Facebook Google+ Twitter

Czy dziennikarze kłamią?

Sejm właśnie zdecydował o pełnej i wyraźnej odpowiedzialności za słowa i informacje pojawiające się w mediach. Nie ma więc zmiany art. 212 KK*.

Nie tak dawno jadąc do pracy metrem natknąłem się w - nomen omen - „Metrze” na artykuł dotyczący problemu prawdziwości tekstów publikowanych przez media, a właściwie problemu odpowiedzialności (lub jej braku) za słowo. Obiektywność dziennikarska? Czy nadal istnieje?

Dawno skończyły się czasy bezstronnego podawania faktów. W tej chwili toczy się walka o
dusze. Na każdym rogu czyha na człowieka informacja, która próbuje go zwrócić w określoną stronę. Jest to walka bezpardonowa. Za rogiem może czekać na ciebie sąsiadka lub sąsiad z informacją, że właśnie został zalany przez tego z góry. Taka informacja jest najczęściej prawdziwa i obiektywna. Łatwo ją skonfrontować z rzeczywistością. W przeciwnym przypadku z pomocą ochoczo przychodzi nam nasza nieposzlakowana Temida.

Co jednak się dzieje, gdy napadnie na nas nieznany dziennikarz i to nie na ulicy (gdzie może mielibyśmy świadków takiej napaści), lecz na kartach lepszego bądź gorszego publicznego medium?

Pamiętam sprostowanie po takim ataku w wykonaniu zastępcy "Gazety Wyborczej", z którego wynikało, że choć się pomylił to i tak wina leżała po stronie poszkodowanego (być może dlatego, że był akurat wiceministrem rządu PiS). Z pewnością sytuacje takie nie są związane z opcją polityczną i przytoczony przykład nie ma celu obrażania kogokolwiek.

Jutro inny dziennikarz zachowa się podobnie w stosunku do przedstawiciela z obozu PO, SLD etc. A czasami się nie zachowa w ogóle, bo nie raczy zareagować na dostarczone sprostowanie. Nieporównywalnie gorsze dla masowego odbiorcy jest zamieszczanie sensacyjnych i często niesprawdzonych lub z gruntu fałszywych (często świadomie pomijających istotne dla sprawy fakty) informacji w widocznym miejscu jakiegoś periodyku a sprostowań w miejscach mało eksponowanych lub wręcz niewidocznych. Tym samym zanika prawda obiektywna, a masowy odbiorca jest karmiony papką, którą ma przyswajać.

Bardzo często dzieje się tak, że poruszane w mediach sprawy są przedstawiane w sposób świadomie jednostronny, a tym samym nieprawdziwy i nieobiektywny. Społeczeństwo, które wciąż się informuje, że wywalczyło sobie wolność słowa, myśli, że tę wolność otrzymuje na kartach poczytnych gazet, tygodników etc. Niestety zatraca świadomość, że jest ordynarnie manipulowane.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Oj często kłamią, a tabloidy szczególnie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dlatego ograniczyłem znacząco zakup prasy ujmijmy to fachowej do koniecznego minimum , gdyż nie ma po co czytać czegoś co z natury jest naciagane pod kogoś interes. Zaglądam czasem do kilku miesięczników oraz tygodników ale nawet tu widzę już coraz większy marazm i zatracenie czegos takiego jak "obiektywizm", już o mediach publicznych nie wspomne które to stały się dojną krową dziwnych programów nie mających nic wspólnego z "misją publiczną" , non stop widzę te same twarze na niezliczonych programach w publicznej TV. Publicystyka jest już skrajnie okrojona , programy warte obejrzenia są emitowane po 24 itd. szkoda już nawet kupowac przysłowiowego programu tv , gdyż ramówka jest poprostu porażająca. Szkoda że projket PO nie przeszedł przydało by się spore "przewietrzenie" w TVP dla ich własnego dobra , gdyż TV może być i spełniać zdecydowanie bardziej społeczną rolę.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.