Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

20619 miejsce

Czy gierkowski moloch może być zabytkiem?

  • Źródło: Dziennik Bałtycki
  • Data dodania: 2007-09-21 09:36

Aby zrozumieć modernizm trzeba przywołać maksymę Louisa Sullivana, amerykańskiego architekta - "Form follows function", czyli forma wynika z funkcji. Czy możemy przełożyć to na własne podwórko?

Budynek Polskich Linii Oceanicznych przy ul. 10 Lutego. Powstał w latach 1935-36, projektował Roman Piotrowski. / Fot. Tomasz BołtPrzyglądając się bryle jednej z architektonicznych okazałości gdyńskiego modernizmu - elewatorowi zbożowemu przy Nabrzeżu Indyjskim trudno nie przyznać racji ojcu światowego modernizmu. Forma i funkcja są w tym przypadku nierozerwalne.

Gdynia organizując w dniach 27-29 września międzynarodową naukową konferencję: "Modernizm w Europie - Modernizm w Gdyni - Architektura lat międzywojennych i jej ochrona" chce udowodnić - jak widać nie tylko Polsce ale i Europie, że na miano miasta modernistycznego zasłużyła.

- Nasze miasto posiada coś wyjątkowego, czyli centrum pochodzące niemal z jednego okresu. Odpowiadające założeniom modernizmu - wyjaśnia Dagmara Płaza-Opacka, dyrektor Muzeum Miasta Gdyni. - Mamy więc i monumentalne budowle, jak choćby dawny budynek ZUS przy ul. 10 Lutego i położony naprzeciw budynek Funduszu Emerytalnego Banku Gospodarstwa Krajowego tzw. bankowiec, czy nieco mniejsze - jak kamienica Orłowskich przy ul. Świętojańskiej, gdzie przed wojną mieścił się dom towarowy Bon Marche. Na uwagę zasługuje też inny fakt; otóż Gdynię międzywojenną projektowali wielcy, polscy architekci. Wspomnę chociażby o Marianie Lalewiczu, projektancie zespołu budynków dowództwa floty na Oksywiu, czy Stanisławie Ziołowskim, który "stworzył" budynek tzw. bankowca na rogu ulic 10 Lutego i 3 Maja. Za wyjątkowy, zarówno historycznie jak i architektoniczne należy uznać zespół willi i pensjonatów na Kamiennej Górze, budowanych w stylistyce dworków polskich. Stylistyka tych domów zmieniała się wraz z modą w architekturze. W latach 30. zaczęły "wyrastać" modernistyczne budynki. Gdynia ma się więc czym chwalić.

Organizatorzy konferencji, czyli Urząd Miasta Gdyni chce - przy pomocy profesorów architektury z kilku politechnik i szkół wyższych, zastanowić się, jakie były związki ideowe miedzy architekturą polską i europejską, jakie były analogie pomiędzy tym, co budowano w różnych miejscach Europy, w tym także w Gdyni. Okazuje się, że do modernistycznego zaliczymy nawet gmach z okresu "wczesnego Gierka", czyli początku lat 70. Bowiem modernizm to dość ogólne określenie prądów w architekturze rozwijającej się w latach 1918 - 1975.
JPZ

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.