Facebook Google+ Twitter

Czy chrześcijaństwo musi mieć negatywny stosunek do seksu?

Dlaczego chrześcijańska maszyneria wychowawcza oparta na negowaniu płciowości zdominowała postrzeganie seksu człowieka jako nieczystość i wszelkie zło? Co się stało, że współżycie seksualne stało się passé a z dziewictwa uczyniono cnotę?

By James Steakley [CC-BY-SA-3.0 (http://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0) or GFDL (http://www.gnu.org/copyleft/fdl.html)], via Wikimedia Commons / Fot. James SteakleyJak to się stało, że doszło do zaprzeczenia najbardziej naturalnych funkcji życia i zapoczątkowało obowiązywanie moralności sprzecznej z fizjologią człowieka? Jak zrodziła się potrzeba ascezy i perfekcyjnego samoudręczania? Dlaczego naznaczono piętnem grzechu to, co daje ludziom rozkosz i czyni ich szczęśliwymi?

Takich pytań można postawić dużo, a odpowiedź na nie wcale nie jest taka oczywista. Tym bardziej, że już przed chrześcijaństwem pojawiali się przeciwnicy seksualizmu oraz zwolennicy zrzucenia z piedestału bogini matki i kobiety, co zapoczątkowało wojnę między płciami. Dzisiaj w zasadzie wszyscy znawcy kultury uważają, że matriarchat i szacunek dla kobiety był pierwotny i naturalny, a dopiero później pojawił się patriarchat i poniżenie kobiet.

Dość prosta jest odpowiedź na pytanie tytułowe, przy założeniu, że Biblia jest źródłem praw obowiązujących chrześcijan. Ten negatywny stosunek do seksu być musi, ponieważ wynika on bezpośrednio z tekstów tam zapisanych. Poza tym, Jezus przyszedł na świat w poza seksualny sposób, a po porodzie Maria była nadal dziewicą.

Jednak traktując chrześcijaństwo jako zjawisko kulturowe, można śmiało stwierdzić, że będzie musiała postępować ewolucja w zakresie wielu aspektów życia człowieka. Nie tylko seksu. Zresztą tak już się dzieje. Wystarczy przypatrzeć się podejściu do małżeństwa duchownych lub do pocałunku małżonków. W XVII wieku zezwolono na głębszą penetrację języka w usta małżonka, ale niezbyt głęboko, żeby nie był nieprzyzwoity.

Biblia piętnuje seksualizm a kobietę traktuje znacznie gorzej niż mężczyznę. Już w akcie stworzenia jest podkreślona zależność kobiety od mężczyzny. Kobieta jest uwodzicielką, a mężczyzna uwodzonym. Wszystko co jest związane z seksem czy płciowością jest nieczyste. Za zdradę małżeńską, kazirodztwo, homoseksualizm, obcowanie ze zwierzętami przewidywano karę śmierci. Ponadto istnieje wiele nakazów czystości, np.: "Jeżeli mężczyzna obcuje z kobietą wylewając nasienie, to oboje wykąpią się w wodzie i będą nieczyści aż do wieczora".

Ciekawostka
W tłumaczeniach Biblii używa się określenia "nasienie" i wszyscy przyjmują to za oczywiste, ale plemnik w ejakulacie został odkryły dopiero w 1677 roku przez Antoniego van Leeuwenhoeka. W czasach biblijnych tylko podejrzewano, że coś takiego jak nasienie istnieje.

Skrajnie dystansującym się do seksu jest zapis biblijny, który nakazuje ucięcie ręki kobiecie, gdyby zdarzyło się jej dotknąć "części wstydliwych" mężczyzny w czasie rozdzielania ich w ferworze walki.

Zakrywanie nagości od czasu Adama i Ewy stało się obowiązkiem. Wielu papieży i wysokich dostojników duchowieństwa przyczyniło się do takiego zohydzenia współżycia seksualnego człowieka, że w zasadzie jest ono dopuszczalne tylko w celach prokreacyjnych i to pod pewnymi warunkami. Byli nawet tacy teologowie, którzy stosunek małżeński uważali za bezgrzeszny tylko wtedy, gdy towarzyszyło mu uczucie nienawiści do odczuwanej rozkoszy.

Takich nakazów i zakazów biblijnych jest dużo więcej.

Refleksje końcowe

Myślę, że u podłoża rezygnacji z przyjemności seksualnych wcale nie był altruizm czy szlachetność serca, lecz chciwość i zachłanność człowieka, bowiem za ową "ofiarę" oczekiwano w zamian większej nagrody od natury lub bóstwa. Oczekiwano obfitszych plonów, połowów czy udanego polowania, a później u chrześcijan - osiągnięcia łask w życiu doczesnym i życia wiecznego po śmierci. Patologia rodziła się w zgodności z zasadą, że im "większa ofiara, tym solidniejsza nagroda".

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (90):

Sortuj komentarze:

Artykuł jest rozszerzonym pytaniem o to:

dlaczego chrześcijaństwo ma negatywny stosunek do seksu?

Nie chodzi w nim o ekonomię ani o jakieś hipotetyczne nawoływanie do "przebudowy modelu rodziny".

Komentarz został ukrytyrozwiń

tak czy siak .tu nie chodzi tylko o współżycie chodzi o lad na tym Bożym świecie, popatrzmy oczami dziecka ,dziś ta sprawa jest bardziej uregulowana są środki antykoncepcyjne i świadomość ,a dokładnie chodziło kiedyś o uporządkowanie tych właśnie spraw ,nie było środków anty- koncepcyjnych i podrzucano dzieci pod klasztory ,albo gdzie się da .Będąc dzieckiem dość nacierpiałam się z powodu rozbitej rodziny i to zło tez trzeba tępić pani x zabierała tatusiowi pieniążki które należały się nam wiec i ten problem był do uregulowania przez Jezusa przewidział takie sytuacje ,dlaczego jeden maż i jedna zona a no właśnie dla tego żeby potomstwo nie cierpiało ,taki tata tuli obce dzieci a czy ktoś się spytał co czuja jego własne dzieci ,wiec to jest łańcuch zła a nie tylko jedno zło ,które należny opisać ,samo zadowolenie ciała niech sobie będzie ale zło jakie pociąga za sobą i to zostało uregulowane w Piśmie św. Lad musi być na tym świecie i nie chodzi o teorie ,chcesz się bzzzz to proszę ale nie rób krzywdy rodzinie matce i wszystkim do okola za te pieniążki można coś innego zrobić a za darmo możne jakaś się skusi ale nie na długo znamy życie nie tylko z widzenia proszę panów nie oszukujmy samych siebie moment zakochania i fascynacji ile trwa ??,,,a chemii zmagazynować się nie da dlatego misja jako małżeństwo i odpowiedzialność a nie teorie .

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nawet mojej matki nie uszanowała w tej dyskusji spamowa komentatorka. To po prostu skandal. Czy redaktor naczelna tego portalu tego nie widzi?

Komentarz został ukrytyrozwiń

'Dyrdymały" Korwina są więcej warte niż nabzdyczone epitety pod jego adresem osób, które nie zamieściły w portalu ani jednego artykułu i za fasadą anonimowości atakują cudze poglądy czy "mylne" opinie. Ładnie to tak?
Polityk czy ksiądz nie musi wypowiadać się w sprawach aż tak szczegółowych jak kwestie pożycia, chyba że chodzi o krąg, który stara się ludziom uregulować każdą sferę życia. Nie mamy do czynienia z takim politykiem, on zakłada pewne sfery wolne od nadmiernej ingerencji. A propos p. Olejnik to z jej strony to była prowokacja, aby zabrać czas rozmówcy, w którym mógłby normalnie przekonywać do swoich podstawowych poglądów. Czy nie nadużyła swojej roli? A propos - Ktoś kto tu tego polityka ocenia po jednym zdaniu, najwyraźniej nie zna jego de fakto zdroworozsądkowych poglądów w kwestiach bezpieczeństwa, polityki państwa wobec rodziny itp.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo ciekawa jest geneza określania narządów płciowych, jako części wstydliwych u człowieka. Wydaje się jednak, że najbardziej wstydliwymi uczyniono je już w wiekach późniejszych, od czasów Pawła poczynając do czasów współczesnych.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Po ogłoszeniu (słynnej już dzisiaj) Deklaracji wiary - widać wyraźnie, że chrześcijaństwo musi mieć negatywny stosunek do seksu. Punktem wyjścia do takiego stanowiska jest zapis o świętości organów płciowych człowieka i postrzeganiu sakramentu małżeństwa jako przepustki do "użycia" tych organów.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Marto, kiedy czytam te dyrdymały, jakich autorem jest Korwin, to się zastanawiam, na jakim szczeblu go umieścić. Kiedyś w pewnych wątpliwych przypadkach mówiło się o brakującym ogniwie w teorii Darwina, ale to nie wyjaśnia problemu. Zagadka, skąd się biorą tacy ludzie. Jak się muszą czuć żony i córki lidera Nowej Prawicy?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dodam tylko, że według mnie, jego brak precyzji jest często mniejszy w porównaniu do innych. Tych, którzy w ogóle ponadto potrafią omijać sedno spraw.
Mówię jedynie o traktowaniu go ( a raczej o potrzebie nie traktowania), jak guru i wyrocznię.

Komentarz został ukrytyrozwiń

/Ostatecznie (Natura czy Bóg - nie będziemy się spierać) nie po to tak skonstruował mężczyzn, by setki tysięcy plemników się marnowały; wnikają one w ciało kobiety i przerabiają ją na obraz i podobieństwo mężczyzny, do którego ona należy./


Człowiek posiada również mitochondrialne DNA, a mitochondriów ma w swoim ciele tysiące (!) razy więcej, niż jąder komórkowych.
Mitochondrialne DNA jest dziedziczone ( niemal) wyłącznie po matce. Jeden, słownie jeden przypadek dziedziczenia po ojcu odkryto u człowieka.
Materiał genetyczny plemników ( nieliczne w ogóle przypadki, gdy w ogóle uczestniczy) jest rozpoznawany w bardzo wczesnym stadium zygoty jako ciała obce i zmartwię Mikkego - niezwykle sprawnie niszczony.

Sumarycznie, na czyje zatem bardziej podobieństwo i obraz ..? ;)
To są fakty, rzecz dokonana, nie fantazje i życzeniowe myślenie o rzekomym wpływie na ciało i umysł dorosłej kobiety.


Ogólnie IMO: Mikke nie jest erudytą. Jest dodatkowo porywczy.
Człowiek niebędący erudytą i porywczy, będąc inteligentnym, dobiera słowa precyzyjnie.
Mikke nie dobiera słów precyzyjnie. Wniosek ..? ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Bartku, czytuję dość regularnie jego blog i nie opieram się na wyrwanych z kontekstu fragmentach wypowiedzi. W pewnych kwestiach (również dotyczących sytuacji kobiet w społeczeństwie) jestem skłonna przyznać mu rację. Jednak nie ulega dla mnie wątpliwości, że kobiety są dla niego istotami biologicznie upośledzonymi;)
Proszę się przyjrzeć poniższym cytatom, a najlepiej zamienić w nich słowo "kobieta" na "mężczyzna". Jak się Pan poczuł? I jakoś nie chce mi się wierzyć, żeby autor tych słów, będący bez wątpienia człowiekiem bardzo inteligentnym, nie zdawał sobie sprawy, jak zostaną odebrane przez panie.
"Wiadomo, że kobieta przesiąka poglądami człowieka, z którym sypia. Ostatecznie (Natura czy Bóg - nie będziemy się spierać) nie po to tak skonstruował mężczyzn, by setki tysięcy plemników się marnowały; wnikają one w ciało kobiety i przerabiają ją na obraz i podobieństwo mężczyzny, do którego ona należy. Te głupoty, które p.Nowicka wygaduje, są Jej po prostu biologicznie narzucone.
Nieszczęsne stworzonko… Sypiałaby ze mną - to NIE jest, broń Boże, propozycja - a nie z astrologiem, synem ergantropijnego inkontrologistyka, to mówiłaby z sensem, zamiast brechtać."
"Parokrotnie - ostatnio w nagraniu dlaPolSat NEWS - powiedziałem o tym, jak d***kracja przeradza się w ochlokrację - wskutek tego, że prawo głosu dostają kobiety, przestępcy, wariaci, nieletni, a może nawet goryle…
Z czego oczywiście NIE wynika, że uważam kobiety za równoważne gorylom - na co najlepszym dowodem jest, że kobiety piszą blogi, a goryle nie."
"Kobieta jest istotą pośrednią - jeśli idzie o wagę, wzrost, sposób myślenia - między mężczyzną, a dzieckiem. Jako takiej przysługuje kobietom większa ochrona prawna - a mniejsze prawa publiczne. Jednak my,liberałowie, uważamy, że nie powinno to odbierać żadnej kobiecie - jako jednostce - tych praw. Co więcej: uważam,że nie powinno się ich odbierać również dzieciom!
Trafiają się bowiem kobiety nadającesię świetnie do polityki i nie ma poważniejszego powodu (poza np. zazdrością innych kobiet lub koniecznością duplikacji toalet w budynku Sejmu), by kobieta nie mogła zająć dowolnego stanowiska."

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.