Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

3511 miejsce

Czy cwaniacy są wśród nas?

Cwaniak - nie myśli. On kombinuje. Jest to specyficzna funkcja mózgu nie obciążonego zakazami etycznymi, moralnymi, zasadami dobrego wychowania, a już całkowicie i w zupełności takimi normami, jak kodeks honorowy i tym podobne rozwiązania.

Jutro tez będzie dzień. Bez cwaniaka / Fot. Tadeusz WojewódzkiTak więc po cwaniaku spodziewać się można zachowań nie wyróżniających się szczególną finezją, ideowością czy pomysłowością nakierowaną na rozwiązywanie problemów ludzkości lecz prostych, konkretnych rozwiązań ułatwiających mu codzienną egzystencją – zawsze cudzym kosztem. Rozwiązań nie liczących się z innymi ludźmi, przyjętymi zasadami, regulacjami prawnymi. Zaraz po II wojnie światowej warszawski cwaniak jechał na szaber do Gdańska, a cała reszta zajmowała się odgruzowywaniem stolicy. Trudno to nazwać biznesowych sposobem myślenia.

Cwaniactwo w oczach porządnego człowieka jest przejawem prymitywizmu obyczajowego lub pospolitego przestępstwa. Skoro jednak cwaniaka nie nazywa się powszechniej przestępcą, złodziejem, kanalią -tylko cwaniakiem właśnie, to trudno nie interpretować tego zwyczaju językowego, jako przejawu swoistej sympatii użytkowników tego języka do ludzi obarczonych wskazanymi cechami. Racjonalnie taki stan rzeczy tłumaczyć można wyznawaniem filozofii Kalego, który dobrze wiedział, że zło jest wtedy, kiedy „Kalemu ukraść krowę”, natomiast sama kradzież, jako taka – nie jest złem. Wszystko bowiem zależy od tego, kogo ono dotyka.
Jeśli zajmie miejsce do parkowania przeznaczone dla inwalidów, a my nie jesteśmy inwalidami, to ktoś taki jest cwaniakiem. Jeśli jesteśmy zaliczany do inwalidów – to cwaniak okazuje się przestępcą, podłym człowiekiem, bezmyślną, bezduszna istotą, kretynem, kanalią i czym kto chce.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (53):

Sortuj komentarze:

Damian Selau
  • Damian Selau
  • 15.10.2011 23:45

Cwaniak to niejako pasożyt żyjący cudzym kosztem, zawsze znajduje sobie ofiarę i liczy się tylko jego dobro.
Dobrym przykładem cwaniaka jest tłuk. Tłuk podobnie jak cwaniak patrzy na swoje własne dobro. Dobre jest odniesienie do przykładu z herbatą gdzie cwaniak przyjmuje cechy tłuka i odwrotnie. Ja miałem w swojej pracy osobę o tych dwóch cechach i wiem jak ciężko się walczy z nią, wiem jak potrafi być sprytna by osiągnąć własne cele. Grupa musi być stanowcza wobec takich osób tylko wtedy taki pasożyt (cwaniako-tłuk) może zacząć się zastanawiać nieraz nad swym zachowaniem. Czy się jednak do końca, radykalnie zmieni? Raczej nie.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Łucja Łazarowicz
  • Łucja Łazarowicz
  • 18.09.2011 18:56

Cwaniacy dla swoich korzysci potrafia zrobic wszystko.Jest takie przysłowie ,,Po trupach ale do celu"i to pasuje to tych wszystkich cwaniakow.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Łucja Łazarowicz
  • Łucja Łazarowicz
  • 18.09.2011 18:38

Jak widac w artykule cwaniactwo siega az czasow II wojny swiatowej.Nic dziwnego ludzie kombinowali tylko zeby przezyc.Dzisiaj cwaniactwo jest na porzadku dziennym i spotykamy sie z nim kazdego dnia chocby w pracy.Ja mam takich cwaniakow w swojej pracy i wiem co potrafia zrobic zeby tylko miec korzysci nie tylko materialne.Dlatego najlepiej takich osob unikac i ja wlasnie tak robie.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Małgorzata Wcisło
  • Małgorzata Wcisło
  • 14.09.2011 14:19

Cechy tłuka : brak otwartości na ludzi, brak dostrzegania problemów innych ludzi, brak logicznego myślenia, pozbawiony empatii, egoista, widzi tylko swój czubek nosa, bezmyślny, nie myśli o drugim człowieku.
Cechy cwaniaka: kombinowanie - jak dużo mieć przy minimalnym wkładzie pracy, nie liczy się z innymi, nie kieruje się żadnymi normami, działa perfidnie, bystry, robi wszystko cudzym kosztem, żyje na zasadzie pasożytnictwa, jest leniwy, kradnie czyjeś pomysły i przypisuje sobie, zamiast skupić się na pracy obmyśla plan zdobycia informacji, robi wszystko dla poklasku, zysku, uznania. Myślę, że cwaniaka da się w krótkim czasie poznać. Wyeliminowaniem cechy cwaniactwa może być powierzanie każdemu pracownikowi indywidualnych zadań, w ten sposób nie będzie miał możliwości wykorzystania pomysłów innych ludzi, będzie oceniany za swój wkład i łatwiej będzie można dostrzec jego rozwój.

Komentarz został ukrytyrozwiń
MichałSeroczyński
  • MichałSeroczyński
  • 10.09.2011 16:03

Cechy tłuka:
-brak empatii
-brak rozumienia sygnałów wychodzących z otoczenia
-brak obycia, tzw. wrażliwości kulturowej
-toporność, brak refleksu w myśleniu, wyłapywania koincydencji pewnych faktów i reguł postępowania, empatii
-nieumiejętność plastycznego odróżniania sytuacji, adekwatnej recepcji ich adekwatności bądź nieadekwatności
-słabość w myśleniu kategoriami grupy, zespołu

Cechy cwaniaka:
pazerność na uzyskiwanie własnych korzyści,
symulowanie wkładu w efekty działania innych
wybiórczość podjętego działania- kiedy tylko to osobiści e się opłaca
Cwaniak w zespole pracowniczym będzie zawsze próbował cudze zasługi sprzedać jako swoje własne. Będzie starał się uzyskać jak najwięcej- z tytułu jak najniższego wysiłku, również kosztem innych. Będzie nakładał maski- w zależności od sytuacji, nastroju szefa, zaistniałych okoliczności- takich jak np. czyjeś problemy, walka o wpływa, podziały w zespole. Będzie daleko od merytorycznego wkładu swojego stanowiska lub opinii, bo to nie będzie miało dla niego większego znaczenia, na czym tylko tracić będzie wartość nadrzędna przedsięwzięć.

Syndromowi cwaniaka powinien przekaz merytoryczny oczekiwań, kompetencji i sposobu /trybu posunięć w tym zakresie- np. pozytywne motywowanie w zakresie premiowania osobistego wkładu.
Mam tu na myśli efekty pracy w trwałe aktywa zespołu, nie uciekanie od odpowiedzialności czy wzięcia na siebie ciężaru- szczególnie w kluczowych, krytycznych sytuacjach.
Cwaniak nie może liczyć na tzw. efekt jednego dnia, czy bardzo subiektywną ocenę szefa pod presją chwili. Brać też należy pod uwagę harmonijny rozwój pracownika, jego wkład w rzeczywiste kompetencje organizacji, zakres jego rzeczywiście pozytywnego oddziaływania na firmę i jej postępy- czynem, nie słowem, co utwierdzi o jego rzetelności, a nie oportunizmie i grze „wyłącznie pod siebie”.
Prezentacja mojego stanowiska ma wskazać na potrzeby ingerencji w panoszący się syndrom cwaniaka, który to syndrom w racjonalny, przekładający się na zwiększoną efektywność całości winno się poskramiać.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Radosław Goik
  • Radosław Goik
  • 28.08.2011 17:06

W dzisiejszych czasach aby dać sobie radę, niewątpliwie trzeba mieć w sobie z cwaniaka. Należy postępować w taki sposób aby innym nie wyrządzić krzywdy a samemu wyjść na tym jak najlepiej. Cwaniaka można spotkać na każdym kroku. Jednak nie uważam, że Ci ludzie są w jakikolwiek sposób źli, mogą być jedynie źle postrzegani. Według mnie każdy radzi sobie jak umie a, że przysłowiowi cwaniacy robią to tak, że zarabiają nie przepracowując się to jest tylko i wyłącznie plus dla nich. Ludzie, którzy wytykają cwaniaków sami tak naprawdę w jakiś sposób im zazdroszczą co jest rzeczą naturalną jednak nie akceptowaną.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Michalina Białk
  • Michalina Białk
  • 23.08.2011 01:06

Witam.
Cwaniactwo niestety jest wszechobecne w dzisiejszych czasach. Ludzie staja sie coraz to wygodniejsi, hańbia sie praca fizyczna, wolą oszukac, skłamac, a sie nie napracowac... Gdzieś chyba zatarly sie juz prawdziwe wartosci tkj uczciwośc pracowitośc.
Mieszkam w nadmorskiej miejscowośći Darłowo. Poza sezonem miasto bardzo biedne, gdyż ludzie żyjący tutaj zarabiają tylko sezonowo, a potem "wegetuja" z tego caly rok.. dostrzegam tutaj bardzo wiele objaw cwaniactwa np: codziennie w sezonie widze matkę z chorym dzieckiem zebrająca pod marketem. Przechodzacy ludzie, widzac ten przykry widok daja pieniązki by ich wspomoc.. Po sezonie, widze te sama kobiete, lecz wyglądająca zupełnie inaczej, napewno duzo duzo kożystniej a dziecko jakby też nagle ozdrowialo.. hmm.. To swego rodzaju przykład cwaniacta na podstawie gry emocji ludzi, którzy sa mało odporni na tego typu zjawiska (choroba, bieda, patologia).
To jeden z nie wielu przykładów cwaniactwa w moim najblizszym otoczeniu, czasami male, prozaiczne zjawiska cwaniactwa na codzien typu: odprowadzenie wózka z super marketu, w którym znajduję sie pieniązek przez osobę, która potem dostrzegasz z butelka piwa przy okazji nastepnych zakupów.. skonczywszy na cwaniactwie na większa skale np: bardzo dużo słyszy sie o oszustwach na tak bardzo popularnym allegro.. Gdzie reklama danego produktu jest fantastyczna, lecz po otwarciu przsyłki zmienia sie zupełnie wizja tegoż produktu, a jedyne co można zrobic to wystawic negatywna opinie na koncie, bo nr telefonu nadawcy nie jest dostepny, a pieniązki, ktore gwarantuja ze mozna odzyskac za pomoca reklamacji w ciagu 10 dni staja tylko wspomnieniem.
Dzisiejszy człowiek żyje z cwaniactwa.. Kombinuje, kłamie.. ale czy to tak naprawde ciezko zabrac sie do uczciwej pracy, która nie wyzyskuje innych, nie oszukuje ich. Mysle, ze nie, wystarczy odrobina chęci a możliwosci przydja same.

Komentarz został ukrytyrozwiń

w 10%

Pani Izabelo!
Jesteśmy w tych 10 % ( są informacje, że mniej), które posiadły sztukę czytania ze zrozumieniem.
Sami Pani wie, jak się z tym żyje...
Trzymajmy się, gdyż tupot nosorożców jest przemożny!
:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo dobrze napisane - tak cwaniak nie myśli, jest po prostu "obrotny", "radzi sobie", "potrafi kombinować" - często te określenia o pozytywnym zabarwieniu padają pod adresem najpospolitszych cwaniaków, którzy nie szanują nikogo i niczego, a wszelkie zasady są im obce.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Małgorzata Mazurowska
  • Małgorzata Mazurowska
  • 12.07.2011 14:45

W życiu zapewne każdy spotkał się z choć jednym cwaniakiem. Ja spotkałam kilku.
Jeżeli chodzi o cwaniaków w pracy to muszę podać przykład byłego pracownika firmy w której pracuję. Nazwijmy go Panem Y.
Moja praca nie jest zbyt wymagająca - siedzę na stoisku z telefonami i akcesoriami do telefonów.
Na raz jest jeden pracownik i nikt tej pracy tak naprawdę nie kontroluję.
Cwaniactwo Pana Y polegało na tym że wykonywał on swoją pracę ale nie do końca tak jak powinien.
Sprzedawał wszelkie akcesoria do telefonów, pomagał je klientom dopasować ale zamiast drukować paragon i wbijać do systemu sprzedaż, zamiast do kasy wkładał wypłatę do kieszeni.
Takim sposobem w miesiąc "przekręcił" firmę na 2 tys. zł.
Został zwolniony, a karą za jego postępowanie było to, że nie dostał wypłaty (1 300zł) więc niby i tak więcej zyskał ale poniósł i tak poniesie zapewne większe koszty gdyż sprawa trafiła do sądu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.