Facebook Google+ Twitter

299 miejsce

Czy Bóg istnieje?

Pytanie o istnienie Boga zadaje sobie niemalże każdy człowiek. Jego zintensyfikowanie przypada na końcowy etap życia, czyli w podeszłych latach, chorobach czy przed śmiercią. Poszukiwanie odpowiedzi na to pytanie urealnia byt osobowy.

 / Fot. Czesław Postawa Zjawisko religijności towarzyszy ludzkości od początków istnienia. Główną tego przesłanką, a zarazem argumentem są miejsca grzebania zmarłych. Zawsze uznawano te miejsca za święte, odnoszono się do nich ze czcią i wyznawano wiarę w życie pozagrobowe. Właśnie dlatego były to miejsca szczególne. Dziś, kiedy słyszy się o profanacjach cmentarzy, to widać, iż sprawcy takich czynów nie odnajdują swojego miejsca w społeczeństwie i raczej powinni podlegać gruntownej resocjalizacji.

Co więcej? Otóż, wierzenia religijne dały podstawę do tworzenia się tzw. wiary w Boga w sensie ludowym. Chodzi tu raczej o przekaz przodków i tradycję. Trzeba tu mieć na uwadze, że chodzi o powszechne zjawisko religijności, a nie o jakąś konkretną religię, czy wprost o religię katolicką. W tym sensie religia była zawsze obecna w życiu ludzi, aczkolwiek jej przedmiot wyznawania mógł i był różny.

Na przestrzeni wieków były podejmowane próby racjonalnego udowodnienia istnienia Boga. Wspomnieć można chociażby dowody: Arystotelesa, Św. Tomasza z Akwinu, Bł. Jana Dunsa Szkota, Kartezjusza, i wielu innych. Próbowali. Jednych one przekonywały, a innych nie. Trzeba jednak zauważyć, że jak dotąd nikt nie potrafił również w sposób naukowy dowieść tego, że Bóg nie istnieje, chociaż były takie próby podejmowane.

Wniosek z tego jest jeden: istnienie Boga pozostanie zawsze kwestią wiary, a co za tym idzie, nigdy nie będzie można postawić znaku równości pomiędzy nią a nabywaną, książkową wiedzą. Wiara, jak samo słowo wskazuje, zawsze będzie kryła w sobie coś tajemniczego i niezrozumiałego dla umysłu ludzkiego. W każdym razie człowiek albo przyjmuje aktem wiary istnienie Boga albo go odrzuca. W tym tkwi sens immanentnej wolności bytu ludzkiego. Jednocześnie fakt ten urzeczywistnia transcendencję człowieka, czyli jego otwarcie się na rzeczywistość inną, niż ziemska.

Pytanie o istnienie Boga wielu osobom może ukazać sens i cel życia. Wiele osób może uratować z depresji i pesymizmu. Człowieka nazywa się nie tylko za Kartezjuszem homo sapiens, ale również za Sokratesem istotą poszukującą. Refleksja w tym temacie pozostaje zawsze indywidualną formą poznawczą, a dokonany wybór - wolną i świadomą decyzją w poczuciu pełnej odpowiedzialności, gdyż jest ona spełnionym wewnętrznym czynem człowieka.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (42):

Sortuj komentarze:

Nietzsche był nieświadomym, że Bóg Wszechmogący stworzył system duchowo-informacyjnej całości, w której zjedzony owoc banana bez nasienia, nie dla was dla zwierząt (Rdz 1,29-30) Uczynił destrukcyjne falowe zakłócenia w oddziaływaniach informacyjnych, wszelkich rodzajów informacji ze wszechinformacją we wszechinformacji. Dał Jezusa Zbawiciela wzór człowieka dla człowieka, aby myślami, słowami i uczynkami nie czynić destrukcyjnych falowych zakłóceń. I nie ponieś wiecznej śmierci, ból, cierpienie, strach przerażenie etc..., które trwać będą wiecznie, w tunelu swoich uczynków, udowodnione naukowo.

Komentarz został ukrytyrozwiń

To nietzscheanizm :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

@Czesław Postawa
Każde dzieło ma swego twórcę, a głupiec rzekł w sercu swoim: Nie ma Boga ! (Ps.14,1)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Założenie: pierwsi chrześcijanie wnikliwie przestudiowali dzieła Arystotelesa.

Teza: chrześcijanie są szydercami i złośliwcami; wszędzie zostawiają znak ryby.

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Nie czytałeś Arystotelesa. Nie rozróżniasz jednych bytów przygodnych od bytu koniecznego. Dla ciebie to jedno i to samo. Braki w literaturze klasycznej zawsze wychodzą."
============================================

Zgadłaś! Dla mnie "byt" to byt, a nie dzielenie włosa na czworo. Całej filozofii Arystotelesa nie zgłębiałem. Wyobraź sobie, że wyżej sobie cenię np. biochemię niż filozofię Arystotelesa,.. którego chrześcijaństwo sobie przyswoiło, bo pasował im do "wyjaśniania niewyjaśnialnego".

Z Twojego przytyku - co do niekompletnej znajomości Arystotelesa - wnioskuję, że ten, kto dogłębnie studiował starożytnych filozofów, musi być osobą wierzącą. Ciekawe stanowisko... No, no!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Akurat trudno się zgodzić w przypadku Dunsa Szkota, iż zrobił ukłon w kierunku teologii. Owszem, był teologiem i filozofem, ale w przypadku swojego dowodu na istnienie Boga nie upatrywał specjalnej pomocy czy oświecenia nadprzyrodzonego. Twierdził, że poznanie abstrakcyjne dostarcza wiedzy mętnej i niejasnej. Dopiero pełny ogląd będzie możliwy poprzez poznanie intuicyjne. Fundamentem dowodu było jednak sformułowanie pojęcia bytu na podstawie materiału, którego dostarczają zmysły. Dlatego właśnie oparł swój dowód na tymże pojęciu, aby uniknąć błędów, które niosą zmysły, a całość oprzeć na poznaniu intelektualnym.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Duns Szkot
Świadomość różnicy między porządkiem zmysłowym, zależnym od organów cielesnych, a znacznie od niego doskonalszym porządkiem psychiczno-duchowym była silna od czasów greckich. W odwrotnym kierunku zmierzali platonicy. Byt w umyśle i umysł w bucie zaciera tę różnicę i osłabia niezależność umysłu.

Pomysł Dunsa Szkota był ukłonem w stronę teologii. Umysł osłabiał dlatego, że wyposażał go w atrybucje nadprzyrodzone, wiedzę aprioryczną. Zatem skazywał go na "porażkę". Nie był potrzebny już jego wysiłek, aby dotrzeć o własnych siłach do istnienia Boga. Objawienie, wbudowane obrazy, intuicja, apriori powodowały inny jeszcze skutek (uboczny). Nadchodziła reakcja racjonalizmu. Nie dziwota.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tak, istnieje:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Duns Szkot wprowadził jeszcze coś takiego, co określane jest jako intelektualne poznanie intuicyjne. Wskazywał, że w każdym poznaniu zmysłowym uczestniczy w jakiś sposób intelekt. Pytanie, czy nie miał racji?

Komentarz został ukrytyrozwiń

powiedziałbym, że rzeczywistość przede wszystkim, ale nie jedynie i bezbłędnie jest poznawana zmysłami. no i problem ,poruszony, pojęć ogólnych - uniwersaliów - desygantów.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.