Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Kultura > Książki > Czy "Harry Potter" to plagiat wart 500 mln funtów?

Pozycja materiału w rankingach:

9272 miejsce

Dział: Książki

Ocena: 13pkt

Oceń:

Czy "Harry Potter" to plagiat wart 500 mln funtów?


Jeszcze niedawno oskarżała o plagiat, teraz sama wyląduje w sądzie. Czy J.K. Rowling, autorka powieści o Harrym Potterze, skopiowała fragmenty innej książki? Wydawnictwo Bloomsbury wszystkiemu zaprzecza.


O książce, którą rzekomo splagiatowała Rowling

„The Adventures of Willy the Wizard” po odrzuceniu przez Bloomsbury została wydana przez mniejsze wydawnictwo w 1987 r. w nakładzie ok. 5 tys. egzemplarzy. Adrian Jacobs napisał też drugą część, która jednak nigdy nie została wydana - a później popadł w długi na giełdzie i zmarł jako bankrut w 1997 r.

Książka ma nawet swoją stronę internetową, jednak - jak zauważa prawnik Andres Guadamuz, wykładowca University of Edinburgh - została wyraźnie zaprojektowana tak, aby pokazać jak najwięcej podobieństw do „Harry’ego Pottera”. Postanowiliśmy sprawdzić, kiedy powstała. Okazuje się, że we wrześniu 2000 r. - a więc niedługo po premierze „Harry’ego Pottera i Czary Ognia”, czyli czwartego tomu, którego dotyczy większość zarzutów.

Dla Wiadomości24.pl: Jonathan Bailey, twórca serwisu „Plagiarism Today”

Jonathan Bailey / Fot. www.plagiarismtoday.comTego typu zarzuty o plagiat zdarzają się dość często. Dan Brown, autor „Kodu Leonarda da Vinci”, był oskarżany o splagiatowanie Lewisa Perdue - autora książek o podobnej tematyce. Nawet sama Rowling już raz była pozwana do sądu przez Nancy Stouffer. W obydwu przypadkach skończyło się na oddaleniu pozwu przez sąd, zaś strona oskarżająca musiała pokryć koszty procesu.

Krótko mówiąc - zawsze, gdy powieść taka jak „Harry Potter” czy „Kod Leonarda da Vinci” zyskuje popularność, wielu pisarzy zaczyna dostrzegać podobieństwa w swoich dziełach i nabierają błędnego przekonania, że padli ofiarą plagiatu. Rocznie pojawiają się setki tysięcy różnych książek i można mieć pewność, że wystąpią w nich powtórzenia niektórych treści - nawet niezamierzone. Biorąc to wszystko pod uwagę, bardzo sceptycznie oceniam szanse stronnictwa Adriana Jacobsa na wygranie tej sprawy. Oczywiście nie można niczego przesądzać, ale na pewno ich ewentualny sukces jest bardzo mało prawdopodoby. Zwłaszcza że wydawca pani Rowling już zapowiedział twardą obronę przed wszystkimi zarzutami.
Po lewej - finałowy tom serii, po prawej - "Czara Ognia", czyli przedmiot oskarżeń. W środku "Kamień Filozoficzny", pierwsza część powieści. / Fot. Seweryn Lipoński Przygody czarodzieja Willy'ego, choć sprzedane tylko w 5 tys. egzemplarzy, mają własną stronę internetową. Pytanie, czy ma ona promować książkę, czy też może podkreślać podobieństwa pomiędzy nią a "Harrym Potterem". / Fot. willythewizard.com
Seweryn Lipoński OFFline profil autora

Autor: Seweryn Lipoński

Napisz do autora

Artykuły (173) Galerie (0) Średnia ocen (4.84)

Wiek: 22 | Miejscowość: Poznań | Kraj: Polska

O mnie: Student dziennikarstwa na UAM. W W24 w latach 2008-2009, obecnie u konkurencji.

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 4

Sortuj komentarze:

Ratomir Wilkowski 25.10.2010 15:24

Ocena: Ocena pozytywna 91 Ocena negatywna 80

I PR się kręci...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mateusz Konopacki 23.06.2009 18:44

Ocena: Ocena pozytywna 80 Ocena negatywna 64

Tylko ze w tym wypadku to giganty zostaly pozwane! Poza tym cala historia wielkich (glownie komercyjnych) dziel jest w duzej mierze oparta na plagiactwie! Tak zaczela Myszka Miki itp. Na bazie jednych dziel tworzone sa inne, jednym uda sie przebic innym nie. Wszystkie te spory opieraja sie na absurdalnym prawie autorskim i praw zaleznych! Polecam lekture amerykanskiego prawnika "Wolna kultura". Tu guzik: http://www.futrega.org/wk/

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mateusz Malczak 19.06.2009 22:01

Ocena: Ocena pozytywna 67 Ocena negatywna 69

a ja życzę Panu Adrianowi Jacobsowi, aby powyższą sprawę wygrał, przynajmniej będzie o czym pisać, mówić, przynajmniej będzie temat... i to jaki:D

Komentarz został ukrytyrozwiń

Piotr Chorążak 19.06.2009 21:53

Ocena: Ocena pozytywna 74 Ocena negatywna 75

Zgadzam się ze słowami autora artykułu, że ilekroć jakaś książka okazuje się hitem, to zawsze pojawią się inni "ojcowie sukcesu". Przytoczona argumentacja dotycząca badania plagiatu ma się nijak do przepisów prawa. Polecam książkę Prawo autorskie i prawa pokrewne Janusza Barty i Ryszarda Markiewicza.

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.