Poprawki PiS do rządowej ustawy o prawie własności przemysłowej mają spowodować obniżenie cen części zamiennych do samochodów. Zmiany dotyczą wprowadzenia tzw. klauzuli napraw, która umożliwi nabywanie tańszych odpowiedników oryginalnych części.
PiS argumentuje, że obecnie właściciel warsztatu czy zwykły kierowca za oryginalną część do samochodu musi zapłacić dużo więcej niż za zamiennik. Często nie ma nawet możliwości wyboru.
– Nasze auta są przeciętnie o trzy lata starsze niż w
Unii. Więcej więc wydajemy na naprawy, a części licencjonowane są
bardzo drogie. Dlatego chcemy umożliwić Polakom legalne nabywanie
tanich części zamiennych – argumentował Krzysztof Tchórzewski z PiS.
Posłowie przekonują, że dzięki temu stanieją nie tylko same naprawy,
ale też ubezpieczenia, ponieważ ubezpieczyciel będzie mniej płacił za
naprawę uszkodzonego auta.
– Zmniejszy się także szara strefa. Duża
część kradzionych samochodów jest przeznaczana właśnie na części –
dodaje Leonard Krasulski z PiS.
Z danych GUS wynika, że 85 proc.
właścicieli samochodów w Polsce nie wykupuje ubezpieczenia AC, czyli
musi opłacać naprawy z własnej kieszeni.
Zmiany podobają się kierowcom. – Ostatnio musiałem kupić reflektor do forda. W licencjonowanym sklepie zapłaciłbym ponad 600 zł, więc kupiłem „po swojemu” za połowę ceny – mówi kierowca z 12-letnim stażem.
Eksperci szacują, że ceny części mogą spaść nawet o 60 proc. – Nierzadko jest tak, że części licencjonowane i zamienniki są produkowane na tej samej taśmie. Producenci aut kupują je, pakują w swoje pudełka, dodają marżę i sprzedają dużo drożej – twierdzi Alfred Fusek, ekspert rynku motoryzacyjnego. – Nie dziwmy się wiec, że producenci samochodów z ich sprzedaży mają 18 proc. zysków, a ze sprzedaży części dwa razy więcej – dodał.
MK (APP)
Zobacz także:
Otwarcie galerii handlowej Sky Tower we Wrocławiu
(odsłon: +817)