Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Pozycja materiału w rankingach:

10068 miejsce

Dział: Społeczeństwo

Ocena: 20pkt

Oceń:

Czy białe jest piękne?


Półki sklepowe w tajskich drogeriach uginają się od produktów wybielających skórę. Wszystko od kremów do rąk i stóp, przez mleczka do ciała aż po maseczki do twarzy i... dezodoranty zawiera substancje wybielające skórę. Dlaczego?

Seksowne Tajki niczym nie gardzą bardziej niż słońcem, po które do Tajlandii przylatują turyści z całego świata. Przemierzając tajskie ulice od Bangkoku po Puket można zauważyć kobiety przemykające ukradkiem w cieniu lub maszerujące w pełnym słońcu pod parasolami. Niektóre z nich wracając ze szkoły lub pracy osłaniają głowę i twarz książkami lub koszulką. Robią wszystko, by nie dosięgnęły ich promienie słoneczne. Wyciągnięcie Tajki na plażę graniczy z cudem (nie licząc tych, którym płaci się za towarzystwo), a jeśli już się tego dokona to można być pewnym, że większość czasu spędzi ona w pełnym ubraniu i pod parasolem. Wielbiciele bikini mogą zapomnieć o wspólnym pływaniu. Jeśli Tajka już ruszy się spod parasola to wejdzie do wody tak jak stoi - np. w szortach i koszulce.

Ku takiemu zachowaniu jest kilka powodów. Po pierwsze większość Tajek nie chce być kojarzona z robotnikami pracującymi w pełnym słońcu na polach ryżowych, lub imigrantkami na budowach, czy też ulicznymi sprzedawcami jedzenia. Wszystkie te grupy spędzają dużo czasu na świeżym powietrzu, w efekcie czego ich przedstawicielki są mocno opalone, nierzadko pomarszczone i często biedne.

Po drugie Tajki zapatrzone są w Japonki i Koreanki, które z racji geograficznych są dużo bielsze od swoich koleżanek z Azji Południowo-wschodniej. Tajki uwielbiają japońskie kreskówki i koreańskie telenowele i ich gwiazdy. Często chcą się więc do nich upodobnić.

Czy białe jest piękne? / Fot. Marek LenarcikPo trzecie obecnie olbrzymią popularnością cieszą się tzw. "luk kreung". Kobiety i mężczyźni będący tajsko-zachodnią mieszanką genetyczną charakteryzują się bielszą skórą, bardziej zachodnimi nosami i jaśniejszymi włosami. Uśmiechają się z billboardów, grają w reklamach i prowadzą wieczorne wiadomości kreując stereotyp idealnej urody. Luk kreung postrzegani są jako piękni, więc każdy chce wyglądać tak jak oni.

Europejki przylatują po opaleniznę, Tajki wybielają się na potęgę, a drogerie, apteki i salony piękności w obu przypadkach zacierają ręce. Dziwny jest ten świat...
Marek Lenarcik OFFline profil autora

Autor: Marek Lenarcik

Napisz do autora

Artykuły (28) Galerie (14) Średnia ocen (4.79)

Wiek: 30 | Miejscowość: Bangkok | Kraj: Tajlandia

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 37

Sortuj komentarze:

Marek Lenarcik 22.02.2010 17:05

Ocena: Ocena pozytywna 40 Ocena negatywna 94

No coz, moze Tajki sa bardziej subtelne niz Tajowie? :-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Marek Lenarcik 22.02.2010 16:54

Ocena: Ocena pozytywna 45 Ocena negatywna 44

Ja tam Tajów nie muszę do siebie przekonywać. Zwłaszcza tych płci przeciwnej :-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Marek Lenarcik 16.02.2010 09:38

Ocena: Ocena pozytywna 47 Ocena negatywna 70

Biali najczęściej łapią się uczenia, a najczęściej to uczą angielskiego. Pozostali przejadają pieniądze wygrane na loterii albo są już na emeryturze (zachodniej, nie zusowskiej rzecz jasna!). Duży odsetek prowadzi też własne firmy. Z zatrudnieniem się legalnym w Tajlandii jest problem. (poza uczeniem). Pracodawca nie tylko musi udowodnić, że nie znalazł Taja na dane stanowisko. Dodatkowo musi zatrudnić czterech Tajów na każdego pracującego obcokrajowca.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dariusz Michorczyk 15.02.2010 06:49

Ocena: Ocena pozytywna 43 Ocena negatywna 51

i tak jestem chyba jedna z nielicznych osób które nie przepadają za jedzeniem z KFC.;] A jak wygląda tam rynek pracy? Czego zazwyczaj łapią się biali w Tajlandii ?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Marek Lenarcik 15.02.2010 04:19

Ocena: Ocena pozytywna 54 Ocena negatywna 45

Przyznaje, ze wyedukowany podrozujacy Taj to cos zupelnie innego, niz Taj sprzedajacy grillowane mieso na ulicy (przepyszne zreszta!). Ale z drugiej strony czy w Polsce albo Irlandii jest inaczej? Zapytaj sprzedawczynie butow na ulicznym straganie przed dworcem w Warszawie o jej stosunek do mieszkajacych w Polsce obcokrajowcow. Albo nastolatka z dublinskiego rynsztoku. Spodziewasz sie jakichs madrych, tolerancyjnych odpowiedzi? :-)

Nie wiem czy studentki pokazuja V na zdjeciach i kochaja Hello Kitty. Ale maja fajne mundurki! ;-)

No jedzenie na ulicy jest boskie. Moj rekord cenowy chyba to 70B (7 zl) za wypasione sniadanie dla dwojga. To info dla Darka. Jak poszlismy na porzadna kolacje (uliczna) i zamowilismy chyba z 5 roznych dan to poszlo moze z 25zl. Pojdz do KFC i zjedz tyle, co my wtedy zjedlismy to 50-60 zl lekko nie ma :-).

Niezla historia z Pattaya. Nigdy mi sie nic takiego nie przydarzylo. Jedynie jedna z moich randek w Pukecie kilka miesiecy temu po dwoch weekendach razem chciala, zebym jej zaplacil za uniwerek. I moze bym sie zgodzil, bo suma nie byla zaporowa ale za tydzien spadalem do Indonezji bez planu wracania do Puketu. :-)

Autobusem moze jechalem raz w zyciu w BKK. No moze 2. Ale fajne sa, bo super tanie i fajnie wieje. Do pracy motorem za 2 zl, chyba ze mnie laska podwozi (albo sam sie podwioze jej samochodem), a do miasta to zawsze motor do najblizszej stacji Skytrain'a i jazda. :-)

Boze, co za grafomania!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dariusz Michorczyk 14.02.2010 23:44

Ocena: Ocena pozytywna 52 Ocena negatywna 39

pewnie i tak zaraz nakrzyczy na nas Marek cobyśmy ukierunkowali swoje słowotoki w bardziej twórcze myśli i zabrali się do pracy nad tekstem ;p

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dariusz Michorczyk 14.02.2010 22:45

Ocena: Ocena pozytywna 51 Ocena negatywna 50

nie kracz bo wpadnę razem z przeciągiem :P

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dariusz Michorczyk 14.02.2010 14:08

Ocena: Ocena pozytywna 51 Ocena negatywna 51

jeszcze was tam odwiedzę , i pogadamy o Kancie ! ;p

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dariusz Michorczyk 14.02.2010 06:51

Ocena: Ocena pozytywna 52 Ocena negatywna 44

ja również jestem pod urokiem Twojego przepisu na podróżnika :p, niemniej jednak głowa na karku uprzeć się musi, że nie zawsze i nie wszystko jest takie proste i nie da się zamienić pod wyżej opisany schemat działania ;]

Komentarz został ukrytyrozwiń

Marek Lenarcik 14.02.2010 06:00

Ocena: Ocena pozytywna 51 Ocena negatywna 51

Darku, ja do podobnych wnioskow doszedlem pewnego dnia - ze potwornie sie nudze. Rok planowania, konczenie studiow i takie tam. A potem plecaczek i smignalem :-). Stuknie mi niedlugo pol roku w Azji Pld-Wsch i nie wiem kiedy to zlecialo. Dzieje sie tak wiele i tak szybko, ze czasem z niedowierzaniem w kalendarz patrze!

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.