Facebook Google+ Twitter

Czy elektrownia jądrowa w Polsce będzie jedynie złym snem?

Od paru dni napływają do nas fale nie tylko tsunami, ale wprost niewiarygodne informacje, od których dosłownie boli już głowa. Przed ekranami telewizorów widzimy obrazy, kojarzące się z końcem świata.

Eksplozja elektrowni jest przestrogą dla wszystkich ludzi bez wyjątku, którzy wierzą naiwnie, że elektrownie atomowe są bezpieczne, szczególnie w czasach anomalii pogodowych.

Każdy też z nas powinien bardzo głęboko się zastanowić, zanim zdecyduje się zaufać przemysłowi atomowemu. Nie... nie ma bezpiecznych elektrowni atomowych.

W Japonii, która stoi na najwyższym poziomie pod względem zabezpieczeń, pojawiły się te zepsute i wadliwe. Nie ma sensu się oszukiwać, że te nasze polskie są lepsze.

Nasz rząd nie zapewni nam bezpieczeństwa, gdy w grę wchodzi energia nuklearna.

Mam nadzieję, że pomysł o elektrowni jądrowej na terenie Polski będzie jedynie złym snem.

Źródła:
wp.pl
TVN24





Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (15):

Sortuj komentarze:

W Sądzie Okręgowym w Poznaniu jest zawieszona sprawa (sygn. akt IC 266/89) z powództwa Leona Makowskiego i innych (36 osób) przeciwko Zespołowi Elektrociepłowni w Poznaniu Przedsiębiorstwu Budownictwa Energetycznego i Eksportu "Energobud" w Klempiczu o ochronę dóbr osobistych i roszczenie z art. 435 k.c.
Sprawę prowadził SSW Zbigniew Chmieluk i on ją zawiesił:
"do czasu wydania decyzji administracyjnej jaką będzie decyzja Ministra Przemysłu o kontynuacji lub zaniechaniu budowy Elektrowni Jądrowej "Warta". Dopiero decyzja o kontynuacji budowy będzie stanowić swojego rodzaju praieudicum dla rozpoznania roszczenia cywilnoprawnego stanowiąc konieczny element podstawy merytorycznego rozstrzygnięcia." (Postanowienie z 23 maja 1990 roku, sygn. akt IC 266/89).
Kiedy ostatni raz, na początku lat 90-tych, widziałem akta tej sprawy to SSW Zbigniew Chmieluk, kombinował jak mały Kazio jak ukręcić łeb sprawie i gryzmolił zarządzenia na wewnętrznej stronie teczki akt sądowych oraz trzaskał mi przed nosem drzwiami, przypuszczalnie dlatego, że nigdy nie udawało się prawidłowo zawiadomić wszystkich 36 powodów.
Nie powiem, że z utęsknieniem czekam na rządową decyzję o rozpoczęciu budowy, ale gdyby co, to budynek, teraz już Sądu Okręgowego, a nie Wojewódzkiego, stoi tam gdzie stał, a SSO Zbigniew Chmieluk nadal jest na liście Sędziów Wydziału I Cywilnego i liczę, że się mój widok ucieszy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękuję za link;)

Komentarz został ukrytyrozwiń
Tomasz Kraczyk
  • Tomasz Kraczyk
  • 20.03.2011 09:40

Widzę, że dyskusja na ten temat zażarta się tu toczy... Wszystkim, którzy mają zdecydowane zdanie na temat elektrowni jądrowej w naszym kraju polecam wzięcie udziału w sondzie na stronie http://spolecznieodpowiedzialni.pl. Pytanie brzmi: Czy popierasz pomysł budowy elektrowni jądrowych w Polsce?

Z tego co widzę, póki co większość jednak popiera;)

Komentarz został ukrytyrozwiń
michał wasilewski
  • michał wasilewski
  • 18.03.2011 11:58

Jako obywatel tego kraju nie życzę sobie budowy u nas siłowni jądrowej.
Po pierwsze: olbrzymie koszty. Tylko budowa reaktorów pochłonie 20 miliardów zł. Inne olbrzymie wydatki nie są podawane do opinii publicznej, mianowicie koszty zakupu rudy (od Rosji - dalsza zależność), koszty utylizacji bardzo szkodliwych i promieniotwórczych odpadów. koszty transportu tegoż. Ochrona konwojów. Ochrona militarna elektrowni przed terrorystami. W przyszłości demontaż i utylizacja takiej siłowni. Te olbrzymie koszty pokryje polski obywatel i jemu się potrąca na to pieniądze np. z zasiłków pogrzebowych, OFE, ze stale wzrastającej akcyzy na paliwa, no i prąd podrożeje właśnie dlatego, by móc sfinansować tak kosztowną inwestycje. Na świecie żadna firma ubezpieczeniowa nie podjęła się ubezpieczenia atomowej elektrowni. Dlaczego? Niech sobie każdy odpowie. Straty w razie awarii są olbrzymie i chyba tu nie muszę nikogo przekonywać. Katastrofa jądrowa to choroby popromienne, mutacje genetyczne naszych dzieci. Czy to się naprawdę opłaca? Skąd prąd u nas? Otóż Polska ma nie tyko jako jedyny w Europie kraj złoża węgla (teraz zwalnia się górników i kopalnie są zamykane) , ale ma również jedne z największych w świecie złoża GAZU ŁUPKOWEGO! O tym się przecież sporo mówi.
Nie wierze w 100% bezawaryjność jakiegokolwiek urządzenia wykonanego ręką ludzką. Jak wiemy z doświadczenia - nawet komputery na wahadłowcach wysiadają mimo ich dublowania i zapewnień naukowców oraz światowej rangi ekspertów o ich WYJĄTKOWEJ bezawaryjności. Nie odważyłbym się polemizować z FAKTAMI KATASTROF !
Nie chcę, by Polska była drugą Japonią. U nas rolę Tsunami może zastąpić niedbalstwo no i oszczędności... A skutki ...
pomyślcie o tym wszystkim .....

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie ma bezpiecznych elektrowni atomowych. Tak było, tak jest i tak będzie- przyszłość pokoleń nie jest ciekawa.

"Rząd Japonii twierdzi, że obecnie promieniowanie w ewakuowanej strefie o promieniu 20 km wokół uszkodzonej skutek piątkowego trzęsienia ziemi elektrowni atomowej Fukushima I "nie stanowi bezpośredniego zagrożenia dla zdrowia". (czytam dalej)

"Ze strefy o promieniu 20 km ewakuowano 200 tys. ludzi. Władze zaapelowały do mieszkańców strefy o promieniu od 20 do 30 km, by szczelnie zamknęli drzwi i okna.

Rzecznik japońskiego rządu Yukio Edano dodał, że poziom promieniowania "w pobliżu siłowni" wyniósł 1500 mikrosiwertów (1,5 milisiwertów) na godzinę. Jak podaje agencja AFP, normalny poziom promieniowania to 0,035 mikrosiwertów na godzinę." ...:(

Komentarz został ukrytyrozwiń
&nbp
  • &nbp
  • 15.03.2011 21:46

*niebezpieczne ..

Komentarz został ukrytyrozwiń
&nbp
  • &nbp
  • 15.03.2011 21:46

Takie elektrownie zawsze byly i beda nie bezpieczne ....

Komentarz został ukrytyrozwiń

Powiedzieć należy że nasza elektrownia będzie i tak już na początku nie nowoczesna, ale nie chodzi tutaj elektrownie, a bardziej o odpad który z niej pozostaje, bo gdzie w Polsce można takie odpady trzymać, nie mamy technologii zabezpieczenia takich odpadów, więc będziemy zmuszeni zakupić je od innych państw oczywiście Unijnych. Dodatkowo składowanie będzie bardzo nieopłacalne bo trzeba to będzie utylizować za 100 lat, zbudować do tego cały kompleks magazynowo-ochronny, który będzie kosztował drugie tyle co elektrownia, nie mówimy już o tym jak będą budować elektrownie to będzie podobnie jak z autostradami że kosztorys końcowy przerośnie nasze najśmielsze oczekiwania i niech ktoś powie że to taka tania technologia.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Polska nie leży na obszarze sejsmicznym lecz nie oznacza to że taki "atom' jest bezpieczny prócz trzęsień ziemi może zdarzyć się wiele innych kataklizmów które zagrożą takiej elektrowni.Należy wykorzystywać znane bezpieczniejsze źródła energii udoskonalając technologie pozyskiwania lub poszukiwać nowych bezpiecznych.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Marta Jóźwik
  • Marta Jóźwik
  • 15.03.2011 10:34

Pani Kowalczyk, budować bezpiecznie można. Szkoda, że nie w Polsce, gdzie nikt nie umie sensownie wybudować autostrady :-) Fukushima Daiichi I (jest obok Fukushima II) pokazuje raczej, iż zupełnie bezpiecznie nawet w precyzyjnym Nipponie zbudować się niczego nie da. A nie bierze Pani zupełnie pod uwagę ludzkiej chciwości i błędów "elementu ludzkiego". Nie technologia, a zawodność obsługi jest najczęstszą przyczyną wypadków w elektrowniach jądrowych. I nie da się jej uniknąć (stres, kac etc.) ani na szczeblu konstruowania ani eksploatacji. Życzę Pani pięknej, nowiutkiej elektrowni jądrowej przed Pani oknem...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.