Facebook Google+ Twitter

Czy BMW potwierdzi dobrą formę na Monzy?

Dwa tygodnie temu kierowcy BMW Sauber zajęli 4 i 5 miejsce w wyścigu w Belgii. Na torze Monza, teoretycznie powinno być jeszcze lepiej. W wyścigu zobaczymy nowy skład w 2 zespołach - Ferrari i Force India.

Robert Kubica / Fot. http://www.flickr.com/photos/ph-stop/2563916378/sizes/l/Wyścig na Monzy będzie 13. w tym sezonie mistrzostw świata Formuły 1. W klasyfikacji generalnej prowadzi Jenson Button, z bezpieczną przewagą nad rywalami. Jeżeli żaden zespół nie osiągnie zdecydowanej przewagi nad rywalami, to trudno będzie komuś pokonać Anglika.

Zamieszanie wokół Renault

Zacznę od tego, co dzieje się z zespołem Renault i oskarżeniami, że „ustawili” oni zeszłoroczny wyścig w Singapurze. W całej sprawie chodzi o to, że sfrustrowany zwolnieniem z Renault Neslon Piquet Jr., wysłał razem ze swoim szacownym tatusiem list do FIA, w którym napisał, że w Singapurze rozbił bolid nie dlatego, że jest fatalnym kierowcą, tylko dlatego, że nakazał mu to zespół Renault, aby w ten sposób znacznie zwiększyć szanse Fernando Alonso na odniesienie zwycięstwa. Hiszpan bowiem był w tym momencie już po swoim pit-stopie, jako jedyny z całej stawki a wyjazd safety cara zmusiłby inne zespoły do złamania regulaminu.

Powiem szczerze, że to, co zrobili panowie Piquet napawa mnie obrzydzeniem i jest dla mnie przejawem totalnego zadufania i głupoty. Wolałbym się przyznać, do tego, że jestem fatalnym kierowcą, niż do tego, że na wąskim torze F1, przy prędkości ok. 150km na godzinę uderzyłem w bandę, bo tak mi ktoś kazał. Gdyby takie zarzuty się potwierdziły oznaczałoby to dla mnie, oprócz wykluczenia dla Renault, dożywotnią dyskwalifikację dla Piqueta i postawienie zarzutów karnych dla niego. Stworzyłby swoim zachowaniem poważne niebezpieczeństwo dla zdrowia i życia innych kierowców.

Nelson Piquet Jr. został już oficjalnie oskarżony przez zespół Renault o zniesławienie, a sprawa trafi przed sąd. Ja póki, co radziłbym Nelsonowi Piquetowi stworzenie osobnej serii wyścigowej dla mało uzdolnionego synalka, w której główną zasadą byłoby, że Piquet Jr. wygrywałby każdy wyścig.

Na włoskim torze wygrają włosi?

Monza jest włoskim torem, ale należy wspomnieć, że nie jest to domowy tor Ferrari – tym jest Imola. Ale na pewno włoski zespół będzie zmobilizowany, aby w swoim kraju osiągnąć sukces. Ferrari znajduje się obecnie w niezłej formie, czego dowodem może być ostatnie zwycięstwo Kimiego Raikkonena.

Zespół z Maranello pojedzie w tym wyścigu z nowym kierowcą. Luce Badoera, którego występów opisywać nie warto, zastąpi Giancarlo Fisichella. Włoski zawodnik przeżywa obecnie swoje 5 minut w F1. Po znakomitym występie w Belgii, gdzie bolidem Force India zajął 2 miejsce, teraz pojedzie w Ferrari. Gdyby Fisichella nie pojechał tak dobrze w Spa, to być może nie oglądalibyśmy go za kierownicą czerwonego bolidu w ten weekend.

KERS kluczem do wygranej?

Wielu twierdziło, że system odzyskiwania energii kinetycznej (KERS) będzie miał decydujące znaczenie na Monzy. Przewidywano przewagę bolidów wyposażonych w ten system o nawet 0,6 sekundy na okrążeniu. Takie różnice nie były jednak możliwe. KERS jest potrzebny na tym torze, ale nie aż tak bardzo. Nie mniej z systemem pojadą 3 zespoły- Ferrari, McLaren i Renault. Na pewno będzie on dawał przewagę po pierwszej szykanie, po której bolidy rozpędzają się i jadą po łuku.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.