Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

130293 miejsce

Czy jesteśmy narodem z chorobą Alzheimera?

Kontrowersje wokół pochówku prezydenta i jego małżonki na Wawelu, przerodziły się w ogólnonarodową dyskusję nad zasługami głowy państwa. Co chwila pada argument, iż w Katedrze Wawelskiej spoczywają władcy Polski i osoby zasłużone dla naszego kraju, co powoduje, iż nie jest to miejsce dla Kaczyńskiego.

W dyskusji pojawia się szereg mitów i półprawd płynących z mitologizacji tych, których doczesne szczątki znajdują się w Krakowie. Słowo król jest w niej specyficznie rozumiane, w oderwaniu od życiorysów władców. Niejako z definicji przypisuje się im nadnaturalne cechy płynące tylko z roli, jaką pełnili. Doskonałym przykładem jest tu przywoływana przeze mnie w komentarzach postać Michała Korybuta Wiśniowieckiego. Jego rządy ocenione zostały jako mierne oraz nieudolne i upłynęły pod znakiem waśni na granicy wojny domowej, między regalistami i profrancuskimi Malkontentami pod wodzą prymasa Mikołaja Prażmowskiego i hetmana Jana Sobieskiego. Ci ostatni tuż po elekcji podjęli starania o detronizację króla. Najczarniejszą kartą w historii panowania Wiśniowieckiego był Pokój buczacki z 1672, zgodnie z którym Rzeczpospolita oddała Turkom województwa podolskie, bracławskie i południową część Kijowszczyzny i została w praktyce lennikiem Turcji.

Wróć do materiału: 10 kwietnia 2010 roku. Reakcje i relacje dziennikarzy obywatelskich



Poprzednik Michała Korybuta Wiśniowieckiego - Jan II Kazimierz również budził wiele kontrowersji. Nazywano go zgodnie z inicjałami Initium Calamitatis Regni czyli "początkiem nieszczęść królestwa". Rzeczpospolita za rządów tego króla podupadła. Dość powiedzieć, iż jej populacja spadła wówczas o 30 procent.

To tylko dwa przykłady gloryfikowanych dziś królów Polski, których "znawcy" historii stawiają w opozycji do Lecha Kaczyńskiego. Wymieniać przywary i inne przykłady można długo, bo kanonizując pochowanych na Wawelu zapomina się, że kryształowe życiorysy znajdziemy tylko w dziełach hagiograficznych. Nie zmienia to faktu, iż wspomnianym władcom trudno odmówić też wielu cech pozytywnych, które z czasem zaczęli dostrzegać historycy. Ogólna konkluzja jest jednak taka, że pomimo licznych zasług nie byli ludźmi bez skazy.

Wielu przeciwników zakończenia ostatniej drogi Lecha Kaczyńskiego na Wawelu pyta o jego zasługi, sprowadzając jego życie do ostatnich kilku lub kilkunastu lat. Zapomina się niesprawiedliwie o jego pracy dla Biura Interwencji KSS KOR, działalności w Wolnych Związkach Zawodowych czy autorstwie części zapisów Porozumień Sierpniowych. Nie pamięta się o internowaniu w Strzebielinku i fakcie, że od końca lat 60. walczył o wolną Polskę.

Opisując lata prezydentury można mówić o wielu porażkach Lecha Kaczyńskiego. Trudno nie zgodzić się z wieloma zarzutami. Sam pisałem swego czasu o "prezydencie własnego brata", braku wsparcia kandydatury Radosława Sikorskiego na stanowisko sekretarza generalnego NATO. Były jednak również karty, za które wdzięczność wyrażają nasi bliżsi i dalsi sąsiedzi i sojusznicy. Wsparcie dla Ukrainy i starania o wprowadzenie jej w zachodnią strefę wpływów, głośne wstawianie się za osamotnioną Gruzją, to przykłady działań, które mimo pewnych kontrowersji (zarzucano się prezydentowi brak talentów dyplomatycznych) należy ocenić pozytywnie. Walka o prawdę o zbrodni katyńskiej to kolejny pozytyw, też różnie przez Polaków osądzany. Mój przyjaciel - przeciwnik polityczny prezydenta i historyk - powiedział znamienne słowa: "Polska potrzebowała takiej postaci". Próby jej umniejszania oceniam, jako krytyk jego rządów, za fałszowanie nie tylko jego wizerunku, ale historii.

Zapominając o tym wszystkim i redukując Wawel do roli nekropolii władców sprzed wieków, stajemy się narodem z chorobą Alzheimera - pamięć długotrwała działa świetnie, choć wybiórczo i opiera się na wspominaniu królów Polski bez kontekstów czasowych i życiorysów, pamięć niedawnych wydarzeń ginie w mrokach antypatii do Lecha Kaczyńskiego.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (59):

Sortuj komentarze:

Decyzja o pochowaniu Prezydenta Kaczyńskiego na Wawelu była błędna choćby z tego powodu, że zmarnowała szansę na odejście/pożegnanie Go w spokoju i z godnością, bez wywlekania wpadek/słabości, (które każdy ma na koncie), a z podkreśleniem cech nieznanych dotąd ogółowi. To najbardziej "warszawski" z dotychczasowych prezydentów i sądzę, że byłby zadowolony, wiedząc że spoczywa w swoim rodzinnym mieście. Wawel powinien zostać ze swoimi królami i być zamknięty dla współczesnych pochówków.

Komentarz został ukrytyrozwiń

> i jestem w stanie ponieść konsekwencje

Czyli konkretnie np. jakie? A moze nie jest?...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Demokracji w źródłowym znaczeniu słowa "demos" owszem i nie mam na myśli tu słowa "lud"

Komentarz został ukrytyrozwiń

A ja wyrażę się nieskromnie, że na miejscu metropolity krakowskiego powiedziałabym: Tak. Złożyłem taką propozycję rodzinie i została przyjęta. Skutki mojej decyzji biorę całkowicie na siebie i jestem w stanie ponieść konsekwencje, wynikające z tej decyzji. Takie postawienie sprawy - jak sądzę - ucięłoby prawdopodobnie całą tę żenującą dyskusję, związaną z pochówkiem pary prezydenckiej na Wawelu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

> Dodam jeszcze, że denerwują mnie ludzie, którzy w takiej chwili zamiast w jakiś inny, bardziej odpowiedni sposób wyrazić swoją opinię na temat pochówku Prezydenta Kaczyńskiego, wyszli na ulicę by zaprotestować.

Moze wyjdziesz i zaprotestujesz przeciwko nim? To element demokracji...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Cieszę się, że ktoś o tym napisał. Dodam jeszcze, że denerwują mnie ludzie, którzy w takiej chwili zamiast w jakiś inny, bardziej odpowiedni sposób wyrazić swoją opinię na temat pochówku Prezydenta Kaczyńskiego, wyszli na ulicę by zaprotestować.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Adrianie, nie interesują mnie Twoje uprzedzenia w sprawie mojej orinetacji seksualnej i nie zamierzam na ten temat dyskutować, zwłaszcza w obliczu tragedii, o której w tej chwili się tu dyskutuje- o ile nie zauważyłeś.

Co do mojej wiedzy historycznej- nie bardzo wiem, w której z moich wypowiedzi wyczytałeś jakieś jej braki.

Kończę także tym postem tą niesmaczną i pozbawioną jakiegokolwiek taktu z Twojej strony, wymianę zdań.

Komentarz został ukrytyrozwiń

"- To nie ja przedstawiłem propozycję pochówku na Wawelu. I nie znalazłem powodów, by ją odrzucić - powiedział metropolita krakowski w rozmowie z wysłannikiem gazety włoskiego episkopatu. Odmówił odpowiedzi na pytanie, kto z rodziny pary prezydenckiej złożył taką propozycję."

http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,7777653,Dziwisz_o_pochowku_na_Wawelu__Wysluchalem_pragnienia.html

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wychodzi na to że Dziwisz cierpi na to schorzenie bo nie może sobie biedny przypomnieć zdarzeń sprzed kilku dni.

Komentarz został ukrytyrozwiń

W internecie wiekszosc sad wykazuje ze wiekszosc podziela opinie Wajdy...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.