Facebook Google+ Twitter

Czy czujesz się bezpiecznie poruszając się po świecie?

Teatry, kina, urzędy, lodowiska - w każdym z tych miejsc czyha na ciebie potencjalne niebezpieczeństwo. Zawsze przecież możesz się tam przewrócić albo zasłabnąć. Kto ci wtedy pomoże?

Symbol pierwszej pomocy nieznany jest Miejskim Zakładom Autobusowym i Tramwajom Warszawskim / Fot. http://pl.wikipedia.org/wiki/Grafika:Sign_first_aid.svgWstajesz z łóżka, myjesz się, jesz śniadanie i wychodzisz w miasto. Nigdy nie wiesz, czy dziś od nieznośnego upału czasem nie zemdlejesz w autobusie albo czy nie wywrócisz się na lodowisku. Kto ci wtedy pomoże? Kto zapewnia odpowiednią obsługę medyczną w miejscach publicznych?

Teoretycznie - wszędzie znajdziesz pomoc. Bo artykuł 233. Kodeksu Pracy zobowiązuje pracodawców do zapewnienia pracownikom środków do udzielania pierwszej pomocy w razie wypadku. Ponadto w myśl 44. paragrafu Rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Socjalnej z 1997 r. w sprawie ogólnych przepisów bezpieczeństwa i higieny pracy, pracodawca jest obowiązany zapewnić pracownikom sprawnie funkcjonujący system pierwszej pomocy w razie wypadku oraz środki do udzielania pierwszej pomocy. W szczególności pracodawca powinien zapewnić:
- punkty pierwszej pomocy w wydziałach (oddziałach), w których wykonywane są prace powodujące duże ryzyko wypadku lub związane z wydzielaniem się par, gazów albo pyłów substancji sklasyfikowanych jako niebezpieczne ze względu na ostre działanie toksyczne;
-apteczki w poszczególnych wydziałach (oddziałach) zakładu pracy.

Zainteresowaliśmy się bardziej tym drugim punktem. Dowiedzieliśmy się jak wygląda pierwsza pomoc w miejscach użyteczności publicznej.

Plus dla kościołów. - Na początku pytamy "czy jest lekarz w kościele?". Zazwyczaj rzeczywiście ktoś ze służby zdrowia jest - czy to pielęgniarka czy doktor. Jeżeli nie ma, to niesiemy człowieka do zakrystii i tam udzielamy mu pomocy - w kościołach zazwyczaj są jakieś środki na uspokojenie czy krople żołądkowe, takie podstawowe leki. W ostateczności wzywana jest karetka pogotowia - usłyszeliśmy w Kościele p.w. Matki Bożej Zwycięskiej w Warszawie.

Plus dla kin i teatrów. - W teatrze jest pielęgniarka dyżurna, więc jak widz zasłabnie podczas spektaklu, to ona udziela mu pierwszej pomocy - mówi Marcin Kościołek z teatru Studio w Pałacu Kultury i Nauki. - W apteczce mamy wodę utlenioną, bandaże, plastry, leki przeciwbólowe, chustę trójkątną, czyli podstawowe wyposażenie. Kiedy widz zasłabnie w sali, to do niego są przynoszone odpowiednie leki. Wszyscy pracownicy kina, w tym kierownik są po kursie pierwszej pomocy. Oczywiście w ostateczności wzywamy karetkę pogotowia - informuje Magdalena Borkus z Multikina na Złotej.

Pierwsza pomoc może uratować życie / Fot. http://en.wikipedia.org/wiki/Image:Suicide-prague.jpgPlus dla ministerstw i urzędów. - Pierwszej pomocy udzielają zatrudnieni lekarze i pielęgniarki. Gabinet jest czynny cały czas, także kiedy zasłabnie któryś z urzędników, pierwsza pomoc jest mu udzielana od ręki - dowiedzieliśmy się od pani Ewy Piotrowskiej z Ministerstwa Sprawiedliwości. - W Urzędzie Dzielnicy Ursynów znajduje się przeszkolona drużyna sanitariuszka. Zdarzały się przypadki, że dużurna musiała pomagać w Wydziale Obsługi Mieszkańców. Nasza obsługa medyczna została nawet pochwalona przez pogotowie za pełen profesjonalizm.

Plus dla lotniska i metra. - Nad bezpieczeństwem pasażerów czuwa kilkunastoosobowy zespół ratowniczy - zarówno na terminalu I jak i II. Oprócz udzielania pierwszej pomocy pasażerom, ratownicy zajmują się także ubezpieczaniem kryzysowym całego lotniska - mówi Jakub Mielniczuk, rzecznik Portu Lotniczego im. F. Chopina w Warszawie. - Na stacjach metra, oprócz apteczek pierwszej pomocy, znajdują się nawet defibrylatory. To dyżurni pierwsi reagują, kiedy człowiek się poślizgnie na schodach czy na posadzce. Są oni odpowiednio przeszkoleni, a same szkolenia są ponawiane - twierdzi rzecznik Metra Warszawskiego.

Plus dla zamkniętych osiedli i lodowisk. - Recepcjoniści w naszych budynkach są przeszkoleni z bezpieczeństwa i higieny pracy. Każdy z nich posiada także apteczkę pierwszej pomocy - informuje Wiadomości24.pl rzecznik Spółdzielni Mieszkaniowej Osiedle Młodych. - Oczywiście, na Torwarze II zatrudniony jest lekarz dyżurny, który natychmiast udziela pomocy komuś, kto np. niefortunnie upadnie na ślizgawkę. Posiada on podstawowe leki, plastry, bandaże. Większe imprezy są lepiej ubezpieczane - mówi pan Dzik z lodowiska Torwar II.

Sztuki ratowania życia uczy "Książeczka pierwszej pomocy" wydana przez "Politykę" 5 lipca br. / Fot. Rafał KoniecznyMinus dla tramwajów i autobusów. - Od 21 lipca w autobusach będziemy montować system komunikacji z nadzorem ruchu. Dzięki temu kierowca szybko nawiąże kontakt z kimś przeszkolonym z zakresu pierwszej pomocy. Apteczek w autobusach nie ma, gdyż komunikacji miejskiej nie obejmują przepisy z 1997 roku. Dopiero pod koniec roku zostaną one zainstalowane - dowiedzieliśmy się w Miejskich Zakładach Autobusowych. - Komunikacji miejskiej nie obejmują te przepisy. Myślimy jednak nad tym, aby wprowadzić obowiązek posiadania apteczki przez motorniczego, jednak nie wiemy kiedy projekt wejdzie w życie - mówi rzecznik Tramwajów Warszawskich.

A może znasz inne miejsca, gdzie nie zostanie ci udzielona pierwsza pomoc, albo takie, gdzie nie ma nawet niezbędnej apteczki? Byłeś świadkiem takiego zdarzenia, gdy w pobliżu brakowało podstawowych środków medycznych? Napisz o tym na adres redakcji!

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (7):

Sortuj komentarze:

tak - na drogi krajowe przydałyby się motocykle-ambulanse. ale w mieście rower jest bezkonkurencyjny (chyba gazeta.pl opisała, że w Krakowie już takie coś się stosuje)

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 14.07.2008 23:27

Ale wiesz co byłoby ciekawe? Stworzenie w dużych miastach [ a najlepiej w całym kraju, wzdłuż dróg] mikrostacji ratowniczych. Strach patrzeć jak karetki pogotowia przebijają się przez korki - gdy ktoś być może umiera... Im więcej ratowników "rozstawionych" po mieście tym szybciej...

Jedno lub dwuosobowy zespół ratowników, może na motocyklu docierałby pierwszy i coś robił zanim przyjedzie "duża" karetka. Podobno te pierwsze minuty po wypadku i to co się określa jako pomoc przedlekarską - ma ogromne znaczenie....na statystyki zgonów. Jest o co walczyć.

Komentarz został ukrytyrozwiń

hehehehehehehe :D:D

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 14.07.2008 23:16

Glossa subiektywna

Śmierć w kościele właściwie niczym nie grozi: zbawienie jest zapewnione, ostatnia posługa też a pewne procedury - w naturalny sposób - ułatwione.

W teatrach - ze względu na bezpieczeństwo widzów - aktorzy powinni grać byle jak, na wzór argentyńskich seriali - żeby widzowie nie ulegali zbyt silnym wzruszeniom, niebezpiecznym dla zdrowia.

Urzędnicy ministerialni i nieministerialni - np. powiatowi powinni - w trosce o bezpieczeństwo interesantów - załatwiać wszystko odmownie. To krótkie słowo "NIE" spowoduje przyśpieszenie obsługi i co za tym idzie, skrócenie czasu oczekiwania, grożącego w okresie letnim omdleniami.

Metro jako swoisty przedsionek inferno jest znakomitym miejscem do zejść i innych nieprzewidzianych wypadków - więc tam akcji ratunkowych - w ogóle nie należy podejmować.

Akcja ratunkowa na Osiedlu Młodych zazwyczaj sprowadza się do podania doustnego aspiryny a w poważniejszych przypadkach piwa. Nie wykracza to poza kompetencje statystycznego gimnazjalisty.

Prawdziwy problem jest z tramwajami: akcję ratunkową uniemożliwia to, że najczęściej do tramwaju nie można się dostać z powodu tłoku. Pojazdy tramwajowe powinny być opatrzone stosownym ostrzeżeniem: strefa beznadziejnego położenia - wchodzisz w to na własne ryzyko.

Komentarz został ukrytyrozwiń

No wiem, wiem... Nic Cię nie powstrzyma przed osiągnięciem celu ;-)
Nie przejmuj się aż tak bardzo; to są tylko subiektywne uwagi początkującego "dziennikarza". Nie miałem zamiaru od razu oceniać Cię na minus. Może te spostrzeżenia pomogą Ci udoskonalić warsztat?
Wal do przodu :-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

nie wyprzedzaj faktów, Traversie - dobrze mnie znasz, więc wiesz do czego jestem zdolny ;->

Komentarz został ukrytyrozwiń

hehehe... coś mi się zdaje, że z tymi kościołami, kinami i teatrami to nie jest tak wesoło... Apteczki pewnie mają (ale czy wymieniają przeterminowane leki?), w te przeszkolenia też nie za bardzo wierzę.
Natomiast sytuację, w której w środkach transportu miejskiego (przewożącego tysiące osób) nie ma apteczek nazwałbym karygodną. Czy to oznacza, że nawet nie ma takich apteczek jakie wymagane są w samochodach osobowych czy ciężarowych? Czyli, jak motorniczy/kierowca się skaleczy (nie wspominając o pasażerach), musi wzywać pogotowie?
Chyba autor prześlizgnął się trochę po temacie... Pewnie faktyczny stan rzeczy poznałby lepiej gdyby w różnych miejscach zainscenizował zasłabnięcie, poprosił o pomoc medyczną lub jakieś leki. Ciekawe czy znalazłyby się te pielęgniarki, przeszkoleni ratownicy, apteczki, lekarstwa? Albo czy ktokolwiek w ministerstwie udzieliłby pomocy po godzinach urzędowania?
Od dawna znane są techniki pisania przewodników po świecie nie wychodząc z domu (internet i telefon to świetne wynalazki).
Pozdrawiam ;-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.