Facebook Google+ Twitter

Czy będzie ewakuacja? W radomskim szpitalu kolejny dzień strajku

Już szóstą dobę trwa strajk pielęgniarek na oddziałach w radomskim szpitalu specjalistycznym. Sobotnie rozmowy nie przyniosły sukcesów, a jutro może dojść do ewakuacji pacjentów.

 / Fot. Piotr Polak PAPJak pisałem już wcześniej, spór między pielęgniarkami a Szpitalem Specjalistycznym w Radomiu trwa od środy. Wczoraj do szpitala późnym popołudniem przyjechał prezydent Radomia, Andrzej Kosztowniak. Rozmowy, w których uczestniczyła m.in sama szefowa zarządu krajowego Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych, Dorota Gardias - trwały ponad cztery godziny. Jednak zakończyły się fiaskiem.

O czym rozmawiali?

Anna Trzaszczka, która jest szefową szpitalnego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych powiedziała po spotkaniu: - Dzisiejsze negocjacje zakończyły się porażka. Według niej, dyrekcja w ogóle nie była przygotowana do rozmowy. - Dyrekcja szpitala nie była nam w stanie powiedzieć kiedy pieniądze dla pielęgniarek mogłyby być wypłacone. Nie ma także gwarancji ze strony kierownictwa szpitala, że pieniądze będą wliczone później do uposażenia zasadniczego, na czym zależy pielęgniarkom.

Pielęgniarki zmniejszyły kwotę oczekiwanej podwyżki

Od stycznia biały personel szpitala żąda od dyrekcji zwiększenia wynagrodzenia o 600zł. Wczoraj, w piątym dniu strajku, kwota została zmniejszona i wynosi ona już 500zł. Dyrektor szpitala oferuje jeszcze niższą kwotę, 270 zł, która miałaby pochodzić z tzw. nadwykonania, za które płaci NFZ. Po spotkaniu odbyło się głosowanie, w którym strajkujące pielęgniarki odrzuciły propozycje postawione przez dyrekcję szpitala i postanowiły kontynuować strajk generalny.

"Złożymy wniosek do wojewody..."

Prezydent Radomia, Andrzej Kosztowniak zapowiedział po spotkaniu: - W związku z brakiem porozumienia i kontynuacją strajku przez pielęgniarki, w poniedziałek złożymy wniosek do wojewody o zawieszenie działalności części oddziałów. Następnie czeka nas bardzo szybki proces restrukturyzacji szpitala" - dodał. Według Kosztowniaka, w ramach tego procesu, część oddziałów będzie musiała być zlikwidowana, co może oznaczać także redukcję zatrudnienia. - W zależności od tego, jakie zostaną podjęte decyzje w poniedziałek, pacjenci albo będą wypisywani ze szpitala, albo ewakuowani do innych lecznic. - zapowiedział.


Jak wygląda sytuacja w szpitalu?

Powiedziano nam wczoraj, że w szpitalu przebywa około 190 pacjentów. W placówce zatrudnia się około 1500 osób, z czego ok. 600 to pielęgniarki i położne. Na oddziałach - jak informowałem już wcześniej - pozostały głównie siostry oddziałowe i pielęgniarki ściągnięte na zastępstwo m.in. z poradni specjalistycznych. W szpitalu działał także utworzony przez związki zawodowe zespół interwencyjny na wypadek zagrożenia życia i zdrowia pacjentów.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

Na ironię losu zakrawa fakt ,że w dzisiejszych czasach tzw. wolnych związków zawodowych , tak naprawdę poza górnikami i stoczniowcami tylko budżetówka strajkuje. Jakie możliwości strajku mają inni - żadne, mogą się tylko zwolnić sami albo być zwolnieni przez właściciela. Zobaczymy jak będą wyglądać strajki stoczniowców po prywatyzacji. Ciekawa jestem co inni sądzą o strajku pielęgniarek, czy społeczeństwo jest za czy przeciw. Szkoda ,że nie ma w tym temacie głosowania w internecie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ja jednak je popieram. Lekarz będący na dyżurze w dzień świąteczny bierze tyle pieniędzy, co pielęgniarka za cały miesiąc. Dodać chciałbym jeszcze, że lekarz pracuje tak jak pielęgniarki 12 godzin, a czasem mniej. Dla mnie samego to jest wielkie oburzenie.
Tam w Radomiu pielęgniarki mówiły, że czasem jest tak, iż lekarz który ma dyżur czasem śpi całą noc. Jednakże one same muszą podać kroplówki, zmierzyć temperaturę i podać leki. Dlaczego lekarze nie strajkują?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ten strajk mnie oburza. Pielęgniarki są tę grupą zawodową zaliczaną do budżetówki.Kiedyś je popierałam. Ale w tym roku po 2 pobytach w różnych szpitalach przestałam. Wczoraj obejrzałam w TV fragment kiedy pielęgniarka pokazuje pasek z wypłatą "na rękę" 1700zł. Skoro tej Pani i jej koleżankom to nie pasuje proponuję zmianę zawodu. W UP w Łodzi zdobycie pracy za 1000 zł na rękę to cud, jeśli się ją w ogóle dostanie. A o średniej krajowej mogę sobie tylko pomarzyć mimo doświadczenia i wykształcenia.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Praktyki z LSD... to musi być coś. Chyba aż do Holandii trzeba na nie jeździć ;D

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli może ktoś przyjechać do Radomia jutro to byłoby bardzo fajnie. Najprawdopodobniej jutro nastąpi ewakuacja pacjentów w szpitalu - będzie o czym napisać. Niestety ja dziś wracam, gdyż muszę nadrobić artykuły z tytułu praktyk LSD;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.