Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

42642 miejsce

Czy Chiny wywindują cywilizacyjnie Afrykę?

Chiny mogą okazać się główną dźwignią cywilizacyjną Afryki. Czy chińska cywilizacja okaże się skuteczniejsza w narzucaniu zasad i organizacji niż dotąd robiły to dawne potęgi kolonizacyjne?

Chiny stają się głównym graczem w Afryce. Od czasu dekolonizacji Afryka staczała się coraz bardziej w mordach i dewastacji. Krwawiący kontynent, najzasobniejszy w surowce mineralne na całej planecie, trawiony przez lewackich rzeźników jak Idi Amin czy Mobutu Seseko powoli staje na nogi dzięki Chinom. To czego nie udawało się dokonać Europie i Stanom Zjednoczonym może dokonają Chińczycy.

W listopadzie 2006 roku odbył się szczyt czterdziestu krajów afrykańskich i Chin, na którym dyskutowano przyszłość chińskich inwestycji w Afryce. Chiński popyt na surowce sprzyja rozwojowi Afryki. Kwitnie handel i inwestycje, czego widomym znakiem jest wymiana handlowa, która między rokiem 2000, a 2005 wzrosła z mniej niż 10 miliardów dolarów do prawie 120 mld w 2010 roku. Chińskie inwestycje lokują się głównie w branży surowcowej. W 2004 roku zainwestowano 900 mln – wzrost o 300 proc. w stosunku do roku poprzedniego. Kolejne kontrakty chińskich firm energetycznych na pewno przyspieszą napływ kolejnego strumienia inwestycji bezpośrednich. Chiny interesują się głównie ropą naftową i wszelkimi bogactwami naturalnymi, których w Afryce jest multum. W ciągu ostatnich 20 lat Pekin stał się z największego eksportera ropy naftowej jej największym importerem w Azji. Chiny konsumują aluminium, miedź, nikiel i rudy żelaza. Konsumpcja ropy naftowej rośnie w tempie 7 proc. rocznie i przyspiesza powodując wzrost cen na rynkach światowych. Około 30 proc. importowanej ropy pochodzi z Afryki, głównie z Sudanu, Angoli i Kongo – Brazzavile. Z Demokratycznej Republiki Kongo i Zambii pochodzi głównie miedź, a drewno z Gabonu i Kamerunu, z Afryki Południowej żelazo i platyna.Bez wątpienia chińskie inwestycję dają całemu regionowi niesamowite przyspieszenie. Chiński popyt na towary jest odpowiedzialny za 40 proc. wzrost cen ropy naftowej pomiędzy latami 2000 – 2004. Chiny stają się również wielkim konsumentem towarów sprowadzanych z Afryki, co jest wielkim błogosławieństwem dla krajów regionu Subsaharyjskiego, do niedawna jednego z najbiedniejszych na świecie, a dziś notującego wzrost PKB na średnim poziomie 4.4 proc. rocznie.[1]

Dziś Chiny są największym rynkiem eksportowym dla Sudanu i największym inwestorem w infrastrukturę, która często od czasów kolonialnych nie była modernizowana i odbudowana. The Heritage Foundation szacuje, że 14 proc. wszystkich dotychczasowych chińskich inwestycji zainwestowano w Afrykę Subsaharyjską. W 2010 r. Chiny pożyczyły więcej krajom afrykańskim niż Bank Światowy, co zwiększyło zatrudnienie i zapewniło bum ekonomiczny temu najbiedniejszemu do niedawna obszarowi kuli ziemskiej. [2]

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.