Facebook Google+ Twitter

Czy centrum Krakowa będzie miejscem bez samochodów?

  • Źródło: Gazeta Krakowska
  • Data dodania: 2006-12-13 07:44

Centrum miasta całkowicie wolne od samochodów ciężarowych, towary dowożone do sklepów pojazdami napędzanymi elektrycznie? to całkiem realna wizja w Krakowie. Władze miasta rozważają wprowadzenie tego rozwiązania w najbliższych miesiącach.

fot.Marek GancarczykJeszcze przed wakacjami na jednej z ulic dojazdowych do centrum miasta rozpocznie się testowanie systemu, który będzie sprawdzał, czy przejeżdżające samochody mają odpowiednie uprawnienia do wjazdu w strefę B.

– Jeżeli będzie on działał sprawnie, to zamontujemy go na wszystkich drogach dojazdowych do centrum miasta – mówi Tomasz Zwoliński z magistrackiego wydziału gospodarki komunalnej i ochrony środowiska.

Nikt się nie prześlizgnie

.
Całkowicie zakorkowana ul. Westerplatte i sznurek samochodów na ul. Gertrudy i Podzamcze - tak dziś wygląda sytuacja w centrum miasta. Ryszard Grabski, naczelnik krakowskiej drogówki uważa, że Kraków dojrzał do tego, aby zdecydowanie zająć się tym problemem. – Śródmieście jest zapchane samochodami. Kierowcy wjeżdżają w strefy bez zezwolenia. W tej sytuacji na pewno nie wystarczą patrole straży miejskiej – uważa.

Czego nie może strażnik, może elektroniczny system.
– Zamiast strażnika miejskiego przy wjeździe do strefy B będzie ustawiona kamera termowizyjna, połączona z bazą danych. Każdy przejeżdżający samochód będzie identyfikowany. System sprawdzi, na podstawie rejestracji pojazdu, czy ma on prawo wjazdu do centrum. Założenie jest takie, aby nikt się nie prześlizgnął – wyjaśnia Tomasz Zwoliński, odpowiedzialny za ten projekt.
Oczywiście każdy, kto bez uprawnień będzie próbował wjechać do strefy, musi się liczyć z mandatem. Wstępne plany przewidują, że system zacznie funkcjonować jeszcze przed wakacjami na pl. Szczepańskim. Jeżeli się sprawdzi, zostanie zamontowany na każdej ulicy wokół Rynku.

Stop ciężarówkom

Z problemu dużej liczby samochodów w centrum Krakowa zdaje sobie sprawę wiceprezydent miasta Wiesław Starowicz, odpowiedzialny za transport. Przede wszystkim chce się zająć dostawą towarów do restauracji i sklepów w ścisłym centrum.
– W tej chwili jest opracowywana koncepcja uwolnienia Śródmieścia od nadmiernej liczby samochodów ciężarowych. Oczywiście nie można ich ruchu zlikwidować całkowicie, ale zdecydowanie ograniczyć - mówi Starowicz.
Jeden ze sposobów, aby to osiągnąć jest bardzo prosty: jeden pojazd dowoziłby towar do kilku miejsc. Dzięki temu kilkakrotnie zmniejszyłaby się liczba ciężarówek, które obecnie wjeżdżają do centrum.
Jest jednak możliwy również inny scenariusz, w którym ciężarówki nie mogłyby w ogóle wjeżdżać do centrum. Każda z nich musiałaby się zatrzymać w obrębie drugiej obwodnicy i tu towar byłby przekładany na małe pojazdy, napędzane np. elektrycznymi silnikami. To one jeździłyby do restauracji i sklepów w centrum.

Westerplatte bez samochodów?

Dostęp samochodów osobowych do śródmieścia Krakowa jest limitowany od prawie 20 lat. Jednak w związku z tym, że ich liczba ciągle rośnie, nie przynosi to zadowalających efektów. Czy więc np. z zatłoczonej ul. Westerplatte znikną kiedyś samochody?
Według Janiny Pokrywy z Krakowskiego Zarządu Dróg do takiej sytuacji raczej nie dojdzie. Na pewno jednak liczba aut w tym rejonie poważnie się zmniejszy.
– Najpierw jednak musi się zakończyć przebudowa ronda Mogilskiego, a w mieście zacząć funkcjonować system sterowania ruchem, który zdecydowanie przyspieszy przejazd tramwajem – uważa Pokrywa.
Luźniej na ul. Westerplatte zrobi się więc najwcześniej za dwa lata, bo wtedy te inwestycje mają się zakończyć.
Zdaniem Jana Janczykowskiego, wojewódzkiego konserwatora zabytków, nie chodzi o to, aby całkowicie zlikwidować możliwość dojazdu do centrum.
– Zawsze będzie problem mieszkańców okolic Rynku, którzy muszą dojechać do swoich domów. Ważne jednak, aby doprowadzić do sytuacji, kiedy do centrum miasta będą wjeżdżać tylko ci, którzy mają na to pozwolenie – uważa Janczykowski.

Jak to jest w innych miastach

Londyn
Aby ograniczyć wjazd samochodów do centrum, władze miasta wprowadziły wysokie opłaty. Po krótkim czasie liczba samochodów w śródmieściu zdecydowanie zmalała, a przy okazji zmniejszył się poziom zanieczyszczenia miasta.

Ateny
Ograniczenie wjazdu do centrum polega na tym, że w dni parzyste mogą się tam dostać tylko samochody z parzystymi cyframi w rejestracji, a w nieparzyste – te z nieparzystymi. Ograniczenia nie dotyczą turystów.

Marek Gancarczyk - Gazeta Krakowska

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Pogratulować pomysłu i dać skierowanie do lekarza. Szlona, jak to takie coś można zrobic ;/.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.