Facebook Google+ Twitter

Czy Barcelona rzeczywiście jest wspierana przez sędziów?

Znów wrze - tym razem w europejskim futbolu. Niedawno trwała nagonka na sędziowanie w Hiszpanii, dziś możemy posłuchać komentarzy odnośnie Ligi Mistrzów. Swoje żale wylewa głównie Jose Mourinho, który lubuje się w komentowaniu pracy arbitrów.

Sonda

FC Barcelona osiąga sukcesy dzięki...

 / Fot. PAP/EPA/ALBERT OLIVESędzia to ma przekichane. Naprawdę. Obiektywnie rzecz ujmując, sędziować w jakimkolwiek meczu nie jest łatwo. Czy jest to polska liga okręgowa, czy ćwierćfinał Ligi Mistrzów, trzeba dostrzec czy nic się dzieje, kiedy pięciu graczy walczy naraz o piłkę, sędzia liniowy musi jednym "przeglądem sytuacji" zbadać, czy przypadkiem nie ma spalonego, a jeszcze jak do tego wszystkiego dorzucimy kwestię "nagradzania" piłkarzy kartkami, to już w ogóle każdy starający się o bycie arbitrem może się tego zawodu przestraszyć, bo krytyka bywa wielka i często nawet przesadzona.

FC Barcelona i praca arbitrów w czasie jej meczów


Nie ma chyba innej drużyny futbolowej, która w XXI wieku (albo w ostatnich sezonach?) jest częściej łączona z fatalną (lub też nie) postawą sędziego. Zwykle ma to miejsce, gdy FC Barcelona (dwu)mecz wygra w jednej z trzech okoliczności: po "źle" podyktowanym rzucie karnym, po problematycznej czerwonej kartce dla przeciwnika lub po masie przewinień popełnionych przez Katalończyków, czego sędzia nie dostrzegł.

 / Fot. W24Po takim dwumeczu mówi się, że Barcelona wygrała niezasłużenie, bo pomógł jej arbiter, a i pojawiają się rzecz jasna komentarze, że "Duma Katalonii" w ogóle opłaca sędziów, ma wtyki w UEFA i dlatego zawsze jest najlepsza. Wiele krytykujących osób nie pamięta jednak, że zdarzają się spotkania, w których jest zupełnie na odwrót - że wszystkie decyzje które arbitrzy podejmują, są wymierzone przeciwko FC Barcelonie. Ale o tym się nie mówi.

Pierwszy przykład z brzegu - pamiętny półfinał Ligi Mistrzów z Chelsea Londyn, kiedy pierwszy rok w Barcelonie rządził Pep Guardiola. Pojedynek ten jest pamiętny z dwóch powodów: pierwszy to fenomenalna bramka Andresa Iniesty z 93. minuty meczu, a drugi powód to fatalne sędziowanie norweskiego arbitra, którego nazwiska nie wymienię dla jego dobra. Rewanż na Stamford Bridge to był mecz kuriozalny. Wiele tam decyzji było rzeczywiście podjętych na niekorzyść Londyńczyków, ale czy ci narzekaliby, gdyby wykończyli większość sytuacji bramkowych w konfrontacji z Barcą Guardioli? "The Blues" mogli "zmieść" Katalończyków, tym bardziej, że niemal całą drugą połowę grali w przewadze jednego gracza, po tym jak Abidal opuścił murawę za czerwoną kartkę. Pogromu jednak nie było, Barca zremisowała 1:1 i oczywiście co trzeba było robić? Psioczyć, bo inaczej tego się nazwać nie da. Ale nie o tym mowa, bo do czego innego zmierzam. Chodzi mi mianowicie o fakt, że tydzień wcześniej, na Camp Nou padł bezbramkowy remis, ale pokrzywdzona była z kolei FC Barcelona. Sędzia oszczędził m.in. Michaela Ballacka, podejmował decyzje bezsensowne, wypaczając wynik meczu. Czy o tym się mówiło? Nie.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

sebuś
  • sebuś
  • 08.04.2012 09:08

A real to święty???

Komentarz został ukrytyrozwiń
Alicja w krainie czarów
  • Alicja w krainie czarów
  • 07.04.2012 09:09

Mam aż 22 lata i wiem, że Barcelona jest najlepsza! A narzekanie na pracę sędziów, to jedynie utyskiwania malkontentów! W Lidze Mistrzów i władzach UEFA i FIFA korupcji, kupowania meczów i opłacania meczów oczywiście nie ma!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Sędziowie mylili się zawsze i niestety będą się mylić w obie strony... taki jest to sport.. ja osobiście uważam za śmieszne komentarze oburzonych osób, że Barca jak zawsze wygrała dzięki sędziom. Są to osoby, które są fanami innych zespołów, przeciwnicy Barcelony i żadnego obiektywizmu w tym nie ma. Prawda jest taka, że raz sędzia pomoże drużynie, a innym razem postąpi na niekorzyść. Szkoda tylko, że Ci przeciwnicy Barcy nie wezmą pod uwagę tego ile to razy sędziowie się mylili na niekorzyść Barcy... o tym już nikt nie mówi, a szkoda. To jest cena tego, że jest się jednym z najpopularniejszych klubów świata i jednak każdy patrzy na to wtedy bardziej wnikliwym okiem niż na zespoły, które mniej znaczą w świecie.
Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń
Awesome
  • Awesome
  • 06.04.2012 19:29

Pozdrawiam autora tekstu, obiektywny artykuł ;) Niestety, ale zaraz kibice innych drużyn rozpoczną wylewanie lamentów, przy okazji minusując mój komentarz, ale pozytywny aspekt - niewyprany mózg przez sieczkę Mourinho dotyczącą rzekomego spisku organizacji piłkarskich, sędziów itd.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.