Pozycja materiału w rankingach:
Bezpośrednio po zakończonym szczycie w Brukseli, szef Europejskiego Funduszu Stabilizacji Finansowej (EFSF) Klaus Regling udał się z wizytą do Pekinu, by wstępnie porozmawiać o ewentualnej finansowej pomocy Chin dla eurolandu.
Chińskie władze od dłuższego już czasu wysyłały sygnały, świadczące o tym, że mogą zwiększyć swoje zaangażowanie w europejskie inwestycje. I choć Unia Europejska ma wątpliwości co do chińskich intencji, to skala kryzysu w strefie euro może ją zmusić do ustępstw i skorzystania z pomocy. Wielu ekspertów twierdzi bowiem, iż Chiny nie pomogą Europie za darmo, gdyż znane są z tego, że swoje inwestycje często wykorzystują w politycznej grze. A mają co wykorzystywać - rezerwy walutowe Chin szacowane są na 3,2 bln dolarów.
Szef Europejskiego Funduszu Stabilności Finansowej Klaus Regling, bezpośrednio po szczycie w Brukseli pojechał do Chin, by przekazać informacje o planie ratunkowym dla strefy euro oraz zachęcić chińskich inwestorów do dalszych zakupów euroobligacji. Jak poinformowało polskieradio.pl Regling na konferencji prasowej powiedział: "Nie przyjechałem tu rozmawiać o konkretnych koncesjach. Regularnie spotykam się z chińskimi władzami, które regularnie kupują euroobligacje. 40 procent euroobligacji wyemitowanych w tym roku kupili inwestorzy z Azji". Dodał też, że Chiny kupują obligacje na takich samych zasadach jak inni inwestorzy.Zobacz także:
Artykuły
(436)
Galerie
(33)
Średnia ocen
(3.73)
Miejscowość: Zamość | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Otwarcie galerii handlowej Sky Tower we Wrocławiu
(odsłon: +817)