
Ludzi – choć usiłują się przed nim bronić – ogarnia strach. To nie jest li tylko moje odczucie.
Zobacz także:
Artykuły
(146)
Galerie
(18)
Średnia ocen
(3.88)
Wiek: 71 | Miejscowość: Szczecin | Kraj: Polska
O mnie: Gdybym był młody to bym wyjechał na Antypody. Jednak, już nie jestem młody. Muszę więc cierpieć polskie niewygody. To żart. Kocham Polskę. Ubolewam. Bo mając tak piękny i bogaty kraj można byłoby tu żyć, jak rzadko gdzie.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Tadeusz Śledziewski 29.12.2010 20:15
Widzicie! Coraz częściej zapominam. Przypomniało mi się, co wmawiali mi Fizycy, że w przyrodzie nic nie ginie. Więc jak bliźniemu pozłorzeczysz, to ta zła energia - zgodnie z zasadą - nie przepadnie, tylko może go kiedyś dopaść - tego bliźniego, któremu nawtykałeś, albo - po drodze - zmienić swoją postać i np: zamącić komuś w głowie. Być może mnie takie czyjeś przekleństwo dosięgło i dlatego od czasu do czasu dostaję kręćka. Tak czy owak!
Życzę w przyszłym roku Wszystkim Wam moi mili Dziennikarze Obywatelscy, jak i Zawodowi dużo Dobrego Zdrowia, Powodzenia, no i zanim coś powiecie - Zastanowienia, jak również z siebie Zadowolenia - ono też potrzebne jest do życia!
Tadeusz Śledziewski 28.12.2010 21:34
Panie "czytacz"! Wie Pan co? Ja jeszcze zauważam ostatnimi czasy takie zjawisko. Polacy są bardzo zmęczeni niepowodzeniami, tragediami i zwykłą gonitwą za groszem. Chcieliby słyszeć same dobre wieści. I niech Pan sobie wyobrazi, że za dostarczenie im złej wiadomości obrywa nie kto inny, tylko ten, kto tę wiadomość upublicznił. Natomiast ten kto spowodował zło nie jest dostrzegany, pozostaje w cieniu i często się zdarza, że za wyrządzone zło nie ponosi żadnej odpowiedzialności.
Czy jest Pan całkowicie pewny, że stany emocjonalne ludzi nie mają żadnego wpływu na występowanie wydarzeń na świecie? Gdzie podziewają się rzucane klątwy, złorzeczenia i całe zionięcie nienawiścią?
Tadeusz Śledziewski 28.12.2010 19:32
Dzięki Serdeczne za wejrzenie i komentarze. Nie wszystko można zobaczyć na własne oczy, usłyszeć na własne uszy, a także nie wszystkiego można dotknąć ręką. Na Dwóch biegunach, którymi są bieda i bogactwo gromadzą się ładunki różnoimienne wywołując polaryzację środowiska Gdy różnica potencjałów przekroczy wartość - której nie znamy - wystąpi wyładowanie podobne do atmosferycznego. Jakie może to pociągnąć za sobą skutki - wydaje mi się, że nie trzeba podpowiadać. Próbki takowych wyładowań w historii ludzkości już miały miejsce. W spolaryzowanym środowisku, też może dochodzić do nieprzewidywalnych zjawisk.
roman koźmiński 28.12.2010 16:24
Mistycyzm czy nie ale to sie czuje od jakiegoś czasu - coś wisi nad nami. Obyśmy byli po słusznej stronie !!
Władysław Kaczmarczyk 28.12.2010 11:11
Na pierwszy " rzut oka " - mistycyzm. Ale gdy się tak głębiej zastanowić i odnieść tezy autora na kanwę zasad fizyki ( energia, entropia ), to coś w tym jest. A to że nauka tego aspektu sprawy nie zauważyła? - teoria względności też została odkryta dopiero w latach 50-tych ubiegłego wieku.
czytacz 27.12.2010 22:48
Chyba w przeciwienstwie do ciebie robie to zbyt gorliwie. Wazne ze napisalas.
czytacz 27.12.2010 22:29
Panie Tadeuszu, może waleriana lub inny uspokajający-oczywiście naturalny-środek? Fatalizmem Pan ostatnio społeczność uracza. A taki był Pan rozsądny i wstrzemięźliwy.
Piękno i... dziwaczność w drzewach zaklęte [Galeria]
(odsłon: +180)