Facebook Google+ Twitter

Czy czarne jest czarne?

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2011-01-18 10:12

Powoli i nieubłaganie coraz więcej zaczyna wskazywać na to, że obecną sytuację z raportem Międzypaństwowego Komitetu Lotniczego, czyli MAK, możemy zawdzięczać sami sobie.

A dokładniej rzecz ujmując - naszej władzy. Albowiem wedle ustaleń dziennikarzy radia RMF, a ściślej rzecz biorąc moskiewskiego korespondenta tegoż radia, decyzja o sposobie prowadzenia dochodzenia mogła zapaść już 13 kwietnia, podczas nieformalnego spotkania przedstawicieli polskiego rządu z premierem Rosji Władimirem Putinem. To właśnie wtedy członkowie polskiego rządu mieli zgodzić się na propozycję Putina zastosowania przy badaniu przyczyn katastrofy przepisów słynnej już na cały kraj tzw. konwencji chicagowskiej. Pokerowa zagrywka rosyjskiego premiera, o którym można powiedzieć wiele, ale nie to, że jest idiotą, opłaciła się z nawiązką.

Dzięki temu zdjęliśmy z niego jakąkolwiek odpowiedzialność za prowadzenie dochodzenia, albowiem katastrofami samolotów cywilnych (a za taki uznano lot rządowego tupolewa) zajmuje się za naszą wschodnią granicą właśnie MAK.

Co więcej, nawet teraz, gdy konsekwencje tej decyzji odbijają się nam czkawką w postaci raportu MAK, niektórzy z ministrów polskiego rządu, jak choćby Radosław Sikorski, dalej twierdzą, iż oparcie dochodzenia o konwencję chicagowską, a nawet nie tyle ową konwencję, a załącznik nr 13 do niej, było najlepszą decyzją, jaką można było podjąć. Albowiem dzięki temu mamy możliwość odwołania się od ustaleń owego raportu.

Taką sugestię w swoim wystąpieniu zawarł też sam premier Donald Tusk, który uspokoił rodaków, iż najprawdopodobniej Polska odwoła się od ustaleń raportu do Międzynarodowej Organizacji Lotnictwa Cywilnego (ICAO). A wszystko to, dzięki jakże przemyślanej, i jedynie słusznej decyzji o wyborze owej konwencji chicagowskiej właśnie.

Tymczasem rzecznik owej ICAO, niejaki Denis Chagnon, we wczorajszej rozmowie z "Faktami" TVN podkreślił, że organizacja ta zajmuje się jedynie lotami cywilnymi, a lot z 10 kwietnia był lotem państwowym. Ups!

Ale co tam, nie przejmujmy się. Premier, rząd, tudzież cały chór różnej maści ekspertów, komentatorów, tudzież spora część tak zwanej opinii publicznej znów pójdą w zaparte, że konwencja chicagowska… i to pójdą tak, że nawet laksygen im nie pomoże.

A tak w ogóle, to przecież wiadomo, że to wina polskich pilotów, że to pijany generał, że presja Kaczora etc, etc.

Albowiem nic ich nie przekona, że czarne jest czarne, a białe jest białe - n'est pas?

I tylko wkurza mnie, że dozorca mojego kraju może okazać się kretynem…do tego nieudolnym.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (10):

Sortuj komentarze:

Remigiusz
  • Remigiusz
  • 19.01.2011 21:09

"n'est-ce pas"? :)))

Skromność - oto czego brakuje autorowi tekstu...

Jednak pisać potrafi. Nieco więcej umiarkowania i samokrytyki, a doczekamy się świetnego dziennikarza obywatelskiego.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zaiste, naiwna jest wiara ze zmiana formuły dochodzenia pozwoliłaby wyciągnąć jeszcze więcej informacji od Rosjan. Rosja od zawsze lubiła mataczyć we wszystkich sferach i nie lubi przyznawać się do winy.
Biadolenie jednak nie ma nic do rzeczy, bo zakres posiadanych informacji pozwala już na wyciąganie wniosków przez ekspertów, czyli dotarcia do prawdy. A o to przecież chodzi, a może jednak nie o to?

Komentarz został ukrytyrozwiń
Natchniony
  • Natchniony
  • 19.01.2011 10:34

Trzeba umieć rozróżnić kilka spraw. Lot prezydenta do Katynia nie był oficjalną wizytą. To po pierwsze.
Rosjanie proponowali "przewodnika nawigatora" z uwagi na fakt, że lotnisko w Smoleńsku jest oficjalnie nieczynne, niedostatecznie wyposażone i trudne do lądowania dla pilotów nie posiadających wystarczającego doświadczenia.
Przelot prezydenta rządowym samolotem na terytorium Rosji to państwowy lot międzynarodowy. W żadnym wypadku nie był to lot wojskowy. Ani też cywilny, bo żaden z pasażerów nie kupił biletu na przelot. W Rosji zasadą jest, o czym powinni wiedzieć polscy piloci, że odpowiedzialność za lot i lądowanie ponosi tylko i wyłącznie dowódca samolotu. Nie prezydent, nie Błasik, nie wieża, nie Moskwa. Decyzje podejmuje tylko dowódca, kapitan.
Nic nie zmieni faktu - żadne ICAO, żaden MAK czy inni eksperci - lądować nie mieli prawa. Dlaczego lądowali?
Przecież wszyscy znamy odpowiedź na to pytanie. Ważniejsza od życia okazała sie polityczna demonstracja prezydenta w Katyniu. I tak to się skończyło.

Komentarz został ukrytyrozwiń
levy
  • levy
  • 19.01.2011 00:55

Nie bardzo mogę pojąc o czym jest ten tekst.
Dobrze, że premier i rząd chciał aby to był lot cywilny, czy nie dobrze?
Jak cywilny to zajął się MAK, czy tak?
Jak cywilny to się powinien zająć ICAO i niejaki Denis Chagnon, a nie chce, bo to lot państwowy- czyli raczej wojskowy. To wina naszego rządu, że nie chce?
Jakby ustalono, że był wojskowy, to ICAO by się zajęła, bo przewrotnie by stwierdziła, że to był lot cywilny?
Czy pan odrobinę myśli, zanim pan coś napisze?
Szanowny autorze. Co więc zrobił złego dozorca tego kraju?
Kolokwialnie zrobię transkrypcję na klatkowe nazewnictwo, które pan tak polubił.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Moim zdaniem czarne jest czerwone :]

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ciekawe, od początku, jest spojrzenie mecenasa Stefana Hambury:
http://smolensk-2010.pl/2011-01-14-wniosek-do-prokuratury-by-przesluchac-edmunda-klicha.html
http://www.eostroleka.pl/stefan-hambura-chce-przesluchania-donalda-tuska-w-sprawie-katastrofy-smolenskiej,art22207.html

Komentarz został ukrytyrozwiń

:)))

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 18.01.2011 11:12

@Joanna Pachla - ma Pani w 100 % rację, mój błąd. Nie będę poprawiał, niech zostanie, będę miał nauczkę na przyszłość nie ufać do końca samemu sobie :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Albowiem nic ich nie przekona, że czarne jest czarne, a białe jest białe - n'est pas?" Panie Rafale, i po co to Panu? Francuski wtręt, którego nikt nie zrozumie, który nijak się ma do tekstu i do tego zapisany jest niewłaściwie. Jeśli chodziło Panu o "nieprawdaż", to należało napisać raczej "n'est-ce pas".

Komentarz został ukrytyrozwiń

akapit.6 - Dla kontrastu Autor dołączył do chóru ekspertów...po laksygenie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.