Pozycja materiału w rankingach:
Rewolucja w Egipcie wprowadziła niepokój na bliskowschodnią arenę. Układy pokojowe pomiędzy Izraelem, a Egiptem mogą nie przetrwać. Co z tego będzie? Kolejny konflikt.
Tak naprawdę wszystko zależy od tego, kto obejmie władzę w Egipcie. Izrael obawia się, że mogą to być islamscy radykałowie, niezainteresowani "przyjaźnią" egipsko-izraelską. Jeśli tak dramatyczny scenariusz stanie się jawą, można będzie zażegnać kilkudziesięcioletni pokój i przygotowywać się do kolejnego krwawego konfliktu. O tym, że "takie potyczki" kosztują tysiące ludzkich istnień świadczą przynajmniej trzy poprzednie wojny arabsko-izraelskie. Jest zatem czego się obawiać.Zobacz także:
Artykuły
(128)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.21)
Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
O mnie: Studiuję, pracuję, fotografuję, podróżuję. Dużo za mną, ale jeszcze więcej przede mną.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
DW 11.12.2011 13:15
W artykule jest ogromne niedomówienie, które wpływa na ogląd całej sytuacji. Izrael wyraził zgodę na ściągnięcie dodatkowych sił na Synaj w celu zaprowadzenia porządku, Egipt o to "spytał" co jest czymś niewiarygodnym i świadczącym o braku suwerenności nad Synajem. Proponowałbym zwracać uwagę na takie "szczegóły".
Ratomir Wilkowski 16.02.2011 20:09
No i słusznie - Izrael ma się czego obawiać... Jest w końcu szansa, że granicząca z jedynym krajem arabskim (Egiptem), Strefa Gazy wyjdzie w końcu z całkowitej izolacji. Do tej pory granica Egiptu ze Strefą Gazy była (przypuszczalnie w wyniku porozumienia z USA) niemal całkowicie zamknięta. Teraz istnieje spora szansa, że szerokim strumieniem nie tylko zacznie płynąć od strony Egiptu pomoc humanitarna ale i broń dla Hamasu... Reasumując - Egipt wcale nie musi wchodzić w konflikt z Izraelem (szczególnie osłabiony po przeprowadzonej rewolucji)... wystarczy, że nie będzie blokował Strefy Gazy.
Piękno i... dziwaczność w drzewach zaklęte [Galeria]
(odsłon: +180)