Pozycja materiału w rankingach:

Wartości wyznajemy różne. Dla jednych najważniejszy jest pieniądz, dla innych honor, dla jeszcze innych miłość.
Są tacy, którzy wyznają idee górnolotne, a są i tacy, którzy takimi „błahostkami” nie zaprzątają sobie głowy i nie zwracają uwagi na to, jaki swój wizerunek kreują. To przykre, ale dla większości bardzo młodych ludzi liczą się teraz wyłącznie seks i zabawa...Zobacz także:
Artykuły
(15)
Galerie
(1)
Średnia ocen
(4.74)
Wiek: 24 | Miejscowość: Częstochowa | Kraj: Polska
O mnie: Ukończone studia: filologia polska, spec. animacja kultury. Aktualne studia: filologia polska, spec. edukacja kulturowa. Recenzentka: http://kreatywa.blogspot.com/ Współpracownik: http://sportube.pl/ Miłośniczka Postcrossingu, futbolu i... więcej
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Autor usunął profil 06.08.2008 18:35
Muszę pojechać do Częstochowy raz jeszcze.Bardzo mi się podoba to miasto, jak i napis jaki jest na kamienicy kiedy się jedzie pociągiem (ale oftop) . A dzisiaj dziewictwo jest wstydem.Odwrotnie niż kiedyś
Klaud. Gie 15.05.2008 22:24
"Czyli innymi słowy Twoje odczucia w takiej hipotetycznej sytuacji możnaby streścić jako: "Przez brak dziewictwa jestem zbrukana, nie zasługuję na wartościowego faceta". Ja tu widzę jasno brak szacunku do siebie, jeśli Ty nie, to trudno."
Nie, nie, nie rozumiesz mnie! :)
Po prostu uważam, że to bez znaczenia jak chciałabym, aby się zachował [a o to pytałeś]. Bo chcieć to ja sobie mogę, ale co z tego? Zachowa się tak, jak się zachowa. Co ma moje chcenie do tego?
I facet, który tak by się zachował wobec mnie, na pewno nie byłby w moich oczach wartościowy. I nie czułabym się źle z powodu ewentualnego braku dziewictwa, tylko z powodu zmarnowania czasu u boku jakiegoś kretyna.
"A tak dla Twojej wiadomości: osoba, którą kocham, ma wpływ na moje poglądy. Tzn. nie taki, żeby zmieniać je dowolnie w dowolnym momencie, ale w sprawach ważnych dla niej mogę zmienić pod jej wpływem zdanie. Co to za miłość, która nie jest gotowa iść na ustępstwa dla podobno ukochanej osoby?"
Ależ ja to wiem :) Sama jestem przykładem tego, jak wiele można poświęcić dla miłości i osoby, którą się kocha. Tyle tylko, że w tej konkretnej sytuacji [którą hipotetycznie zakładamy] nie mogę mieć wpływu na to, czy facet chce być z nie-dziewicą, czy nie chce.
Łukasz Froń 15.05.2008 14:28
Klaudyno, napisałaś
"u mnie złość byłaby tylko chwilowa, bo - znając moją histeryczną naturę - prędko przemieniłaby się w rozpacz."
a mimo to
"moim zdaniem to nie jest istotne czego ja chcę, bo to jego poglądy, na które ja nie mam wpływu"
Czyli innymi słowy Twoje odczucia w takiej hipotetycznej sytuacji możnaby streścić jako: "Przez brak dziewictwa jestem zbrukana, nie zasługuję na wartościowego faceta". Ja tu widzę jasno brak szacunku do siebie, jeśli Ty nie, to trudno.
A tak dla Twojej wiadomości: osoba, którą kocham, ma wpływ na moje poglądy. Tzn. nie taki, żeby zmieniać je dowolnie w dowolnym momencie, ale w sprawach ważnych dla niej mogę zmienić pod jej wpływem zdanie. Co to za miłość, która nie jest gotowa iść na ustępstwa dla podobno ukochanej osoby?
Nie jest moją intencją wytykanie Twojego młodego wieku, ale jak wytrzymasz ze swoim partnerem parę lat, to zrozumiesz, co mam na myśli.
Pozdrawiam.
Klaud. Gie 15.05.2008 10:53
BioZ , tyle tylko, że ja nikogo nie mam zamiaru ani zachęcać, ani 'negować innych za to, że tak nie chcą' :)
Klaud. Gie 15.05.2008 10:52
"Nie, Ale moim zdaniem w takiej sytuacji odrzucona osoba powinna odczuwać złość i rozgoryczenie -"
Ale ja nigdzie nie napisałabym, że nie czułabym tego. Chociaż u mnie złość byłaby tylko chwilowa, bo - znając moją histeryczną naturę - prędko przemieniłaby się w rozpacz.
Zapytałeś: "Jak chciałabyś, aby się zachował:"
A moim zdaniem to nie jest istotne czego ja chcę, bo to jego poglądy, na które ja nie mam wpływu. Jaki tu brak szacunku do samej siebie? :|
Łukasz Froń 15.05.2008 08:42
" "No, jeśli Twoim zdaniem ta wypowiedź dowodzi szacunku do siebie:"
A co, Twoim zdaniem powinno się być z facetem, który nas nie chce?"
Nie, Ale moim zdaniem w takiej sytuacji odrzucona osoba powinna odczuwać złość i rozgoryczenie - "Dlaczego dla partnera warta jestem tylko tyle, ile moje dziewictwo!!?" - a Ty ot tak sobie przechodzisz nad tym do porządku - "Nie jest istotne, czego bym chciała."
Co dowodzi, że dla samej siebie jesteś warta tyle, ile swoje dziewictwo. Ergo szanujesz dziewictwo, nie siebie.
Jeśli popełniam jakiś błąd w rozumowaniu, to go wskaż, a nie zmieniaj tematu.
Pozdr.
Tomasz Sroczyński 15.05.2008 07:27
Nie wiem czy pisałem...
Zacna postawa ale w nieco przewrotny sposób opisana, niekoniecznie zachęca...
Ale cosik tutaj wyleję x].
Niektórzy leją na zasady tego typu, zwłaszcza gdy mówi o nich Kościół, który to na seksie się "nie zna". Jednym z argumentem, który mnie bawi, jest potrzeba sprawdzenia się nawzajem w każdym aspekcie życia, bo po ślubie mogą być problemy. No ale jak ktoś nie respektuje zasad to co za różnica czy po ślubie czy bez? A jak już nie pasuje, to zawsze można rozwód wziąć;).
No a wracając do artykułu... troszku dziko napisane. Niektórych nie zachęci, niektórych jeszcze mocniej może zniechęcić... Fakt, że czystość(w oczekiwaniu na "rozpakowanie" przez the One; wybrańca) rośnie do rangi cnoty, idealizowania czy coś. Ale nie negujmy innych za to, że tak nie chcą;). W końcu jest wiele wartości które ludzie sobą reprezentują. Lepiej się na dobrym skupiać jeśli jest taka możliwość;). Np. znam wuchtę ludzi którzy preferują różne "negatywne" postawy, począwszy od buntu wobec norm obyczajowych(i tak już luźnych dzisiaj), przez negowanie różnych wartości czy cnót, aż do pełnej konsumpcją i duchowej wegetacji włącznie. No ale co, fajne ziomki;).
Klaud. Gie 14.05.2008 21:31
"No, jeśli Twoim zdaniem ta wypowiedź dowodzi szacunku do siebie:"
A co, Twoim zdaniem powinno się być z facetem, który nas nie chce?
Piękno i... dziwaczność w drzewach zaklęte [Galeria]
(odsłon: +180)