Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

160486 miejsce

Czy dasz się uwieść Diabelskiej Orkiestrze?

Szóstka muzyków z mroźnej Szwecji, która nazywa siebie Diablo Swing Orchestra łącząc najróżniejsze style czyni z muzyki pełne sacrum w którym czai się rewolucja.

Okładka płyty / Fot. Korzenie tego zespołu sięgają samego początku XVI w., bo z tego czasu zachowane są pierwsze wzmianki o orkiestrze, która grając po całej Szwecji swoją czarodziejską muzyką zjednywała sobie ogromną publiczność ze wszystkich warstw społeczeństwa. Będąc faworytami najbiedniejszych, pośród których najczęściej wybuchały bunty mające na celu obalenie króla, orkiestra określana mianem "pomiotu Szatana" zaczęła być szkalowana przez władcę, aż doprowadziło to do fałszywych oskarżeń o popełnienie morderstwa przez członków zespołu. Rozpoczęło się bezlitosne polowanie, a rządzący wyznaczył za ich głowy potężną sumę. Orkiestra zmuszona przez ponad dwa lata do ciągłego ukrywania się, postanowiła raz na zawsze skończyć życie w ucieczce i zapowiedziała swój ostatni występ - wielki finał.

Przed tym jednak podpisali diabelski pakt, według którego 500 lat po śmierci członków, potomkowie mają za zadanie odbudować oryginalną orkiestrę, kultywując ich jedyny w swym rodzaju prowokacyjny styl. Tysiące zebranych osób obserwowały z zapartym tchem jak zespół wykonywał pieśń po pieśni, aż wreszcie, gdy ostatnie dźwięki wybrzmiały, rycerze króla przełamali się przez tłum pospólstwa i przyszłych męczenników zaciągnięto do więzienia. Parę dni później sześć osób zawisło.

Legenda ta powtarzana była z pokolenia na pokolenia aż do roku 2003, kiedy to całkowicie przypadkowo dwójka potomków spotkała się dziwnym zrządzeniem losu w sklepie muzycznym, otrzymując przedtem tajemniczy list ze wskazówkami jak odnowić diabelską orkiestrę.

"Butchers Ballroom"

Rok 2006 powitał pierwszy album nowej kapeli, która przyjmując nazwę poprzedniczki dała znak, że pragnie podążać stylem szóstki szwedzkich buntowników. Wysoki, 5-oktawowy sopran w połączeniu z demonicznie wyglądającym wiolonczelistą i psychodelicznymi dźwiękami instrumentów klawiszowych, do tego oczywiście mocna gitara i bas oraz perkusja, słowem mocna awangarda.

Mistrzowska technika gry na wiolonczeli zwana "slap" oraz cudowna harmonia w każdej sekundzie nagrań, uwodzą człowieka, nie pozwalają mu myśleć trzeźwo. Każdy utwór jest oryginalny, wbija w fotel nowatorskimi rozwiązaniami, a zarazem relaksuje jak nic innego. Na debiutanckiej płycie znaleźć możemy takie perełki, jak na przykład "Qualms Of Conscience" - na pozór krótki utworek na fortepian po głębszym wsłuchaniu okazuje się być misternie złożoną opowieścią, którą snuć może tylko wyćwiczony pianista. Przesłuchując kolejne utwory z historią zespołu pod ręką mamy wrażenie podróży przez lata działalności wraz z demoniczną trupą muzyków. Od sławy, po wielki finał i śmierć.

Diablo Swing Orchestra to muzyka na każdą okazję, choć nie dla każdego - aby w pełni rozkoszować się tą opowieścią musimy odrzucić na bok wszelkie muzyczne schematy i zagłębić się w przepastne szwedzkie lasy.



Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Coś zupełnie innego, porywającego, coś magicznego - przynajmniej dla mnie:) Ciekawa alternatywa dla fanów cięższych brzmień, zwłaszcza w obecnej zalewie zbliżonych do siebie stylistyką zespołów grających "pop-metal".

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.