Facebook Google+ Twitter

Czy Islandią będą rządzić Piraci?

Islandzka Partia Piratów (Píratar) jest najmniejszą frakcją tamtejszego parlamentu od czasu wyborów w 2013 roku. Obecnie ich popularność jest już prawie tak wielka, jak obojga partii koalicji rządzącej razem wziętych.

Logo islandzkiej Partii Piratów (Piratar). By Pirate Party Iceland (Pirate Party Iceland) [Public domain], via Wikimedia Commons / Fot. Pirate Party IcelandIslandzka Partia Piratów (Píratar) jest najmniejszą frakcją tamtejszego parlamentu od czasu wyborów w 2013 roku. Obecnie ich popularność, jest już prawie tak wielka jak obojga partii koalicji rządzącej razem wziętych.

Najnowsze badania sondażowe pokazują, że gdyby wybory parlamentarne odbyły się teraz, to Partia Piratów zdobyłaby 30,1 proc. głosów islandzkich wyborców, według danych opracowanych przez renomowany Instytut Gallupa. Poparcie osiągane przez rządzących: Partia Niepodległości (Sjálfstæðisflokkurinn) - 22,9 proc. i Partia Postępu (Framsóknarflokkurinn) - 10,1 proc. Wspólnie osiągają zaledwie ok. 3 punktów procentowych ponad zaufanie deklarowane dla Píratar.

Partia Piratów odnotowuje zdumiewający wzrost popularności w Islandii. W 2013 roku, zdobyli zaledwie 5 procent głosów, które pozwoliły na wejście do Althingu (islandzki parlament). Jeszcze w styczniu tego roku, notowania partii utrzymywały się na mniej więcej niezmienionym poziomie. Sondaż Gallupa z początku marca wykazuje, że popularność Piratów wzrosła nagle do ponad 15 procent i zdystansowała liberalną partię Świetlana Przyszłość (Björt framtið). W niecałe dwa miesiące później Partia Piratów podwoiła swój kapitał zaufania wśród Islandczyków. Liderem jest Birgitta Jónsdóttir, znana jako Poetka; przed wejściem do świata polityki oddawała się krzewieniem myśli człowieczej mową wiązaną i nie tylko.

"Ludzie zaczynają zdawać sobie sprawę, że cały system jest wadliwy, a nie tylko kilku polityków" - mówił już w marcu Helgi Hrafn Gunnarsson, który posiada jeden z trzech mandatów poselskich jakie zdobyła Partia Piratów. Mogą stać się realną siłą w polityce swojego kraju, a to oznacza daleko idące konsekwencje. Gunnarsson cieszy się z niespodziewanie wysokich wyników, ale nadmienia, że do następnych wyborów zostało jeszcze dość dużo czasu, albowiem odbędą się w 2017 roku.

Birgitta Jónsdóttir oświadczyła, że chce uczynić Islandię rajem dla wolności informacji w rodzaju cyfrowej swobody WikiLeaks, z którymi współpracowała, m.in. sprawa zbrodni wojennych popełnianych przez żołnierzy amerykańskich w Iraku. Tajne służby Stanów Zjednoczonych nieprzerwanie interesują się jej osobą.

Zaufanie do swojego rządu wśród Islandczyków zmniejszyło się do 32 proc., wobec 37 proc. deklarowanego poparcia w marcu. Jednym ze znaczniejszych dążeń rządzących jest staranie o wycofanie wniosku o członkostwo w Unii Europejskiej. Nieznaczna większość obywateli (51 proc.) jest jednak zwolennikami kontynuowania negocjacji z UE, 39 proc. popiera odwrót od wstąpienia w struktury zjednoczonej Europy, zaś około 10 proc. nie zabiera głosu w tej sprawie, bądź jest im to obojętne.

Píratar jest dalszą mutacją szwedzkiej Partii Piratów (Piratpartiet), założonej w 2006 roku przez Richarda Falkvinge. Bodźcem do działania stały się nieżyciowe i uciążliwe przepisy w jego kraju, głównie dotyczące praw autorskich i własności intelektualnej. Od tego czasu powstały Partie Piratów w Stanach Zjednoczonych i wielu krajach Europy Zachodniej, w tym Holandia, Niemcy i Wielka Brytania.


źródło: Visir

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Hej Ha..Piraci Hej ha się strzeż!!!Super nius!!!Naprawdę intrygujący artykuł oby piraci opanowali nie tylko Islandię ale cała nasza Planetę ,he he he .....I Bravo za postawę dla Pirackiej Braci!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.