Facebook Google+ Twitter

Czy górnicy stracą pracę?

Będąc w Olsztynie parę lat temu, głośno było o tamtejszym wynalazcy, który wpadł na "genialny" pomysł, aby zwiększyć cieplną moc grzejników. Ponieważ idą mrozy, to może przekażę ów pomysł szerszej publice. Może wykorzystają geniusz rodaka.

Kaloryfery bez skrzydełek /fot. aukcja Allegro za zgodą autora zdjęciaPomysł naszego rodaka (to z opisu wynalazku) -

Kiedy nie było podzielników mocy cieplnej, to montowanie dodatkowych żeberek było karalne, gdyż ktoś miał cieplej kosztem współlokatorów, a opłaty były uzależnione od powierzchni mieszkalnej, a nie od pobieranego ciepła.

Obecnie każdy może sobie grzać ile wlezie, byleby sam płacił za tropik. Można całe mieszkanie otoczyć kaloryferami i rurami według tego lub innego dowolnego pomysłu. Taki system będzie dawał nie dwa, ale dziesięć razy więcej ciepła... Czyżby?

Jednak nikt jeszcze nie wymyślił sposobu na zmniejszenie kosztów ogrzewania przy cieplejszych grzejnikach. Nikt, oprócz wynalazcy z Olsztyna... Może to piękne miasto zostanie pierwszym grodem w Polsce, w którym dwukrotnie zostaną obniżone opłaty za ogrzewanie?

Na czym polega pomysł naszego zdolnego rodaka?

"Metalowa, plastyczna nakładka, którą każdy może przykleić do grzejnika lub rury. Ma ona szereg skrzydełek, które zwiększają powierzchnię grzewczą, dzięki temu grzejniki dają dwukrotnie więcej ciepła, a koszty ogrzewania spadają o połowę" - czytamy w oryginalnej instrukcji.

Prawda, że genialne?

Górnicy zwolnieni z pracy mogą wytwarzać i montować skrzydełka na kaloryferach, a producenci grzejników mogą żałować, że nie montują ich na wytwarzanych przez siebie urządzeniach. Aby lepiej się sprzedawały owe nakładki, to można je atrakcyjnie nazwać. Może "Perpetuum mobile"? Albo "Skrzydlaty kaloryfer" w nawiązaniu do "Skrzydlatej Polski", by już o innych skrzydełkach nie wzmiankować...

A czy ów geniusz zna zasadę zachowania energii? Nie można uzyskiwać więcej ciepła przy zmniejszonych kosztach stosując tradycyjne sztuczki - fizyki nie oszukamy! 28 grudnia 2002 telewizyjny Kurier pokazał ów wynalazek podkreślając jego rewelacyjność. Czy przez te cztery lata hit ówczesnej zimy przebił się przez rynki chciwe dobrych pomysłów? Czyżby wpajana w szkołach od dziecka zasada zachowania energii legła w śniegach?

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Czy trzeba wzbić się balonem w "nieskończoność", aby udowodnić, że kiedyś wznoszenie się wyzeruje (zatrzymamy się na pewnym poziomie, jeśli wcześniej balon nie pęknie)?
Jeśli dodamy na żeberkach dodatkowe elementy, to one oczywiście więcej ciepła "wyssają" z systemu dla nas i będzie nam cieplej, ale też licznik nam więcej nabije (chyba że znajdziemy sposób na zablokowanie naliczania zwiększonego importu energii).

Komentarz został ukrytyrozwiń

a próbowaliście?
bo ja nie
i dlatego nie oceniam...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tak właśnie oceniłem ów pomysł - bezsensowny!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Skrzydełka, turbinki, tabletki... To wszystko prędzej, czy później okazuje się "mąceniem wody" albo - jak w przypadku samochodów z napędem na olej, czy gaz - staje się całkowicie nieopłacalne ekonomicznie. To nie są wynalazki lecz "wynalazki", a może ciekawostki.
:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.