Pozycja materiału w rankingach:
W przedostatni dzień stycznia ludzkość może być świadkiem niezwykłego wydarzenia. Astronomowie odkryli, że pokaźnych rozmiarów asteroida najprawdopodobniej jest na kursie kolizyjnym z planetą Mars.
Asteroida o nazwie 2007 WD5 została odkryta 20 listopada przy pomocy teleskopu o średnicy 1,55 m zamontowanego w Mount Lemmon Infrared Observatory. Śledzenie tego obiektu było jednak bardzo utrudnione, ponieważ do tej pory znajdował się on na niebie w pobliżu naszego Księżyca. Astronomowie z NASA ustalili jednak, że średnica tej asteroidy wynosi ok. 50 metrów, a prawdopodobieństwo uderzenia w Czerwoną Planetę w dniu 28 grudnia 2007 roku wynosiło 1 do 25. Jednak dopiero teraz - na początku stycznia - będzie możliwe dokładne zbadanie trajektorii lotu tego kosmicznego pocisku.
Jeśli obliczenia naukowców sprawdzą się, to obiekt ten uderzy w powierzchnię Marsa w okolicy równika z prędkością 13,5 km/s, co da siłę uderzenia porównywalną z siłą eksplozji trzech megaton trotylu. Powstanie wtedy krater o średnicy od 800 do 1000-1200 metrów, a do atmosfery dostaną się tysiące ton pyłu.
Katastrofa ta będzie porównywalna z dwoma wydarzeniami, jakie miały miejsce na Ziemi w przeszłości. Podobny meteor ok. 5 do 50 tysięcy lat temu uderzył w dzisiejszy stan Arizona w USA, w konsekwencji czego powstał krater o średnicy dochodzącej do 1200 metrów. Drugie wydarzenie miało miejsce w czasach nam znacznie bliższych, bo 100 lat temu. Dokładnie 30 czerwca nad środkową Syberią, porośniętą tajgą doszło do potężnej eksplozji. Co się tam tak naprawdę stało? Nie wiadomo. Jednak najbardziej prawdopodobną hipotezą jest właśnie uderzenie, a właściwie eksplozja meteoru o średnicy 50 metrów, tuż nad powierzchnią ziemi. Konsekwencją tego było powalenie drzew w promieniu 40 kilometrów. Sama eksplozja widziana była w promieniu 1500, a słyszana w promieniu 4500 kilometrów (za Wikipedia.pl).
Jeżeli do zderzenia rzeczywiście dojdzie, będzie to wielka szansa dla naukowców, bowiem obserwacje takiego wydarzenia pozwolą odpowiedzieć na szereg pytań i zagadek związanych z kosmicznymi kolizjami typu planeta-asteroida. Na szczęście nie musimy się martwić tym, że taki obiekt uderzy w Ziemię (przynajmniej na razie), chociaż asteroida 2007 WD5 minęła Ziemię w odległości 7,5 miliona kilometrów, co doskonale widać na zdjęciu obok.Zobacz także:
Artykuły
(115)
Galerie
(5)
Średnia ocen
(4.75)
Wiek: 23 | Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
O mnie: Nazywają mnie tu PogodynkaW24 lub Wicherek :)
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Bartłomiej Graczak 05.01.2008 17:22
Zaciekawiłeś mnie tym wielkim bum ;)
Barbara Chocianowicz-Markiewicz 04.01.2008 15:55
Piotrze bardzo ciekawy artykuł, plus oczywiście:)
Artur Wojnowski 03.01.2008 10:36
Drobna uwaga logiczna. Nie określaj mianem "najprawdopodobniej" zdarzenia, do którego z prawdopodobieństwem 24/25 nie dojdzie.
Autor usunął profil 02.01.2008 20:40
Też jestem zdania, że najistotniejszym aspektem tego zdarzenia, będzie możliwość bezpośredniej jego obserwacji. To epokowa szansa dla nauki. Fajnie
:-)
Tomasz Mazur 01.01.2008 21:54
Oby tylko wszystkie "kolizje" omijały Niebieską Planetę;-)
...Piotrze w zajawce jest "chyba" błąd w słowie "przed ostatni"....piszemy łącznie???
(+)
Łatwiej wyrzucać śmieci w krzaki i do lasu? [Zdjęcia]
(odsłon: +1019)