Facebook Google+ Twitter

Czy innowacjami w Unii pokieruje Wrocław?

Na sesji plenarnej Parlamentu Europejskiego po raz pierwszy poruszona została kwestia centralizacji działań innowacyjnych i naukowych Wspólnoty. Powołanie Europejskiego Instytutu Technologii wydaje się przesądzone, ale czy jego siedzibą będzie polski Wrocław?

Budynek Parlamentu Europejskiego w Strasbourgu / Fot. Marcin NowakMiędzy 24 a 27 września eurodeputowani dyskutować będą w sprawach niezwykle ważnych dla Polski. Z naszego punktu widzenia, na czoło wysuwają się kwestie wspólnej polityki energetycznej oraz lokacji we Wrocławiu Europejskiego Instytutu Technologii - placówki, która w przyszłości ma koordynować i kierować większością wspólnych, europejskich projektów, mających na celu wspieranie przedsiębiorczości, zwłaszcza tej, która niesie za sobą innowacyjność i wdrażanie nowych technologii.

Unia Europejska potrzebuje wspólnej, europejskiej polityki energetycznej, która będzie stanowić zintegrowany element polityki zagranicznej. W sprawozdaniu przewodniczącego Komisji Spraw Zagranicznych Jacka Saryusz-Wolskiego (EPP-ED) posłowie podkreślają, że wspólna polityka w dziedzinie energii będzie uzupełnieniem wysiłków podejmowanych na szczeblu krajowym i przedstawiają konkretne propozycje, które umożliwią jej stopniowe wypracowanie.

Instytut kuźnią innowacyjnych rozwiązań

Komisja Przemysłu, Badań Naukowych i Energii zdecydowanie popiera propozycję Komisji, dotyczącą ustanowienia Europejskiego Instytutu Technologii. Posłowie proponują jednak, aby jego powołanie poprzedziła faza pilotażowa, z ograniczoną liczbą uczestniczących w projekcie wspólnot wiedzy i innowacji, tak aby odpowiednio ocenić funkcjonowanie przedsięwzięcia. Posłowie wzywają też Radę do podjęcia negocjacji z Parlamentem w sprawie finansowania projektu.

W poprawkach do wniosku Komisji Europejskiej członkowie parlamentarnej Komisji Przemysłu (ITRE) proponują zmianę nazwy instytutu na Europejski Instytut Innowacji i Technologii (EIT), by podkreślić, że działalność EIT powinna skupiać się na propagowaniu innowacyjności.

Pomysł utworzenia Europejskiego Instytutu Technologii (EIT) zrodził się podczas przeglądu strategii lizbońskiej, przeprowadzonego w 2005 r. W zamyśle EIT miał być prestiżowym ośrodkiem akademickim, odpowiednikiem amerykańskiego Massachusetts Institute of Technology (MIT), jednak z powodu ograniczeń budżetowych KE zaproponowała strukturę sieci współpracujących ze sobą wspólnot wiedzy i innowacji (WWI). W ich skład wejdą ośrodki akademickie, badawcze oraz przedsiębiorstwa z całej Europy, które wspólnie pracować będą nad poszczególnymi projektami badawczymi.

Prof. Jerzy Buzek / Fot. Marcin NowakPosłowie uważają, że skoro EIT ma być okrętem flagowym innowacji i badań naukowych w Europie, to powinien on znajdować się w pobliżu istniejących wybitnych ośrodków europejskich o wysokiej reputacji akademickiej, tak aby jak najlepiej wykorzystać istniejącą infrastrukturę.

Lobbysta innowacji - Jerzy Buzek

Władze Wrocławia wierzą, że współpraca EIT z firmami lokalnymi przyczyni się do wzrostu gospodarczego, dlatego podjęły starania o ulokowanie siedziby Rady Zarządzającej Europejskiego Instytutu Technologii w swoim mieście. Decyzja w tej sprawie zostanie podjęta później przez Komisję Europejską.

Jak dowiedzieliśmy się ze źródeł zbliżonych do biura polskiego eurodeputowanego, wczoraj dziesiątka studentów z Wrocławia wręczyła Przewodniczącemu Parlamentu Europejskiego Hans-Gert Pötteringowi 35 tys. podpisów mieszkańców z regionu Dolnego Śląska z wyrazami poparcia dla utworzenia Europejskiego Instytutu Technologicznego we Wrocławiu. W uroczystości brał udział, oprócz Jerzego Buzka, również Jacek Protasiewicz oraz Prezydent Wrocławia Rafał Dutkiewicz. Przewodniczący Pöttering z uznaniem przyjął poparcie Polski dla idei EIT, którego pomysł zgłosił 3 lata temu przewodniczący Komisji Europejskiej Jose Manuel Barroso. Poseł Jerzy Buzek poinformował Przewodniczącego Pötteringa o oficjalnym wsparciu wszystkich polskich uczelni dla zlokalizowania EIT w stolicy Dolnego Śląska.

Liczby i plany

Jerzy Buzek z prezydentem Wrocławia na spotkaniu z przewodniczącym PE / Fot. Materiały prasowe PEBudżet EIT szacowany jest na 2,4 mld euro na pierwsze sześć lat, począwszy od stycznia 2008 roku. Posłowie zgadzają się z Komisją, że 308,7 mln euro mogłoby pochodzić z finansowania wspólnotowego. Kiedy uzgadniano perspektywę finansowa UE na lata 2007-2013, nie istniały jeszcze plany powołania EIT, dlatego KE proponuje, aby wykorzystane zostały na ten cel nadwyżki z działu przeznaczonego na sfinansowanie wzrostu, konkurencyjności i zatrudnienia. Posłowie wskazują kolejne możliwe źródła finansowania, takie jak niewykorzystane fundusze, które zostałyby zwrócone państwom członkowskim lub pożyczki i wkłady Europejskiego Banku Inwestycyjnego (EBI).

Komisja sugeruje ponadto możliwość finansowania EIT z ramowego programu badań, konkurencyjności i innowacji oraz z programu na rzecz uczenia się przez całe życie.

Przypomnijmy, że sprawozdawcą i koordynatorem projektu jest fiński deputowany frakcji socjaldemokratycznej - Reino Paasilinna. Ze strony polskiej natomiast kluczową rolę w negocjacjach odgrywać ma eurodeputowany frakcji chadeckiej - prof. Jerzy Buzek.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.