Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

176120 miejsce

Czy chcemy osiągnąć doskonałość?

Są malarze, rzeźbiarze, śpiewacy, muzycy, tancerze i mnóstwo innych wyuczonych zawodów, ale sam dyplom nikogo jeszcze nie czyni artystą.

Kiedy ktoś mówi o sobie, że jest artystą, to albo bałamutnie informuje o wykonywanym zawodzie, albo jest megalomanem. Nie ma przecież zawodu artysty. Owszem, są malarze, rzeźbiarze, śpiewacy, muzycy, tancerze i mnóstwo innych wyuczonych zawodów, ale sam dyplom nikogo jeszcze nie czyni artystą. Trzeba się nim stać, trzeba na to zasłużyć.

W języku, jakim się posługujemy, wypada - a czasem jest to nawet obowiązkiem - używać właściwych, precyzyjnych określeń, dzięki czemu każdy będzie rozumiał, o co nam chodzi, bez dodatkowych wyjaśnień. Język jednak ma to do siebie, że to samo słowo ma często kilka znaczeń w zależności od kontekstu, okoliczności, w których je wypowiadamy, emocji, jakie mu towarzyszą, a nawet akcentu, który zmienia jego znaczenie.

Pojęcie artysty kojarzy się z kimś utalentowanym, z oryginalnym i wybitnym twórcą sztuki, ale często artystą nazywa siebie ktoś, kto wprawdzie ma związek ze sztuką, czasem bardzo szeroko pojmowaną, ale w rzeczy samej jest w tej materii przeciętny i chętniej nazwalibyśmy go po prostu rzemieślnikiem. Z takiego rozgraniczenia nie można wyciągać wniosku, że rzemieślnik to ktoś gorszy od artysty, ani że tworzone przez niego dzieła nie są piękne. Jednakże różnica między nimi rzeczywiście istnieje. Na czym ona polega?

Kiedy chcemy określić człowieka zajmującego się sztuką i uwypuklić wykonywany przez niego zawód, nazwiemy artystą osobę, która rzeczywiście tworzy czy wykonuje zawód malarza, rzeźbiarza, kompozytora, piosenkarza, ale nie oceniamy wartości jego twórczości. To samo z rzemieślnikiem, kiedy mówimy o czyimś zawodzie. Ale mówimy też, wartościując, o dobrym, przeciętnym i o złym artyście, o dobrym, przeciętnym i złym rzemieślniku. Jest to oczywiście odwołanie się do efektu ich pracy. Po owocach ich poznacie. Taka ocena pozwala dostrzec inne znaczenie słów. Zazwyczaj wskazuje się na artystę tam, gdzie chodzi o twórczość oryginalną, niepowtarzalną, ale równocześnie przerastającą przeciętność, na rzemieślnika zaś wówczas, gdy owoc jego pracy ma charakter odtwórczy, jest powieleniem cudzego projektu, cudzego dzieła.

Prawdopodobnie prawie każdy przeciętny człowiek mógłby się nauczyć grać, śpiewać czy malować. Prawie każdy, bo można się spotkać z osobami, którym słoń nadepnął na ucho albo nie odróżniają kolorów, a więc nie dysponują darami natury niezbędnymi do zdobycia takiej umiejętności. Swego czasu, zwłaszcza w pewnych sferach społecznych, uważano, że panienka z dobrego domu musi umieć grać na fortepianie, dobrze tańczyć lub śpiewać, jednym słowem mieć rzeczywisty kontakt ze sztuką. Taka umiejętność nobilitowała. Rodzice zatem starali się posyłać dzieci na lekcje muzyki albo opłacali nauczyciela, który dochodził, by dzieci uczyć w domu. Rzadko na tej drodze wyrastali przyszli artyści, natomiast rodziła się na niej jakaś wrażliwość na piękno, na sztukę i kulturę. Bywało jednak i tak, że dla niektórych dzieci stanowiło to katorgę. Zmuszano je do nauki, dla której nie miały ani serca, ani talentu.

Do tego, by zostać artystą, konieczny jest talent, czyli skłonność, łatwość, umiłowanie uprawianego zawodu, rodzaj intuicyjnego wyczuwania własnych możliwości, chęć korzystania z posiadanego daru i rozwijania go we wszystkich możliwych kierunkach, bo warunkiem wykorzystania talentu jest jego rozwijanie. Talent zakopany w ziemi, w obawie, by się nie zmarnował, by go ktoś nie ukradł, nie owocuje, a więc łatwo go stracić.

Dla osiągnięcia doskonałości, oryginalności, czegoś, co uznamy za artystyczne, dla pełnego wykorzystania talentu potrzebna jest pracowitość. Odkrycie talentu, zwykle u młodego człowieka, wymaga natychmiastowych decyzji. Tak zwane cudowne dzieci wprawdzie nie zawsze się sprawdzają, ale jeżeli podejmą wysiłek, często rezygnując z wielu przyjemności, z których pełną garścią korzystają rówieśnicy, jeżeli stać je na systematyczną pracę, to osiągną zamierzony cel. Pracowitość stanowi bezwzględny warunek opanowania warsztatu, zdobycia rzemiosła niezbędnego do ukazania talentu, który dopiero na jego tle rozkwita w pełni. Kto liczy jedynie na talent, może błyszczeć przez krótki czas, może zaskoczyć, ale rychło zgaśnie.

Dobrym duchem talentu jest natchnienie. Mówi się, że jest ono niezbędne poetom, kompozytorom, każdemu w chwili tworzenia wyjątkowego dzieła. W takim przypadku odnosi się wrażenie, że powstaje coś znakomitego, jak gdyby bez wysiłku, kiedy twórca z wielką łatwością potrafi wykorzystać talent, pracowitość i natchnienie, czerpiąc ze wszystkich tych źródeł najlepszy materiał twórczy. Natchnienie pojawia się też w postaci chwili olśnienia, kiedy po trudach i próbach ma się wrażenie, że już nic z tego wysiłku nie wyjdzie, a tymczasem przychodzi błyskawiczna myśl, w sam raz potrzebna do dokonania czegoś oryginalnego, niepowtarzalnego, wielkiego w tej dziedzinie, nad którą się pracowało.

Wydaje się jednak, że artystów nie należy szukać tylko w kręgach sztuki, a jeżeli tak, to pojętej bardzo szeroko. Artyzm to doskonałość, niepowtarzalność, oryginalność. Spotykamy ją nie tylko w sztuce, bo jest ona obecna właściwie we wszystkich dziedzinach życia ludzkiego. Tylko od nas zależy, czy decydujemy się zostać w życiu rzemieślnikami, czy może stać nas i chcemy osiągnąć doskonałość. Ten wybór należy do każdego człowieka.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Zeby wykonywac swoj zawod dobrze ,nalezy kochac wykonywana prace i uparcie dazyc do perfekcji.
Ludzie nie rodza sie artystami,rodza sie dzieci.Wiele lat musi uplynac ,kiedy mlody czlowiek ,ktory w dziecinstwie marzyl by zostac strazakiem,policjantem,pielegniarka a moze lekarzem ,dojrzeje i wybierze profesje swoich marzen.
Ale czy zostana artystami? Mowi sie "By zostac artysta trzeba miec w sobie ISKRE BOZA".
I tu jest wlasnie szkopul.Nie wszyscy "artysci "sa ta iskra obdarowani.
Wiec kazdy orze jak moze ,lepiej lub gorzej pod mianem artysty.
Sa mistrzowie w kazdej dziedzinie,lecz bardzo dobrych,prawdziwych artystow jest niewielu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Czy artystą jest aktor, który po raz 500. gra tę samą sztukę? Albo śpiewak, który dwusetny raz śpiewa ten sam przebój? Lub spawacz, który spawa dziesiąty kilometr blachy? Rzemieślnicy czy artyści?
Czy jest różnica pomiędzy artystą a twórcą?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mam swój zawód, ale nie wiem czy można mnie nazwać artystką czy rzemieślniczką, wiem tylko że książka jest moja pasją, a naprawa jej sprawia mi radość. Robię to skrupulatnie i z wielką uwagą, bo chcę by istniała jeszcze przez wiele lat.
Jest wielu ludzi nadających sobie tytuły bez ówczesnego przygotowania do danego rzemiosła czy sztuki. Ale myślę, ze skoro ci ludzie czują się z tym lepiej, bo jest to coś co podnosi ich samoocenę, to niech to robią, skoro są z tego powodu szczęśliwi. A przecież nikomu tym nie robią krzywdy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.