Autor usunął profil
Kiedy niespełna rok temu Polski Związek Piłki Nożnej wybrał - niejako z woli ludu - Franciszka Smudę na selekcjonera piłkarskiej reprezentacji Polski, rzesza kibiców w naszym kraju odetchnęła z ulgą...
Rzeczywiście, wydawało się, że wybór Franza na bossa kadry to strzał w dziesiątkę. Jest to wszakże trener, który sukces wpisany ma w życiorys, a na wskroś ofensywny styl gry jaki preferuje wniesie nową jakość w poczynania naszych "Orłów".Zobacz także:
Artykuły
(23)
Galerie
(1)
Średnia ocen
(4.20)
Wiek: 24 | Miejscowość: Poniatowa | Kraj: Polska
O mnie: Interesuję się sportem (głównie piłką nożną), studiuję, gram w lokalnej drużynie piłkarskiej. Zapraszam na moja stronę - www.lksponiatowa.futbolowo.pl
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Kamil Bieńko 15.10.2010 23:42
Cierpliwość kibiców kończy się szybko. Tak, jak Franz został wybrany z woli ludu, tak ten sam lud może niebawem wieszać na nim psy. To jasne, że Smuda nie ma z czego selekcjonować, ale nawet z przeciętnych piłkarzy można stworzyć niezły zespół. Zresztą już nasza kadra tego dowodziła pod wodzą Leo, czy Engela. To też byli tylko kopacze, choć może szczęśliwie wielu z nich było w życiowej formie.
Krzysztof Gnat 15.10.2010 12:40
I jeszcze jedno : oczywiście, że za wyniki reprezentacji odpowiada selekcjoner, tylko akurat u nas nie bardzo ten człowiek ma z kogo przeprowadzać selekcje...
Krzysztof Gnat 15.10.2010 12:37
No, ciżki temat z tym Smudą. Jak czytam jego wypowiedzi, typu:"Nie interesują mnie suche wyniki, ale gra. Gdy będę marzył tylko o zwycięstwach, to niczego nie zbuduję, a przecież ze swojej pracy będę rozliczany dopiero za dwa lata. Kopać byle jak, aby bramkę strzelić - tak nie będzie grała moja reprezentacja."- to uśmiecham się lekko pod nosem, bo po pierwsze: Smuda dokonał jednej(!) zmiany w meczu z USA, co świadczy o tym, że interesował go wynik, a nie testowanie graczy. Po drugie kto widział mecz z Ekwadorem, widział że to kopanie było nawet poniżej poziomu "byle jak". Z drugiej strony jest jakiś progres. Niedawno nie mogliśmy strzelić bramki, teraz nam się to udaje. Najważniejsza jednak jest wiosna 2012. To będzie moment, w którym reprezentacja powinna być "gotowa". A czy będzie ? Hmm... No, ale chociaż stadiony ładne zostaną...;)
Polska – Słowacja. Kolejny test naszej kadry przed EURO 2012
(odsłon: +714)