Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

37955 miejsce

Czy do roku 2030 milion islamistów zamieni w ruiny USA?

Po zamachu w Bostonie wychodzą na jaw jego zatrważające kulisy. Czy miliony amerykańskich muzułmanów to współobywatele czy tajna armia śmiertelnego wroga?

Odrażający akt terroru w jednym z najstarszych i najważniejszych wielkich miast amerykańskich nie schodzi z pierwszych miejsc list tematów środków masowego przekazu. Pojawiają się również rozmaite omówienia sytuacji, na tle której doszło do kolejnego takiego wydarzenia w kraju Lincolna i Wilsona w wykonaniu wyznawców Allacha. Wyznam nieskromnie, że mam w tej sprawie swoją własną teorię.

Tacy mili, zamerykanizowani młodzieńcy, a tu nagle bum!



Palił trawkę (względnie marychę tzn. marihuanę), pił alkohol, uczył się w elitarnym liceum, jako swój główny cel życiowy podawał pieniądze i karierę. Miał iść na studia na uniwersytecie im. Harvarda albo na bostońską politechnikę. Po zdetonowaniu bomby przygotowanej własnymi rękami na zupełnie przypadkowych ludzi najspokojniej w świecie udał się na swój bal maturalny. To o młodszym z braci Carnajew.

Był zawodowym bokserem z perspektywą wielkiej i dochodowej kariery. Miał amerykańską żonę i małe dziecko. To o starszym, którego życie w Stanach Zjednoczonych jest już rozdziałem na zawsze zamkniętym. Obaj nie nosili brody, nie ubierali się w średniowieczne szaty i mieszkali w porządnych, uchodzących za bezpieczne dzielnicach. Byli amerykańskimi obywatelami mówiącymi po angielsku bez obcego akcentu. „Mamy potencjalnych terrorystów mieszkających tuż obok nas na spokojnych przedmieściach.” - stwierdza z niekłamanym przerażeniem anonimowy (co zrozumiałe) amerykański dziennikarz obywatelski.
http://www.norcalblogs.com/postscripts/2013/04/20/muslims-celebrated-boston-murders-heard-protesting/

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Niech jej ziemia lekką będzie! Natomiast chyba warto zadać pytanie, czy to, czemu służyła za młodu nie przyczyniło się ogromnie do dzisiejszej sytuacji. Jak mi wiadomo ze starych roczników tygodnika "Forum" starała się o wywiady z działaczami i przywódcami politycznymi uznanymi za szczególnie wstecznych przez światową lewicę, od towarzysza Susłowa u boku Breżniewa na Kremlu i hunwejbinów w Pekinie po zbuntowanych studentów uniwersytetu im. Harvarda. Starała się tylko po to, aby w każdym z tych wywiadów ośmieszyć i podważyć ich racje.

Jaki jest bilans końcowy? Potępiane formacje takie jak Nowe Państwo w Portugalii oraz jego imperium kolonialne w Afryce, reżimy rozdziału ras w Południowej Afryce, ale także brytyjscy kolonialiści czy też staromodni przywódcy demokratyczni, dla których np. problemy homoseksualistów to był żaden temat polityczny, zniknęli. Tylko, że żadna z tych formacji nie stanowiła zagrożenia dla Bogu ducha winnych ludzi na Zachodzie, a nawet tylko dla interesów zachodnich koncernów w krajach egzotycznych. Wręcz przeciwnie, wychodzi na to, że to właśnie te czynniki gwarantowały bezpieczeństwo ludzi Zachodu.

Sprawa jest oczywiście (jak każde wielkie zjawisko historyczne) skomplikowana i nie da się jej wyjaśnić w kilku zdaniach. Odnoszę jednak nieodparte wrażenie, że każdy dalszy krok destabilizujący gospodarkę (jak np. próba wymiany sprawnie działającej energetyki cieplno-atomowej akurat w czasie światowego kryzysu finansowego), społeczeństwo (narzucanie małżeństw homoseksualnych wytwarzające ostry konflikt społeczny) oraz politykę (uparte trzymanie władzy przez siły nie mające już żadnych przekonujących pomysłów) zbliża nas wszystkich coraz szybciej do stanu, w jakim znalazła się Rosja w 1917.

Komentarz został ukrytyrozwiń

To wszystko wygląda tak, jakby zaczynał się sprawdzać czarny scenariusz inwazji islamizmu, o którym przed laty pisała i przed którym przestrzegała Oriana Fallaci.

Komentarz został ukrytyrozwiń

@Grzegorz Wasiluk - "(...)agresywna część czarnoskórych obywateli amerykańskich wymusiła przywileje dla swoich ludzi w szkolnictwie i przyjmowaniu do pracy. Niektóre z nich zlikwidowano dopiero kilka lat temu." Typowo amerykańska wzorcowa forma cykliczna, która przypomina w europejskiej skali rotację zatrudnień w sieciowym markecie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.