Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

36468 miejsce

Czy ekumenizm jest nam potrzebny?

Współautorzy: Piotr Andrzejak

Wczoraj w sieradzkiej kolegiacie zakończyły się obchody tygodnia ekumenicznego. W uroczystościach wzięli udział biskupi, pastorzy oraz prałaci z diecezji włocławskiej.

Co to jest ekumenizm? Terminem tym określa się wszystkie działania, zmierzające do przywrócenia jedności chrześcijan. Coraz częściej też pojęcia „ekumenizm” używa się w odniesieniu do stosunków chrześcijan z przedstawicielami innych religii monoteistycznych, np. z judaizmem czy islamem. Kościół katolicki włączył się w ruch ekumeniczny dopiero po II wojnie światowej, w wyniku Soboru Watykańskiego II.

Obecnie ruchowi ekumenicznemu nadaje ton Światowa Rada Kościołów mająca swą siedzibę w Genewie oraz watykańska Rada do spraw Popierania Jedności Chrześcijan. Do Światowej Rady Kościołów należy 335 Kościołów o tradycjach: prawosławnej, protestanckiej oraz starokatolickiej. Duchowni katoliccy i protestanccy. / Fot. Piotr Andrzejak

Jan Paweł II był pierwszym w dziejach papieżem, który przekroczył progi świątyni protestanckiej (11 grudnia 1983 roku) i luteranów w Rzymie. Był pierwszym, który odwiedził żydowską synagogę (13 kwietnia 1986 roku), również w Rzymie. Jako pierwszy, przemawiał do wielkiej rzeszy młodzieży muzułmańskiej w sierpniu 1985 roku w Maroku.

Jak głębokie i prawdziwe było jego zaangażowanie w ekumenizm świadczy nie tylko fakt, że jako pierwszy papież wydał encyklikę ekumeniczną „Ut unum sint” - Aby byli jedno, 25 maja 1995 roku, ale i komentarz, jaki potrafił wygłosić, gdy podczas słynnego spotkania ekumenicznego 31 maja 1997 roku w Hali Ludowej we Wrocławiu, w trakcie przemówienia, kichnął. - Okazuje się, że nawet kichnięcie może mieć sens ekumeniczny i służyć sprawie pojednania - powiedział wtedy.

Na całym świecie oraz w Polsce co roku odbywa się tydzień modlitwy o jedność. W tym roku odbywa on się pod hasłem: „Nieustannie się módlcie”.

Ks dr prałat Marian Bronikowski. / Fot. Piotr Andrzejak - W tym roku przypada 100-lecie powstania oktawy modlitw o jedność chrześcijan. Tymi słowami, przywitał gości zgromadzonych podczas uroczystej mszy świętej w sieradzkiej kolegiacie ks. dr prałat Marian Bronikowski. W uroczystościach udział wzięli: biskup Wiesław Mering, biskup senior Bronisław Dębowski, pastor kościoła ewangelicko – reformowanego Tadeusz Jelinek, pastor kościoła ewangelicko – augsburskiego Andrzej Mendrok, ks prałat Tadeusz Koliński odpowiedzialny o stronę teologiczną, wikariusz pomocniczy ks biskupa – ks Józef Nocny, referent do spraw Ekumenizmu w diecezji włocławskiej ks prałat honorowy Jego Świątobliwości Grzegorz Karolak oraz księża prałaci i proboszczowie innych parafii.

Obecni również byli: prezydent miasta Jacek Walczak, wiceprezydent Cezary Szydło, wicestarosta Zbigniew Krasiński oraz dowództwo XV Brygady Wsparcia Dowodzenia w Sieradzu na czele z płk Mirosławem Siedleckim. Podczas homilii, którą wygłosił pastor Tadeusz Jelinek, duchowny powiedział m.in.: - Powołani jesteśmy przez Boga do służby w jedności. Kiedyś było by nie do pomyślenia aby duchowny innego kościoła głosił kazanie w kościele innego wyznania. Kościół przez duże “K” to miejsce w którym zbierają się ludzie różnych poglądów. Wszyscy pochodzimy od tego samego Boga, w takim razie, czy umiemy nawiązywać kontakty z ludźmi o innych poglądach? Módlmy się o jedność. Pastor kościoła ewangelicko - reformowanego Tadeusz Jelinek / Fot. Piotr Andrzejak

Biskup Wiesław Mering. / Fot. Piotr AndrzejakBiskup Wiesław Mering w rozmowie z dziennikarzami Wiadomości24.pl, powiedział: - Mamy ogromną i piękną tradycję związaną z ekumenizmem. Oczywiście nam nigdy nie wystarcza, nam jest zawsze za mało, że jeszcze nie ma wspólnoty pod tym względem, pod innym, że jeszcze nie możemy uczestniczyć wzajemnie w pełni we Mszy Świętej jako duchowni itd. To jest przecież cudowny znak, to jest piękne właśnie. Patrząc na te różne środowiska przez, które przeszedłem, bo od dwóch lat jeżdżąc wzdłuż i wszerz po całej diecezji, staramy się mówić o tej jedności. Takie spotkania mają wspaniałe owoce my się poznajemy, zaczynamy żyć tymi sprawami. My staramy sie zrozumieć problemy ewangelików, prawosławnych i w druga stronę, oni starają się zrozumieć nas. To są warunki przyjaźni, elementy miłości. Nie da się zbudować prawdziwej przyjaźni i miłości bez wcześniejszego poznania i bycia razem. Chodzi oto, że tydzień się kończy ale to nie oznacza, że kontakty się kończą. My jesteśmy razem w różnych ważnych dla nas wydarzeniach. Pastorzy przychodzą na nasze uroczystości, a my jesteśmy obecni na ich uroczystościach. Dzięki temu ludzie zaczynają się przyzwyczajać do jednej prawdy. To co nas dzieli jest tak zasadnicze i tak podstawowe, że te różnice, które wytworzyły się w ciągu wieków, bo one są i nikt ich nie kryje, te różnice są jednak drugorzędne. Myślę, ze to jest właśnie wielkie zwycięstwo ekumeniczne i daj Bóg żeby to w tym duchu rosło, rozwijało się i krzepło”.

Miejmy nadzieję, że ekumenizm oraz wszystko to co on ze sobą niesie spowoduję zmianę zachowań ludzkich oraz pozwoli na nawiązywanie przez to kontaktów z osobami o innych poglądach, nie tylko religijnych. Być możliwe, iż to właśnie ekumenizm, czyli jedność ludzi może zmienić nasze postępowanie i zachowanie.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Rzymski Katolik
  • Rzymski Katolik
  • 18.04.2011 08:54

Jan Paweł II swoimi działaniami wyrządził Kościołowi szkodę. Bo nie ma kilku prawd, ale jest jedna Prawda. Nie ma kilku moralności, ale jest jedna moralnośc. Nie ma kilku Bożych Kościołów, ale jest jeden, święty i apostolski Kościół. Ekumenizm jest więc błędem samym w sobie i Papież JP II nie pwoeinien tego błędu nigdy popełniac. Tematem osobnym jest, jak traktowac innych - członków innych wyznań, kościołów, sekt, religii, wspólnot. Jeśli jestem katolikiem, członkiem Kościoła mającego swoje źródło w Bogu i zakorzenionego w Chrystusie - KAŻDEGO CZŁOWIEKA mam traktowac jak brata i byc dla niego świadkiem Bożej miłości. I do tego nie jest mi wcale potrzebny jakiś ekumenizm, ani wspieranie się na błędnych z punktu widzenia teologii decyzjach Jana Pawła II. Ja szanuję ludzi innych wyznań, ale zamiast angażowac się w ekumenizm, staram się swoim życiem byc świadkiem Boga, który w Jezusie Chrystusie stał się drogą zbawienia dusz. I już bardziej przyziemnie. Że młodzież niepoprawnie zachowywała się w czasie modlitwy? Kiedy z religii robi się szkolny przedmiot, a ksiądz staje się urzędnikiem w publicznej szkole - umiera wiara. I staje się tradycją. Tradycją, której młodzi nie potrafią zrozumiec, bo nikt jej tego nie dał zrozumiec. Kościół "państwowy", to zły wybór. i winę za ZACHOWANIE MŁODZIEŻY PONOSZĄ KAPŁANI, KATECHECI I W SZCZEGÓLNOŚCI BISKUPI, bo Boże sprawy dla własnych interesów ubrali w przyziemne, partykuralne interesy. Biskupi uczynili doskonały geszeft z Państwem Polskim, ale stracili dusze młodzieży.
Ślepe zapatrzenie w JP II, w promowany przez Niego ekumenizm, to niekoniecznie dobre wypełnianie powinności rzymskiego katolika. I także dlatego JP II nie stał się "sancto subito", a dla wielu nigdy "sancto" nie zostanie. Wrómy do Kościoła a nie wyprowadzamy go do żydów, muzułmanów, ateistów. Zacznijmy dbac o wlasne dusze, a inni dostrzegą w nas Chrystusa. Nie mówmy o Bogu, ale żyjmy Jego Dekalogiem. Nie prowadźmy bzdurnego ekumenizmu, ale kochajmy i szanujmy innych ludzi. Nie podlizujmy się tym, którzy mają własne ścieżki do zbawienia, ale pokazujmy tę, która dla nas stanowi tę prawdziwą...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tylko jako współautor zastanawiam się co na tej mszy świętej robiła młodzież z LO Żeromskiego z klasy I a, bo pod względem swojego zachowa, zachowywali się jak by pomylili miejsca gdzie się znajdują

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.