Facebook Google+ Twitter

Czy „Enion” wyciągnie wnioski z zaniedbań?

Po dramacie mieszkańców woj. małopolskiego i świętokrzyskiego, pozbawionych prądu przez dwa-trzy tygodnie, przyszedł czas na analizę, jak mogło dojść do tak katastrofalnej sytuacji.

Druhowie z OSP Maszyce przy usuwaniu gałęzi. / Fot. Fot. Barbarz SzwajcowskaJak dowiedziała się cała Polska, kilka tysięcy gospodarstw nie miało prądu, co uniemożliwiało między innymi ogrzewanie wielu domów. Najbardziej dotkliwie odczuli to mieszkańcy powiatów: krakowskiego, olkuskiego, miechowskiego, myszkowskiego i zawierciańskiego. Rodzi się pytanie czy energetycy zrobili wszystko, aby tego uniknąć. Niestety, okazało się, że nie tylko drogowcy są zaskakiwani przez zimę. Zima obnażyła tym razem zaniedbania energetyków. Bo jak inaczej nazwać brak należytej konserwacji linii przesyłających prąd? Jak nazwać chaotyczne działania „Enionu", operatora systemu dystrybucyjnego elektroenergetycznego.Ogrom prac czeka telekomunikację. / Fot. Fot. Barbara Szwajcowska

Fakty mówią za siebie: gdy 27 stycznia br. zadzwoniłem do "Enionu", by poinformować, że Minoga nadal nie ma prądu, pracownik firmy zdziwił się ogromnie. Placówka energetyczna w Skale informowała go bowiem, że prąd w Minodze jest. Niestety zamierzenie zdobycia rzetelnej informacji spełzło na niczym. W dodatku zarówno pracownicy „Enionu", jak i placówki energetycznej w Skale, nie mają zwyczaju przedstawiania się, więc pociągnięcie kogoś do odpowiedzialności nie jest możliwe. 27 stycznia bez większych efektów dzwoniłem pod numery: 12 389 10 20 wew.33,32,31, 12 261 23 54, 12 633 06 97. Ja rozumiem, że wstyd się przedstawić, jeżeli nic nie jest się w stanie zrobić lub nie umieć pomóc. Niekompetencja, nieudolność i brak poszanowania dla dzwoniącego buduje marny wizerunek lokalnym oddziałom "Enionu".

PSP pomaga mieszkańcom / Fot. Fot. Barbara SzwajcowskaSzczytem wszystkiego była informacja, którą uzyskałem 27 stycznia w Centrum Zarządzania Kryzysowego Starosty Krakowskiego. Zakład Energetyczny „Enion” z siedzibą w Krakowie, w meldunku do Centrum podał, iż wszystkie gospodarstwa w Minodze są zasilane prądem.

Dopiero panie Anna Chrzanowska i Agnieszka Cieślak z Centrum Zarządzania Kryzysowego dzięki merytorycznej rozmowie i właściwemu działaniu pozwoliło mi mieć nadzieję na szybkie załatwienie sprawy. I tak się też stało! Po 4 godzinach, to na co czekałem 3 tygodnie, stało się faktem. Dyrektor Centrum, Marian Paszcza może zatem być dumny ze swych pracowników.
Merytoryczna i solidna praca tych ludzi przywróciła mi wiarę w dobrą pracę urzędników.

Niestety nie mogę tego powiedzieć o kierownictwie placówki energetycznej w Skale i „Enionie” w Krakowie.

Drzewo na dachu gospodarstwa / Fot. Fot. Tomasz GubałaW pozytywnym kontekście wypada też wspomnieć o pani Antoninie Basoń z Gminnego Centrum Zarządzania Kryzysowego i strażakach Ochotniczej Straży Pożarnej w Minodze pod dowództwem Wiesława Dymacza, którzy pomogli przywrócić zasilanie w kilkunastu domach. Oceniając ogrom pracy, którą włożyli strażacy ochotnicy z gminy Skała mogę stwierdzić, że egzamin na piątkę, zdali w tych trudnych dniach szeregowi pracownicy energetyki, a kierownictwo po prostu się pogubiło.

Poszkodowanych czeka jeszcze ogrom pracy. Teraz szczególnie ważnym jest, aby łączność została przywrócona ludziom starszym, schorowanym i mieszkającym samotnie.

Zobacz galerię: Czy Enion zaniedbał konserwacji linii?

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

xxx
  • xxx
  • 13.03.2011 14:52

Ten pan Dymacz z minogi i jego koledzy z miejscowego OSP nie pomogli a jeszcze zaszkodzili tj podczas nieudolnego cięcia dzew złamali słup w tejże miescowości.I niestety pomoc straży w trakcie trwającego oblodzenia sieci energetycznych z reguły konczyła sie niepowodzeniem a nawet poważnymi szkodami

Komentarz został ukrytyrozwiń

Należy się uczyć od mądrych sąsiadów. Linie energetyczne montują pod powierzchnią Ziemi. Żadna wichura i śnieżyca nie zrobi szkody.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Leszku tak to już jest że "kierownictwo" czy "dowództwo" jest przygotowane na "sukces" i po to jest , odbiera premie i medale a szary pracownik , strażak jest od tego by fizycznie usunąć "nieprawidłowości" i co najwyżej można go "pochwalić". Z przekazu medialnego niewiele mogę powiedzieć na temat tej "anomali" ale jeżeli nastąpiło tzw "oblodzenie" to jest to spory problem , widziałem takie zjawisko w USA i był to gigantyczny problem żadko wystepujący ale "bywający" tak jak przykładowo "tornado". Dlatego do końca nie można za to winić wszystkich i wszystko. Ale jak słusznie zauważasz potrzeba z takich zdarzeń "wyciagać wnioski" i tak - hipotetycznie można by linie przesyłowe prowadzić w ziemi , co ograniczało by tego typu awarie - ale to tylko taka moja skromna uwaga ...... wiadomo sa potrzebne pieniądze na tego typu inwestycje - ale może warto by jak już mówimy o przyszłej przebudowie sieci przesyłowych w Polsce - robić coś może drożej ale za to "efektywniej" - sam mam przyłącze w ziemi , sam sobie wykopałem , sam położyłem , sam podłączyłem do budynku opłaciłem dokumentację - jedyna czynność jaką wykonała "energetyka" to ok 20 minut , które straciła na fizyczne przyłączenie do sieci na słupie w moim ogródku - spory koszt poniosłem za tą "usługę" oraz zgodę "zakładu energetycznego" i tu jest pies pogrzebany skąd się biorą takie stawki , skoro i tak musiałem ponieść koszty wszelkie od planu , dikumentacji , kabla , wykopu , przyłacza ?????? a i tak więcej zapłaciłem za kilka dokumentów - jasniej mówiąc podpis pod nimi - gdyż dokumentację prywatnie robili uprawnieni "energetycy" na mój koszt.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.