Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

14731 miejsce

Czy hybryda to już człowiek?

Trwa dyskusja związana z tworzeniem ludzko-zwierzęcych hybryd dla celów medycznych. Naukowcy mają problem z jednoznacznym określeniem, czy w wyniku skrzyżowanie ludzkiej i zwierzęcej informacji genetycznej, powstaje organizm ludzki.

Aby wytworzyć hybrydowy zarodek, trzeba do pozbawionej jądra (komórkowego) komórki jajowej wprowadzić zwierzęcy materiał genetyczny. Technika ta nazywana jest transferem jądra komórki somatycznej. Brytyjska Agencja ds. Zapłodnienia i Embriologii (Human Fertilisation and Embriology Authority - HFEA) wydała pozwolenie na hodowanie hybrydowych ludzko-zwierzęcych embrionów. Pomimo licznych dyskusji, a często i sporów, zezwolono, aby ludzkie DNA było przenoszone do pozbawionej jądra (komórkowego) komórki jajowej pochodzącej od zwierzęcia.

Naukowcy, którzy chcą prowadzić tego typu badania, muszą najpierw otrzymać specjalne licencje od HFEA. Jest tam np. zakaz umieszczania embrionów w macicy kobiet lub zwierząt. Hybrydy można tworzyć tylko do 14-ego dnia istnienia embrionu. Wielu brytyjskich naukowców już zwróciło się do HFEA o wydanie stosownej licencji na takie badania.

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Gazeta KrakowskaDlaczego badania są ważne?

Wielu naukowców twierdzi, że tworzenie ludzko-zwierzęcych hybrydowych zarodków powinno być dozwolone, ponieważ niesie korzyści dla nauki i medycyny. Hybrydy są tworzone, by pozyskiwać komórki macierzyste,potrzebne do badań nad metodami leczenia takich chorób jak np. choroba Alzheimera lub Parkinsona. Dotychczas komórki macierzyste pozyskiwano z embrionów ludzkich. W przypadku niszczenia tworzonych hybryd (a taki etap musi nastąpić, by dalej prowadzić badania na pozyskanym materiale), nie dochodzi do zniszczenia „czysto ludzkiego” embrionu. Nie niszczy się ludzkiego embrionu, tylko ludzko-zwierzęcy. Dlatego ma to być rozwiązanie, które niesie mniej pytań i dylematów z dziedziny etyki. Sprawa nie jest tak jednoznaczna.

Opinie i dyskusje

18 października Rada Naukowa Konferencji Episkopatu Polski wydała dokument, w którym stwierdza, że tworzenie hybryd jest niedopuszczalne. Jeśli mamy do czynienia z najwcześniejsza fazą rozwoju ludzkiego organizmu, to „mamy już do czynienia z kimś, kto z tytułu swego człowieczeństwa posiada normatywny status osoby wykluczający możliwość instrumentalnego traktowania, w sposób szczególny poświęcania dla ratowania innych (hybrydy tworzone są dokładnie w tym celu)” – czytamy w oświadczeniu Rady Naukowej KEP. Podkreślony jest fakt, że domniemanie, zamiast pewności, to kiepski argument, a "już samo domniemanie, że mamy do czynienia z życiem ludzkim wystarcza, by zrezygnować z działania, które temu życiu wprost zagraża" (cyt. oświadczenie KEP).

Zdaniem s. prof. Chyrowicz (etyk z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego), tworzenie hybryd, nie rozwiązuje problemu wykorzystywania ludzkich zarodków. - Naukowcy nie potrafią jednoznacznie odpowiedzieć na pytanie, czy hybryda jest organizmem ludzkim czy zwierzęcym. Nadto stajemy przed problemem moralnej dopuszczalności nie tyle doskonalenia, co modyfikowania ludzkiego gatunku – komentowała s. Chyrowicz (cyt. za KAI).

Chyrowicz powołuje się na niemieckiego etyka Dietmara Mietha. który zastanawiał się nad granicami ingerowania w naturę. Zastosował on "zdroworozsądkową regułę rozwiązywania problemów". Zgodnie z tą zasadą postęp naukowo-techniczny nie może komplikować jeszcze bardziej tego, co miał ulepszać - tłumaczy kierownik Katedry Etyki Szczegółowej KUL.

Postęp genetyki

Na zakończenie, posłużę się fragmentem referatu, który był wygłoszony w tym roku w Warszawie na UKSW. Wspominany już w tekście etyk Dietmar Mieth zawarł w referacie następującą treść: „Nasze czasy z racji moralnych wysoko cenią autonomię człowieka, wszystko zależy jednak od tego, co się przez to rozumie i w jakiej relacji ta autonomia pozostaje do godności człowieka”.
Inżynieria genetyczna zwłaszcza w odniesieniu do ludzi daje wielkie możliwości. Dyskusje trwają i będą trwać: czy i kiedy dobro nauki i ludzkiego geniuszu, zamiast postępu może być początkiem niebezpiecznej ekspansji.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (7):

Sortuj komentarze:

Anna P.
  • Anna P.
  • 05.08.2011 23:34

ludzie czy wy się Boga nie boicie pisząc takie rzeczy?
Jedynym Stwórcą świata i wszystkich innych stworzeń (jak sama nazwa mówi) żyjących jest Bóg i jakby chciał, żeby takie ludzko-zwierzęce stwory chodziły po ziemi to już dawno stworzyłby takie.
Papież Jan Paweł II dawno temu powiedział, że żyjemy w czasch ostatecznej konfrontacji
Kościoła z anty-kościołem.
Po tych wpisach, gdzie nie widzicie nic złego w tym, ja widzę, że szatan naprawdę zbiera wielkie żniwo.;
Na szczeście już niedługo CHRYSTUS KRÓL zatriumfuje i przerwie to wszystko co złe.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jak by nie było wszyscy jesteśmy ogólnie pojętym życiem. Od pozostałych istot różnimy się tylko tym, że mamy nieco bardziej skomplikowany organizm, a przede wszystkim układ nerwowy. Zadziwia mnie ludzkie podejście do samego siebie, jego antropocentryzm. Moralność nie została nam dana jako absolut. Rozwinęła się wraz z ewolucją naszego umysłu. Jest ściśle związana z życiem i przetrwaniem. Moim zdaniem, póki genetyka będzie narzędziem, które umożliwi nam życie pełniejsze, dalekie od różnych chorób i cierpienia, spory o to na jak wiele można przyzwolić, jak daleko można pójść są mętne i bezzasadne.

Komentarz został ukrytyrozwiń

> gulnar

...no właśnie, co będzie za 50 lat? czy to, co czasem teraz wzbudza dyskusje,i kontrowersje będzie z czasem tematem wartym równie wiele argumentów i emocji (oby wiecej rzeczowych arg. niż tylko szczerych chęci udowodnienia własnych racji)...

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 22.10.2007 20:02

Długo by można dyskutować nad etyczną stroną takich przedsięwzięć, spierać się i argumentować. Powoływać się na takie czy inne autorytety. Prawda jest jedna - rozwoju inżynierii genetycznej NIC już nie powstrzyma. Niezależnie od tego, co my o tym myślimy tu i teraz, dla naszych potomków za 50 czy 100 lat obecne dylematy nie będą istnieć. Za kilkadziesiąt lat wykorzystywanie inżynierii genetycznej w medycynie (a zapewne także w innych dziedzinach życia ) będzie zjawiskiem powszechnym i nie wzbudzającym większych emocji. Ot, normalna część życia.

Komentarz został ukrytyrozwiń

W wiekach średnich Kościół roszcząc sobie prawo do posiadania prawdy i nieomylności powstrzymał rozwój nauki na ok 500 lat. W Renesansie europejscy naukowcy korzystali z osiągnięć naukowców kultury islamu. Czy naukowcy kradną komórki, czy dawcy ofiarowują je dobrowolnie, mając prawo decydowania o sobie? Gdyby nie zgoda na przekazywanie ciał zmarłych (przez nich samych, za życia, lub ich najbliższych po śmierci) dla potrzeb nauki studenci nie mieli by na czym weryfikować swojej wiedzy. Postępu nie da się powstrzymać nawet modlitwą, a zwłaszcza ekskomuniką :)))

Komentarz został ukrytyrozwiń

(+)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Minus za przedstawienie jedynie racji "naukowców" związanych z Konferencją Episkopatu Polski (sic!), UKSW i KUL.
Hybrydy nie są ludźmi, bo zostały tak sprytnie obmyślone, aby ominąć cały (zupełnie absurdalny) spór "czy jedna komórka to już człowiek".
Cała sprawa pokazuje, że religijnym fundamentalistom nie chodzi o ochronę człowieka i jego życia, a jedynie o powstrzymanie rozwoju nauki. Inaczej nie da się wytłumaczyć sytuacji, w której za początek życia ustalają zapłodnienie, a gdy uda się stworzyć komórki bez zapłodnienia - znów twierdzą, że to człowiek. Co więcej: nie tylko nie dochodzi do zapłodnienia, ale komórka nie jest ludzka, tylko zwierzęca!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.