Facebook Google+ Twitter

Czy Irlandię obchodzi Europa?

Dziś Irlandczycy rozstrzygną w referendum o dalszym losie Traktatu Lizbońskiego. Jego wynik będzie decydujący dla całej Europy. Irlandzkie "tak" będzie oznaczało przyjęcie nowego porządku już od stycznia 2009 roku

Premier Irlandii Brian Cowan podczas konferencji prasowej (10 czerwca), w której namawiał Irlandczyków do głosowania na "tak" w referendum. / Fot. PAP EPA AIDAN CRAWLEYDziś oczy europejskich polityków i obywateli będą zwrócone w stronę Irlandii. Wynik dzisiejszego głosowania będzie decydował o przyjęciu lub odrzuceniu Traktatu przez wszystkie kraje Unii. Zasada jednomyślności stosowana przy zmianach traktatowych, wymaga uznania dokumentu przez wszystkie kraje wspólnoty. Irlandia jest jedynym krajem, który ratyfikować może ten dokument na drodze referendum. Wyniki głosowania nie są jednak przesądzone.

Zeszłotygodniowy sondaż największego irlandzkiego dziennika "The Irish Times" wprowadził prawdziwe zamieszanie nie tylko wśród członków nowego rządu, ale i w europejskich kuluarach. Dziennik podaje, że aż 35 procent obywateli nadal nie wie czy poprzeć Traktat Lizboński w referendum. Za główną przyczynę niezdecydowania ankietowani podają nieznajomość dokumentu. Dalsze powody to obawa przed utratą kontroli nad narodowymi interesami, czy mniejsze środki napływające do kraju z funduszy strukturalnych.

Ofensywa rządu

Wyniki badań wywołały natychmiastową reakcję ze strony irlandzkiego rządu. Niedawno wybrany premier Brian Cowen przystąpił do medialnej ofensywy nawołując w stacjach radiowych i telewizyjnych do poparcia traktatu.
- Jeśli chcemy mieć możliwość rozwoju, to musimy współtworzyć dalsze kierunki z naszymi europejskimi partnerami - stwierdził Cowen w wywiadzie dla publicznego radia RTE. - Co najważniejsze, możemy przy tym dbać o własne interesy, wynikają z tego same korzyści - dodał.

Prawdziwa determinacja i obawa przed klęską referendum, panuje w szeregach opozycji. Wczoraj liderzy trzech największych partii w parlamencie spotkali się na wspólnej konferencji prasowej w Dublinie, ogłaszając swoje stanowisko w sprawie ratyfikacji. Podczas spotkania z dziennikarzami podkreślili, że chcą by Irlandczycy dokładnie wiedzieli, że to od nich zależy, czy dadzą swojemu krajowi impuls do rozwoju – powiedzą „tak” Traktatowi Lizbońskiemu.

Zaniepokojeni niezdecydowaniem Irlandczyków są czołowi europejscy politycy. Wyraźnie zdenerwowany szef francuskiego MSZ Bernard Kouchner ostrzegał wczoraj przed nie przyjęciem traktatu. - Pierwszymi ofiarami odrzucenia traktatu będą sami Irlandczycy – odgrażał się w radiu RTL Kouchner.

Polityczne być albo nie być

Rząd Briana Cowena doskonale zdaje sobie sprawę, że wynik referendum to pierwszy i może najważniejszy sprawdzian dla nowej ekipy. Ewentualne niepowodzenie będzie łączyło się z politycznymi konsekwencjami nie tylko wśród członków gabinetu. Większość decydentów obawia się także zepchnięcia Irlandii w polityczny niebyt na europejskiej arenie.

Sami obywatele od paru tygodni są świadkami kampanii, w której przeciwnicy traktatu głośno nawołują do bojkotu głosowania. Skutecznie podkreślają najsłabsze punku integracji i negatywne zmiany jakie niesie ze sobą Traktat Lizboński. Mówią o zmniejszeniu dotacji dla rolników i projektach bazy podatkowej dla firm, która zahamuje rozwój irlandzkiego przemysłu. Z drugiej strony entuzjaści Traktatu podkreślają pozytywne objawy integracji i możliwości rozwoju wynikające ze członkostwa we Wspólnocie. Które z tych argumentów będą bardziej przekonujące, okaże się podczas jutrzejszego głosowania.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Zastanawiające jak łatwo Irlandia zapomniała o tych mld euro, które dostała od tej paskudnej Unii, która tylko czyha by zalać ich kraj homoseksualistami i ginekologami, którzy będą siłą zmuszać kobiety do aborcji...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jedno nie ulega wątpliwości - Irlandię obchodzi zdanie jej obywateli.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zanim pojawiły się w Dublinie plakaty z vote yes! jakieś 3 tygodnie temu, dosłownie wszędzie wisiały Vote no ;-) ciężka sprawa...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.