Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Moje Trzy Grosze > Opinie > Czy jesteśmy narodem z chorobą Alzheimera?

Pozycja materiału w rankingach:

15205 miejsce

Dział: Opinie

Ocena: 77pkt

Oceń:

Czy jesteśmy narodem z chorobą Alzheimera?


Kontrowersje wokół pochówku prezydenta i jego małżonki na Wawelu, przerodziły się w ogólnonarodową dyskusję nad zasługami głowy państwa. Co chwila pada argument, iż w Katedrze Wawelskiej spoczywają władcy Polski i osoby zasłużone dla naszego kraju, co powoduje, iż nie jest to miejsce dla Kaczyńskiego.

W dyskusji pojawia się szereg mitów i półprawd płynących z mitologizacji tych, których doczesne szczątki znajdują się w Krakowie. Słowo król jest w niej specyficznie rozumiane, w oderwaniu od życiorysów władców. Niejako z definicji przypisuje się im nadnaturalne cechy płynące tylko z roli, jaką pełnili. Doskonałym przykładem jest tu przywoływana przeze mnie w komentarzach postać Michała Korybuta Wiśniowieckiego. Jego rządy ocenione zostały jako mierne oraz nieudolne i upłynęły pod znakiem waśni na granicy wojny domowej, między regalistami i profrancuskimi Malkontentami pod wodzą prymasa Mikołaja Prażmowskiego i hetmana Jana Sobieskiego. Ci ostatni tuż po elekcji podjęli starania o detronizację króla. Najczarniejszą kartą w historii panowania Wiśniowieckiego był Pokój buczacki z 1672, zgodnie z którym Rzeczpospolita oddała Turkom województwa podolskie, bracławskie i południową część Kijowszczyzny i została w praktyce lennikiem Turcji.

Wróć do materiału: 10 kwietnia 2010 roku. Reakcje i relacje dziennikarzy obywatelskich



Poprzednik Michała Korybuta Wiśniowieckiego - Jan II Kazimierz również budził wiele kontrowersji. Nazywano go zgodnie z inicjałami Initium Calamitatis Regni czyli "początkiem nieszczęść królestwa". Rzeczpospolita za rządów tego króla podupadła. Dość powiedzieć, iż jej populacja spadła wówczas o 30 procent.

To tylko dwa przykłady gloryfikowanych dziś królów Polski, których "znawcy" historii stawiają w opozycji do Lecha Kaczyńskiego. Wymieniać przywary i inne przykłady można długo, bo kanonizując pochowanych na Wawelu zapomina się, że kryształowe życiorysy znajdziemy tylko w dziełach hagiograficznych. Nie zmienia to faktu, iż wspomnianym władcom trudno odmówić też wielu cech pozytywnych, które z czasem zaczęli dostrzegać historycy. Ogólna konkluzja jest jednak taka, że pomimo licznych zasług nie byli ludźmi bez skazy.

Wielu przeciwników zakończenia ostatniej drogi Lecha Kaczyńskiego na Wawelu pyta o jego zasługi, sprowadzając jego życie do ostatnich kilku lub kilkunastu lat. Zapomina się niesprawiedliwie o jego pracy dla Biura Interwencji KSS KOR, działalności w Wolnych Związkach Zawodowych czy autorstwie części zapisów Porozumień Sierpniowych. Nie pamięta się o internowaniu w Strzebielinku i fakcie, że od końca lat 60. walczył o wolną Polskę.

Opisując lata prezydentury można mówić o wielu porażkach Lecha Kaczyńskiego. Trudno nie zgodzić się z wieloma zarzutami. Sam pisałem swego czasu o "prezydencie własnego brata", braku wsparcia kandydatury Radosława Sikorskiego na stanowisko sekretarza generalnego NATO. Były jednak również karty, za które wdzięczność wyrażają nasi bliżsi i dalsi sąsiedzi i sojusznicy. Wsparcie dla Ukrainy i starania o wprowadzenie jej w zachodnią strefę wpływów, głośne wstawianie się za osamotnioną Gruzją, to przykłady działań, które mimo pewnych kontrowersji (zarzucano się prezydentowi brak talentów dyplomatycznych) należy ocenić pozytywnie. Walka o prawdę o zbrodni katyńskiej to kolejny pozytyw, też różnie przez Polaków osądzany. Mój przyjaciel - przeciwnik polityczny prezydenta i historyk - powiedział znamienne słowa: "Polska potrzebowała takiej postaci". Próby jej umniejszania oceniam, jako krytyk jego rządów, za fałszowanie nie tylko jego wizerunku, ale historii.

Zapominając o tym wszystkim i redukując Wawel do roli nekropolii władców sprzed wieków, stajemy się narodem z chorobą Alzheimera - pamięć długotrwała działa świetnie, choć wybiórczo i opiera się na wspominaniu królów Polski bez kontekstów czasowych i życiorysów, pamięć niedawnych wydarzeń ginie w mrokach antypatii do Lecha Kaczyńskiego.

Zobacz także:


Komentarze: 61

Sortuj komentarze:

Maria Selke 16.04.2010 13:08

Ocena: Ocena pozytywna 55 Ocena negatywna 55

Decyzja o pochowaniu Prezydenta Kaczyńskiego na Wawelu była błędna choćby z tego powodu, że zmarnowała szansę na odejście/pożegnanie Go w spokoju i z godnością, bez wywlekania wpadek/słabości, (które każdy ma na koncie), a z podkreśleniem cech nieznanych dotąd ogółowi. To najbardziej "warszawski" z dotychczasowych prezydentów i sądzę, że byłby zadowolony, wiedząc że spoczywa w swoim rodzinnym mieście. Wawel powinien zostać ze swoimi królami i być zamknięty dla współczesnych pochówków.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ratomir Wilkowski 16.04.2010 11:33

Ocena: Ocena pozytywna 49 Ocena negatywna 47

> i jestem w stanie ponieść konsekwencje

Czyli konkretnie np. jakie? A moze nie jest?...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Rafał Gdak 16.04.2010 11:10

Ocena: Ocena pozytywna 47 Ocena negatywna 40

Demokracji w źródłowym znaczeniu słowa "demos" owszem i nie mam na myśli tu słowa "lud"

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ewa Łazowska 16.04.2010 11:08

Ocena: Ocena pozytywna 47 Ocena negatywna 63

A ja wyrażę się nieskromnie, że na miejscu metropolity krakowskiego powiedziałabym: Tak. Złożyłem taką propozycję rodzinie i została przyjęta. Skutki mojej decyzji biorę całkowicie na siebie i jestem w stanie ponieść konsekwencje, wynikające z tej decyzji. Takie postawienie sprawy - jak sądzę - ucięłoby prawdopodobnie całą tę żenującą dyskusję, związaną z pochówkiem pary prezydenckiej na Wawelu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ratomir Wilkowski 16.04.2010 11:06

Ocena: Ocena pozytywna 45 Ocena negatywna 54

> Dodam jeszcze, że denerwują mnie ludzie, którzy w takiej chwili zamiast w jakiś inny, bardziej odpowiedni sposób wyrazić swoją opinię na temat pochówku Prezydenta Kaczyńskiego, wyszli na ulicę by zaprotestować.

Moze wyjdziesz i zaprotestujesz przeciwko nim? To element demokracji...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Paweł Piersa 16.04.2010 10:59

Ocena: Ocena pozytywna 49 Ocena negatywna 43

Cieszę się, że ktoś o tym napisał. Dodam jeszcze, że denerwują mnie ludzie, którzy w takiej chwili zamiast w jakiś inny, bardziej odpowiedni sposób wyrazić swoją opinię na temat pochówku Prezydenta Kaczyńskiego, wyszli na ulicę by zaprotestować.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Aleksandra Puciłowska 16.04.2010 10:52

Ocena: Ocena pozytywna 53 Ocena negatywna 45

Adrianie, nie interesują mnie Twoje uprzedzenia w sprawie mojej orinetacji seksualnej i nie zamierzam na ten temat dyskutować, zwłaszcza w obliczu tragedii, o której w tej chwili się tu dyskutuje- o ile nie zauważyłeś.

Co do mojej wiedzy historycznej- nie bardzo wiem, w której z moich wypowiedzi wyczytałeś jakieś jej braki.

Kończę także tym postem tą niesmaczną i pozbawioną jakiegokolwiek taktu z Twojej strony, wymianę zdań.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Rafał Gdak 16.04.2010 10:50

Ocena: Ocena pozytywna 47 Ocena negatywna 55

"- To nie ja przedstawiłem propozycję pochówku na Wawelu. I nie znalazłem powodów, by ją odrzucić - powiedział metropolita krakowski w rozmowie z wysłannikiem gazety włoskiego episkopatu. Odmówił odpowiedzi na pytanie, kto z rodziny pary prezydenckiej złożył taką propozycję."

http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,7777653,Dziwisz_o_pochowku_na_Wawelu__Wysluchalem_pragnienia.html

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tomasz Braciszewski 16.04.2010 10:40

Ocena: Ocena pozytywna 46 Ocena negatywna 53

Wychodzi na to że Dziwisz cierpi na to schorzenie bo nie może sobie biedny przypomnieć zdarzeń sprzed kilku dni.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ratomir Wilkowski 16.04.2010 08:29

Ocena: Ocena pozytywna 58 Ocena negatywna 39

W internecie wiekszosc sad wykazuje ze wiekszosc podziela opinie Wajdy...

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.