Pozycja materiału w rankingach:
Zdenerwowany karą za zbyt wczesne wyprowadzenie motorów, szkoleniowiec Betardu Wrocław nazwał mechaników Piotra Świderskiego "frajerami". Marek Cieślak zapowiedział jednak, że straty trzeba będzie odrobić na własnym torze. Okazja do tego już w niedzielę, 12 września!
Pierwszy mecz półfinałowy pomiędzy Falubazem i Betardem zakończył się wynikiem 44:46, różnica dwóch punktów zapowiadała wyrównane widowisko na Stadionie Olimpijskim we Wrocławiu. Błąd mechaników jednego z wrocławskich żużlowców i weryfikacja wyniku przez sędziego zburzyły ten porządek i jeśli wrocławianie chcą awansować do finału, muszą na własnym torze dominować i wygrać wysoko, bo minimum ośmioma punktami.Zobacz także:
Artykuły
(309)
Galerie
(19)
Średnia ocen
(4.64)
Wiek: 23 | Miejscowość: Wrocław | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
tomek FFW 12.09.2010 16:25
Decyzja kontrowersyjna.Wygrac 8 punktami wrocławianom nie bedzie łatwo. Final dla Falubazu
Michał Sendlerowski 12.09.2010 15:35
betard przegra ,nie ma innej opcji .FALUBAZ na zawsze !!!
Patryk Młynek 12.09.2010 11:29
Jest nadzieja dla Wrocławia. Doskonale spisujący się w MIMP Janowski może pomóc w zwycięstwie swojej drużynie.
Polska – Słowacja. Kolejny test naszej kadry przed EURO 2012
(odsłon: +714)