Czy w dzisiejszym supergigancie Szwajcar Dider Defago zdobędzie medal i zadedykuje go swojemu, znajdującemu się w śpiączce, koledze z reprezentacji Danielowi Albrechtowi? Rywali będzie miał groźnych, ale i motywacje wielką.
Zobacz także:
Artykuły
(6)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(5.00)
Wiek: 62 | Miejscowość: Szczecin | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
BARBARA Romer Kukulska 05.02.2009 13:23
W wydaniu gł. dziennika wiadomosci. Cuche w wywiadzie zaptyany co czuł gdy stał na najwyższym podeście zwyciezców i grali hymn. odpowiedział, że myślał o Danielu, bo to on mógł być też z medalem na szyi.
i jeszcze kilka wzruszających słów.
Seweryn Lipoński 04.02.2009 18:19
Co prawda to prawda, Cuche pojechał znakomicie. Szkoda mi Hermanna Maiera, ale to była ewidentnie trasa nie dla niego.
Zobaczymy co będzie dalej.
BARBARA Romer Kukulska 04.02.2009 14:02
No i Didier Cuche .
Stary , wyga list wszystkich tras. Okropnie się cieszę, bo najeżdził się chłopisko już sporo.Od 11 lat zdobywa medale. Dzisiejszy medal jest trzecim złotym medalem w Super -G.
1987 Pirmin Zurbriggen w Crans Montana,
1989 Także Pirmin w Vail miał "tylko" srebro
a rok temu w Are złoto triumfował Bruno Kernen .
Cuche ciągle ciągle był a to trzeci a to drugi, tym razem mu się udało. Wielka radość. Zasłużył na złoto.
BARBARA Romer Kukulska 04.02.2009 08:19
Jeszcze Carlo Janka, na pewno będzie miał dużo do powiedzenia w tych mistrzostwach. Wypadek Daniela i jego stan "podciął" ekipę szwajcarską, co było widać wczoraj po bardzo ostrożnej jeździe kobiet.
Polska – Słowacja. Kolejny test naszej kadry przed EURO 2012
(odsłon: +714)