Facebook Google+ Twitter

Czy gliwiczanie zakorkują sąsiednie Zabrze?

Mieszkańcy Śródmieścia Gliwic nie chcą przebiegu śląskiej autostrady wewnętrznej DTŚ pod swoimi oknami. Mimo że trasa idzie dawnym, suchym korytem, wyburzonych ma zostać kilkanaście kamienic. Tymczasem okazuje się, że najbardziej na proteście może stracić... sąsiednie Zabrze.

Koniec rudzkiego odcinka DTŚ / Fot. Fot. Marcin NowakBudowana od 1985 r. Drogowa Trasa Średnicowa (DTŚ) stanowi zasadniczy element "kręgosłupa" układu komunikacyjnego konurbacji górnośląskiej mającego łączyć ze sobą obszary śródmiejskie miast położonych wzdłuż linii Dąbrowa Górnicza - Sosnowiec - Katowice - Gliwice.

Trwają prace nad budową rudzkiego odcinka drogi, kończącego się na granicy Zabrza i Rudy Śląskiej. Prawdopodobnie już za miesiąc kierowcy będą mogli w około 15 minut z Katowic dostać się do dzielnicy Zaborze w Zabrzu. Po zakończeniu budowy DTŚ ma nią przejeżdżać ok. 100 tys. samochodów dziennie. To oznacza, że będzie to najruchliwsza droga w Polsce. Czy to możliwe? Z najnowszych obliczeń wynika, że z tunelu pod katowickim rondem, który otwarto ponad pół roku temu, korzysta już codziennie 50 tys. samochodów. Tymczasem na terenie ostatniego, gliwickiego odcinka coraz głośniej mówi się o wstrzymaniu budowy kluczowej trasy. Powód? Coraz głośniejsze protesty mieszkańców.

Stowarzyszenie Gliwiczanie dla Gliwic chce zablokować budowę w Parlamencie Europejskim i wstrzymać kredytowanie z Europejskiego Banku Inwestycyjnego. Zachodni odcinek DTŚ ma biec bowiem dawnym korytem Kanału Kłodnickiego, przeciąć główne ulice Gliwic: Zwycięstwa, Dworcową i prowadzić obok parku Chopina. Ruszają roboty pod budowę zabrzańskiego odcinka trasy / Fot. Fot. Marcin NowakGrupa mieszkańców uważa, że to zły pomysł. Nie zgadzają się na przebieg drogi o parametrach autostrady pod ich oknami. Na stronie Stowarzyszenia czytamy w komunikacie: - Stowarzyszenie Mieszkańców "Gliwiczanie dla Gliwic" powstało w celu zwrócenia uwagi społeczności Gliwic (i nie tylko) na problemy Miasta. Stowarzyszenie pragnie zwrócić uwagę szczególnie na pewne decyzje Władz Gliwic, które według nas mogą spowodować nieodwracalne szkody miastu i wszystkim jego mieszkańcom - twierdzą protestujący.
- "Jedną z takich decyzji jest projekt kontynuowaniu budowy Drogowej Trasy Średnicowej przez centrum miasta. Według nas trasa musi być, ale nie wśród zabytków, obok Instytutu Onkologii, palmiarni, parku". - dodają i powołują się na badania prof. Mieczysława Chorążego z Gliwickiego Instytutu Onkologii, który twierdzi, że skutkami budowy mogą być poważne schorzenia płuc.

Jeśli zablokowana zostanie budowa Gliwickiego odcinka DTŚ oznacza to paraliż komunikacyjny dla sąsiedniego Zabrza. Dosłownie za chwilę rozpocznie się budowa odcinka trasy od granicy z Rudą Śląską do centrum Zabrza. Skuteczne forsowanie projektu zmiany dalszego przebiegu trasy oznacza, że po ukończeniu za 2 lata odcinka zabrzańskiego (teren pod inwestycję jest już w 100 proc. przygotowany - wykarczowano drzewa, wyburzono budynki, przeniesiono ludność. Na odcinku zabrzańskim trasa będzie biegnąć głównie linią dawnej kolei piaskowej) miasto Zabrze zostanie całkowicie zakorkowane. - Już teraz pomiędzy godzinami 14 a 16 na ulicy Wolności czy de Gaulle'a stoi się po kilkanaście minut. Ile będzie trzeba stać, gdy miasto przyjmie nawał samochodów z "deteeśki" - pyta Piotr Wagner, jeden z rozzłoszczonych kierowców.

Sporny odcinek w centrum Gliwic / Fot. Marcin Nowak / zumi.plDziesiątki tysięcy samochodów, kierujących się ze wschodu na zachód aglomeracji utknie w i tak już zatłoczonym dziś śródmieściu miasta. Tym bardziej, że Zabrze z Gliwicami łączy póki co jedna ulica i jedna droga krajowa, północnymi pierzejami miasta. Jednak cały napór ruchu przejmą śródmiejskie ulice, takie jak 3 Maja, Wolności, Roosvelta. Wojewoda śląski - Janusz Moszyński oraz Urząd Miejski w Gliwicach pilnie przyglądają się problemowi. Warto dodać, że z protestem Stowarzyszenia nie zgadza się też spora grupa samych mieszkańców Gliwic, którzy za cenę trasy w centrum miasta chcą zyskać wyłączenie z ruchu tranzytu samochodów ciężarowych i tirów. Najbliższe tygodnie i reakcja stosownych urzędów europejskich prawdopodobnie dadzą rozwiązanie czy budowa odcinka gliwickiego będzie realnie zagrożona, a co za tym idzie mieszkańcy Zabrza przygotowywać się będą na drogowy koszmar.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Dziękuje :) I Pozdrawiam. Też jestem za dojściem do węzła z A1. Ale najbardziej jestem za "ruszeniem z kopyta"

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mimo uwag zamieszczonych w komentarzu uważam, że tekst jest dobrze napisany.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dobrze napisany artykuł, ma jednak kilka uwag:
1. To nie Stowarzyszenie Gliwiczanie dla Gliwic jest "autorem" blokowania inwestycji w Zabrzu ale sposób realizacji inwestycji (podział na odcinki i sposób inwestowania). GdG jest za realizacją DTŚ do węzła autostradowego, co jest wspólne z oczekiwaniami władz Zabrza. Oficjalne stanowisko Stowarzyszenia w tej sprawie znane jest zarówno wojewodzie jak również władzom Zabrza.
2. Gliwiczanie podobnie jak mieszkańcy Zabrza mają ten sam cel, chcą zmniejszenia ruchu samochodowego (i wyprowadzenia ciężkiego transportu) z centrum swojego miasta. Protest Stowarzyszenia dotyczy nie samej idei DTŚ ale jej projektowanej lokalizacji w Gliwicach, przecinającej samo centrum miasta. Zabrze wyprowadza ruch poza centrum ... zaś w Gliwicach planowane jest coś wręcz odwrotnego i to przy okazji tej samej inwestycji.
3. Janusz Moszyński nie jest Wojewodą Śląskim ale marszałkiem.
Mimo tych "drobnych" uwag uważam, że tekst zasługuje na +.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.