Facebook Google+ Twitter

Czy jesteśmy przygotowani na koniec świata?

21 grudnia 2012 roku kończy się kalendarz Majów. Według badaczy jest to równoznaczne z zapowiedzią końca znanego nam świata.

 / Fot. W24Kalendarz Majów, Proroctwo Oriona i wiele innych przepowiedni zapowiadają koniec naszego znanego świata 21 grudnia 2012 roku. Ma on ulec zniszczeniu w wielkim kataklizmie, który Nostradamus zapowiada w następujący sposób: "Z nieba zstąpi Pan Grozy”... "Na niebie widziany będzie ogień ciągnący za sobą iskrzący się ogon”.

Także astronomowie zapowiadają, że w roku 2012 Słońce ma wejść w okres szczególnej aktywności, której szczyt ma przypaść 21 grudnia. Dołączają do nich badacze z hipotezą, że 21 grudnia 2012 roku dojdzie do przemieszczenia się biegunów Ziemi. Hipotezę tą umacniają odczyty badawczych sejsmicznych urządzeń pomiarowych. Szczególny wzrost aktywności obserwuje się w sferze magnetyzmu ziemi.

W roku 2012 większość planet i gwiazd osiągnie to samo położenie względem siebie, jak w roku 9792 przed naszą erą. Z tą datą wiąże się fakt zniszczenia Atlantydy. Cywilizacja Atlantydy była bardzo rozwinięta i jeżeli części jej ludności udało się przetrwać „na emigracji” (w Ameryce Północnej i Egipcie), to tylko dlatego, że zdawali sobie sprawę z nadchodzącej zagłady.

Koncepcję "wielkiej katastrofy", opisuje w swoich książkach astrofizyk Patrick Geryl. Uważa on, iż w 2012 nastąpi kataklizm, który może doprowadzić do zagłady znanego nam świata, jeżeli nie przygotujemy się na tą ewentualność..

No właśnie, czy świadomi zagrożenia, jesteśmy przygotowani na mający nadejść kataklizm? 9792 lat przed naszą erą wiedza o mającym nadejść kataklizmie uchroniła część mieszkańców Atlantydy od zagłady i dała im możliwość odbudowy cywilizacji w innym miejscu. Dzisiejsza cywilizacja jest uzależniona od komputerów, a nieuniknione zniszczenie sprzętu elektronicznego spowoduje stratę 99,9 proc. wiedzy, tych którzy przeżyją (wrócimy do epoki kamienia łupanego?).

Od tych szczęśliwców, którzy przeżyją, zależeć będzie, czy nasz świat i nasza cywilizacja, będzie miała ciąg dalszy, czy nie. Może nowożytny potop i zlodowacenie kuli ziemskiej przeżyją tylko Nepalczycy, w jaskiniach na szczytach gór. Może to właśnie tam ludzkość powinna zgromadzić całą obecną wiedzę naszej cywilizacji, licząc na chociaż ułamkowe jej przetrwanie.

Część ortodoksyjnych chrześcijan przygotowuje się na nadchodzący kataklizm, kupując gromnice i modląc się. Według nich koniec świata ma trwać trzy dni i na każdy z tych dni trzeba mieć gromnicę. Przetrwa tylko ten, kto przez te trzy dni nie będzie wychodził z domu, nie będzie nikogo przyjmował, będzie się modlił i palił gromnice.

A czy my przygotowujemy się na nadchodzący nieuchronnie „koniec świata”, czy jesteśmy gotowi na ewentualne odbudowanie naszej cywilizacji, jeżeli to my znajdziemy się wśród tych niewielu, którzy przeżyją nadciągający kataklizm?. Gdzie (jeśli nie w komputerze) zgromadzimy niezbędną wiedzę, aby nie dać się sprowadzić do epoki „kamienia łupanego”.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (7):

Sortuj komentarze:

Miro
  • Miro
  • 27.02.2012 05:11

Pan Sadowski oszukuje na punktacji. Nikt w historii W24 nie zdobył takiej ilości punktów co On i żadne teksty innego niż Pan Sadowski autora nie były nigdy tak wysoko punktowane przy tak małej liczbie odsłon.

Takie zachowanie dyskredytuje Pana Sadowskiego jako dziennikarza, gdyż wykazuje się kompletnym brakiem obiektywizmu, że o zwykłej ludzkiej uczciwości nie wspomnę.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Oświecony
  • Oświecony
  • 16.02.2012 12:09

Zastanawiające jest rozumienie słów "koniec świata" Dla mnie koniec świata to koniec planety Ziemia a i może Układu Słonecznego, czyli totalna rozpierducha. Nie jest tu mowa że zagładzie zostanie poddane 10 drzew, 100 zajączków, 5 piesków, kępka trawy, Zbyszek, Zenek i Marysia. Koniec świata to koniec w 100%i nie ważne czy schowamy się w schronie czy będziemy palić miliard gromnic na raz. Co sądzicie ?

Komentarz został ukrytyrozwiń
anonim
  • anonim
  • 15.02.2012 20:03

Nie wiem czy warto przeżyć po wielkim katakliźmie. Nasz świat znany przestał by istnieć. Wszędzie walały by się trupy ludzkie i zwierząt a pozostali zabijali by się o kromkę chleba.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Obawiam się, że siedzenie w domu, palenie gromnic i modlitwa nie pomoże, przy kataklizmie niewspółmiernie potężniejszym od tsunami.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Już widzę jak ci frajerzy z gromnicami będą cywilizację odbudowywać... No chyba, że tylko na Szefa będą liczyć...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Schrony niewiele pomogą!

Komentarz został ukrytyrozwiń
Lidia Kraśko
  • Lidia Kraśko
  • 14.02.2012 17:16

Trzeba by jak najszybciej budować łodzie ratunkowe (na miarę biblijnej Arki), na które można byłoby spakować uczonych obojga płci, trochę złotych rączek i chociaż po parze hodowlanych zwierząt domowych. Politykom, przed potopem przedziurawić łodzie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.