Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Kultura > Książki > Czy "Harry Potter" to plagiat wart 500 mln funtów?

Pozycja materiału w rankingach:

5076 miejsce

Dział: Książki

Ocena: 13pkt

Oceń:

Czy "Harry Potter" to plagiat wart 500 mln funtów?


Jeszcze niedawno oskarżała o plagiat, teraz sama wyląduje w sądzie. Czy J.K. Rowling, autorka powieści o Harrym Potterze, skopiowała fragmenty innej książki? Wydawnictwo Bloomsbury wszystkiemu zaprzecza.

Po lewej - finałowy tom serii, po prawej - "Czara Ognia", czyli przedmiot oskarżeń. W środku "Kamień Filozoficzny", pierwsza część powieści. / Fot. Seweryn LipońskiW USA i Wielkiej Brytanii od kilku dni aż huczy od pogłosek o rzekomym plagiacie, popełnionym przez autorkę „Harry’ego Pottera”. Przedstawiciele zmarłego pisarza Adriana Jacobsa twierdzą, że Rowling skopiowała sporą część jego powieści z 1987 r., zatytułowanej „The Adventures of Willy the Wizard”. Na początku tygodnia wnieśli do sądu pozew przeciwko wydawnictwo Bloomsbury - chcą aż 500 mln funtów odszkodowania. Zapowiadają też osobny pozew przeciwko samej Rowling.

Wydawnictwo Bloomsbury odpiera zarzuty. „Sa bezpodstawne i nieprawdziwe”, napisano w specjalnym oświadczeniu. I przypomniano, że stronnictwo Jacobsa (w tym jego rodzina) już raz - w 2004 r. - bezskutecznie próbowała walczyć z pisarką w sądzie w tej samej sprawie. „Pani Rowling nigdy wcześniej nie słyszała o panu Jacobsie, nie widziała też ani nie czytała jego książki”.

Sama pisarka postanowiła nie komentować sprawy. Zwróciliśmy się do jej rzecznika Neila Blaira, ale i on postanowił milczeć.

Sedno sprawy: magia, pociągi, szachy


Co ciekawe, pozew dotyczy tylko jednego tomu - „Harry Potter i Czara Ognia”. - Podobieństw jest mnóstwo we wszystkich tomach, ale w tym jednym szczególnie - powiedział Max Markson, przyjaciel zmarłego pisarza, w wywiadzie dla australijskiej telewizji. O jakie podobieństwa chodzi? Oto najważniejsze z nich:

- bohaterem obydwu powieści jest chłopiec, który odkrywa w sobie czarodziejskie zdolności i zaczyna się uczyć w szkole magii
- młodzi czarodzieje jeżdżą do szkoły pociągiem
- odbywa się magiczny turniej, w którym uczestnicy wykonują zadania
- bohaterowie grają w specjalne, czarodziejskie szachy
Przygody czarodzieja Willy'ego, choć sprzedane tylko w 5 tys. egzemplarzy, mają własną stronę internetową. Pytanie, czy ma ona promować książkę, czy też może podkreślać podobieństwa pomiędzy nią a "Harrym Potterem". / Fot. willythewizard.com Jonathan Bailey / Fot. www.plagiarismtoday.com
Seweryn Lipoński OFFline profil autora

Autor: Seweryn Lipoński

Napisz do autora

Artykuły (173) Galerie (0) Średnia ocen (4.84)

Wiek: 22 | Miejscowość: Poznań | Kraj: Polska

O mnie: Student dziennikarstwa na UAM. W W24 w latach 2008-2009, obecnie u konkurencji.

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 4

Sortuj komentarze:

Ratomir Wilkowski 25.10.2010 15:24

Ocena: Ocena pozytywna 91 Ocena negatywna 80

I PR się kręci...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mateusz Konopacki 23.06.2009 18:44

Ocena: Ocena pozytywna 80 Ocena negatywna 64

Tylko ze w tym wypadku to giganty zostaly pozwane! Poza tym cala historia wielkich (glownie komercyjnych) dziel jest w duzej mierze oparta na plagiactwie! Tak zaczela Myszka Miki itp. Na bazie jednych dziel tworzone sa inne, jednym uda sie przebic innym nie. Wszystkie te spory opieraja sie na absurdalnym prawie autorskim i praw zaleznych! Polecam lekture amerykanskiego prawnika "Wolna kultura". Tu guzik: http://www.futrega.org/wk/

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mateusz Malczak 19.06.2009 22:01

Ocena: Ocena pozytywna 67 Ocena negatywna 69

a ja życzę Panu Adrianowi Jacobsowi, aby powyższą sprawę wygrał, przynajmniej będzie o czym pisać, mówić, przynajmniej będzie temat... i to jaki:D

Komentarz został ukrytyrozwiń

Piotr Chorążak 19.06.2009 21:53

Ocena: Ocena pozytywna 73 Ocena negatywna 75

Zgadzam się ze słowami autora artykułu, że ilekroć jakaś książka okazuje się hitem, to zawsze pojawią się inni "ojcowie sukcesu". Przytoczona argumentacja dotycząca badania plagiatu ma się nijak do przepisów prawa. Polecam książkę Prawo autorskie i prawa pokrewne Janusza Barty i Ryszarda Markiewicza.

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.