Facebook Google+ Twitter

Czy Gdańsk jest wolny?

Dokładnie za rok minie 90 lat od wejścia w życie Traktatu Wersalskiego. Jednym z bardziej znanych jego postanowień było utworzenie Wolnego Miasta Gdańska, z własnymi atrybutami państwowości, choć nie do końca suwerennego w praktyce.

Wolne Miasto Gdańsk 1920-1939 / Fot. Źródło: Wikipedia10 stycznia 1920 roku ratyfikowano dokument, kończący oficjalnie I wojnę światową i ustalający nowy porządek międzynarodowy. Dla Polski oznaczał odzyskaną po 123 latach niepodległość, choć dawał tylko część granic i nie jednoczył z nią Gdańska, o którym Mickiewicz pisał z tęsknotą, że to miasto „niegdyś nasze, znowu będzie nasze”. 27 zwycięskich państw, przeciwko czterem pokonanym, szukało wówczas pokoju, mnożąc podziały i sankcje, które okazały się zgubne dla wszystkich. Zajęci Traktatem Lizbońskim zbyt rzadko pamiętamy jak tamten pakt zaważył na świadomości europejskiej i późniejszej integracji, która jest szczęśliwie jego przeciwieństwem i bezpiecznym rozwinięciem.

Utworzone z Gdańska, Sopotu i Oliwy (do 1926 roku samodzielna) oraz kilku przyległych gmin, drugie w historii Wolne Miasto Gdańsk, na mocy Traktatu Wersalskiego zostało proklamowane już 15 listopada 1920 roku. Źródła niemieckie mówiły o ok. 3, a polskie 11 procentach zamieszkujących je Polaków, na ponad 400 tys. ludności. Ze względu jednak na tradycję historyczną i aspiracje młodego polskiego państwa, obszar ten zgodzono się włączyć do polskiej strefy celnej, a także zagwarantowano swobodny dostęp do jedynego wówczas na polskim odcinku wybrzeża, portu gdańskiego. Na terenie Wolnego Miasta utworzono polską służbę pocztowo-telegraficzno-telefoniczną i polskie szkolnictwo narodowe. Polska była też właścicielem kolei na terenie WMG oraz reprezentowała interesy obywateli i sam Gdańsk w stosunkach międzynarodowych. Szczegóły określono w tzw. konwencji polsko-gdańskiej, zawartej ponownie w Paryżu, tego samego roku.

Zawsze wolny


O ile dla większości Polaków ta gdańska odrębność może wydawać się nieco kontrowersyjna, o tyle dla miłośników Gdańska tradycja Wolnego Miasta jest nie lada gratką, a jej podtrzymywanie naturalną potrzebą. Uczucie dumy i indywidualność potęgują się tym bardziej, że zdaniem wielu WMG żyje nadal
- tak jak Elvis, a polemiki w obu przypadkach nie mają końca. Ponadto specjalny status miasta-państwa w okresie międzywojnia nie był dla Gdańska niczym nowym, bo już w złotych wiekach Rzeczypospolitej Szlacheckiej włodarze kreowali go na nowoczesną republikę mieszczańską typu weneckiego.

Gdańszczanie zawdzięczali to przywilejom nadanym przez króla Kazimierza Jagiellończyka za przeciwstawienie się Zakonowi Krzyżackiemu. Scentralizowany Zakon nie był dla ambitnych gdańszczan wymarzonym miejscem do życia, choć i kolejnym polskim królom szybko sprzykrzyło się tolerowanie szerokiej autonomii pięknego, acz krnąbrnego Gdańska. Ze wszystkich konfliktów miasto wychodziło jednak wyłącznie zwycięsko i jeszcze bardziej wzmocnione. Wolności i płynącemu z niej bogactwu, kres położył dopiero II rozbiór Polski, kiedy Gdańsk znalazł się w granicach Prus. Nie na długo jednak, bo przedziwnym zbiegiem okoliczności, także z Francji, wraz z Napoleonem przyszła odsiecz i inicjatywa pierwszego Wolnego Miasta, które utworzono w 1807 roku. Klęska potężnego protektora i kongres wiedeński położyły kres jego istnieniu, ale już wtedy było wiadome, że w żadnym innym z polskich miast to poczucie odrębności nie jest tak głęboko zakorzenione.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (8):

Sortuj komentarze:

Dzisiaj jest 15 listopada - http://ibedeker.pl/relacje/o-wolnym-miescie-w-90-rocznice-jego-powstania

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wolimy powielać stereotypy, nie zastanawiając się nad dziejami historii materialnej.
Autor rzetelnie potraktował temat i słusznie należy się solidny plus.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Michale, nie wiem czy zauważyłeś:
link
Gratulacje!

[drugiego plusa już nie mogę dać, regulamin nie przewiduje]

Komentarz został ukrytyrozwiń

Gratuluję. Ten tekst uruchamia myślenie. (+)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ja się nie doszukuję ale jak coś jest za bardzo niemieckie to nie może być za bardzo polskie. Wielonarodowe regiony, miasta itp nie podobają mi się. Ja tam bym nie chciał żyć w takim mieście, które nie wiadomo czy należy do Polski czy do Niemiec i o które ciągle wszyscy się kłócą czy to Niemcy czy Polska. A to było takie miasto. Co w tym było fajnego? Nie wiem. Jeśli komuś tak się podoba to okej. Mnie nie. Nie ekscytuje mnie w ogóle taki Gdańsk. Wolę się ekscytować Gdynią.

PS Dobrze, że Gdańsk tak pokazał :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

I nie doszukujmy sie wszedzie antypolskich akcentow..Gdansk w 1980 roku pokazal, ze to miasto patriotow.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jako, że urodziłem sie w Sopocie, poczuwam sie w obowiązku do zabrania glosu.Wyjasnie dodatkowo , że należę do wymierajacej kasty rodowitych Sopocian, bo na poczatku lat 60-tych XX wieku zlikwidowano w Sopocie porodówkę i mieszkanki Sopotu od tego czasu rodza w Gdyni lub Gdańsku. (czekam, az prezydent Sopotu da mi jakis medal) Mieszkalem tam kilka dobrych lat, potem studiowalem , ale nadal czuje silny zwiazek z aglomeracja trojmiejska. Ona zawsze byla inna niz reszta.
D.Tusk polozyl bardzo duze zaslugi, bo byl czlonkiem grupy, ktora skutecznie wypromowala i wydala ddoskonaly cykl albumow 'Byl sobie Gdansk" z mutacjami o Sopocie, Wrzeszczu i Oliwie.To byla absolutna nowosc w Polsce.
Swego czasu,w latach 80-tych pracowalem w Gdansku ze starszym kolega, rodowitym przedwojennym gdanszczaninem z polskim nazwiskiem. Opowiadal nam o tamtym Gdansku, wielonarodowym, niemieckojezycznym, bedacym unikalną spolecznoscią miejska, gdzie -do czasu dojscia Hitlera do wladzy- nie czulo sie nienawisci. Prawde napisano w przedmowie do jednego z tomow albumu "Byl sobie ..", że tamten Gdansk zniknal wraz z zagladą miasta, spalonego przez czerwonarmistow tuz po zdobyciu.Mury mozna odbudowac, ale duszy miasta juz nie, niestety...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie, Gdańsk jest okupowany.

Oczywiście, że jest wolny. Jest częścią Polski i bardzo dobrze. ta tradycja wolnego Gdańska nie podoba mi się bo Gdańsk nie był wtedy w Polsce. Nie było to więc fajne. Musieliśmy się dzielić Gdańskiem z Niemcami.

Gdańska odrębność to nie jest nic niezwykłego. Tak samo inny jest Gdańsk od Włocławka jak Kraków od Poznania. A uważajcie żeby wam ta odrębność za daleko nie poszła tak jak na Śląsku gdzie całe 173 tyś ludzi plus 150 tyś ludzi (na 8 milionów ludzi tam mieszkających) nie uważa się za Polaków. To jest dopiero przykre.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.