Facebook Google+ Twitter

Czy Justyna Kowalczyk biegała jak fajtłapa w sezonie 2011/2012?

W minioną niedzielę dobiegł końca Puchar Świata w biegach narciarskich w sezonie 2011/2012. Klasyfikację generalną wygrała Norweżka Marit Bjoergen, a Justyna Kowalczyk była druga. Czy to sukces Polki? Czy jest ona może fajtłapą, pokraką?

Sonda

Sezon narciarski 2011/2012 w wykonaniu Justyny Kowalczyk był:

Sezon 2011/2012 Justyny Kowalczyk - część 1/4


Justyna Kowalczyk - polska "Królowa Nart", "Królowa Śniegu", "Królowa Śniegu i Nart" / Fot. Piotr DrabikZa nami Puchar Świata (PŚ) w biegach narciarskich w sezonie 2011/2012. Najlepsza w nim była Norweżka Marit Bjoergen, a miejsce drugie zajęła Justyna Kowalczyk. Oczekiwania kibiców w Polsce były duże, bo podopieczna Aleksandra Wierietielnego miała okazję zostać pierwszą w historii narciarką, która zdobyłaby Kryształową Kulę po raz czwarty z rzędu.

Tak się jednak nie stało, przede wszystkim za sprawą nierównej formy Justyny Kowalczyk w całym Pucharze Świata. Polka rozpoczęła sezon od dziesiątego miejsca w biegu indywidualnym na dystansie 10 km techniką dowolną w norweskim Sjusjoen. Później był inaugurujący Puchar Świata cykl zawodów pod nazwą Ruka Triple w Kuusamo.

Podczas turnieju w Finlandii Justyna Kowalczyk nie radziła sobie najlepiej. Polka nie znalazła się w najlepszej trójce żadnego z etapów i w efekcie w Ruka Triple została sklasyfikowana na piątej pozycji. Podobnie było w szwajcarskim Davos, gdzie w biegu indywidualnym na dystansie 15 km "łyżwą" była piąta, a w sprincie tą samą techniką ósma.

Pierwsze zwycięstwo w sezonie, i zarazem pierwsze podium, Kowalczyk odniosła w Rogli. Tam nie miała sobie równych w biegu masowym na 10 km "klasykiem". Polka była zadowolona z triumfu, ale wiedziała, że w Słowenii nie pojawiła się jej największa rywalka, Marit Bjoergen. Do najbliższej konfrontacji między dwiema gwiazdami biegów narciarskich doszło jednak podczas prestiżowego cyklu Tour de Ski (TdS).

Kowalczyk wygrała prolog (2,5 km stylem dowolnym ze startu indywidualnego), następnie była najlepsza dwukrotnie w stylu klasycznym - w biegu pościgowym na 10 km i sprincie. Porażki doznała dopiero podczas czwartego etapu TdS, którym był skiathlon na 10 km. Przegrała tylko z Bjoergen, której wyższość musiała uznać również podczas biegu indywidualnego na 3 km techniką klasyczną.

Następnie polska narciarka zanotowała najgorszy występ w TdS. Była trzecia w sprincie techniką dowolną. W kolejnych dwóch startach Bjoergen i Kowalczyk wymieniły się zwycięstwami. Norweżka wygrała bieg pościgowy na 15 km "łyżwą", a Polka bieg masowy na 10 km "klasykiem". To sprawiło, że na finałowy etap z morderczą wspinaczką na górę Alpe Cermis Justyna wybiegła 11,5 s wcześniej niż Marit.

Norweżka dość szybko dogoniła Polkę, ale to Justyna Kowalczyk dotarła na metę jako pierwsza i wygrała Tour de Ski trzeci raz z rzędu. Po TdS podopieczna Aleksandra Wierietielnego kontynuowała passę. W ulubionym Otepää nie miała sobie równych zarówno podczas sprintu "klasykiem", jak i w biegu indywidualnym na dystansie 10 km tą techniką.

Przeczytaj dalej "Sezon 2011/2012 Justyny Kowalczyk - część 2/4" --->

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (13):

Sortuj komentarze:

Pani Ireneuszu a wcześniej nie było nagród za kliknięcia i odsłony? To skąd nagle taki potok słów i oburzenie? Jest regulamin, są nagrody i tyle. Się pisze się ma.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Robert, Tobie się dziwię. Zauważ, że kliknięcia stały się przekleństwem tego serwisu. Nie jakość, nie własna myśl. W żadnym wypadku kultura słowa. Zwróć uwagę na nagrody tygodnia. Obce teksty ubrane we własne słowa. Trzy, cztery zdania i art do nagrody. Nota bene, Mariusz obniżasz loty i poziom jaki w dobrym stylu trzymałeś.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Justyna może o sobie pisać co chce ale tytuł tego artykułu to masakra. Że celowo użyto tego kompromitującego sformułowania to pewnik. Ąle tak robić dla kliknieć?

Komentarz został ukrytyrozwiń
Lekkoatleta
  • Lekkoatleta
  • 20.03.2012 02:32

Teraz dopiero zauważyłe, że w sondzie 6% osób wskazało, że to był słaby sezon Justyny. Gratluję tym osobom znajomości tematu :) Nie ma to jak "znawcy biegów narciarskich" zabiorą się do oceniania. I to pewnie tacy któzy w tym co robią w życiu są najlepsi na świecie. Na 100%

Komentarz został ukrytyrozwiń
Lekkoatleta
  • Lekkoatleta
  • 20.03.2012 02:29

A niech biega jak pokraka, fajtłapa i jak kto woli. Michale Johnson, który ma dużo medali złotych olimpijskich na 200 i 400 m też biegał brzydko. Wszyscy mówili, że jak kaczka biega. Cały świat tak mówił, dziennikarze komentowali, pisali, a on miał to gdzieś, bo ważne były dla niego, że jest najszybszy. Tak samo i z Justyną. Lepiej że była pokraką na końcu i miała wspaniałe 2,5 miesiąca niżby miała nie być pokraką i równy ale tylko dobry cały sezon i zajmowanie zawsze 2. miejsce. Lepiej, że kiedy trzeba było pierwsza, a kiedy nie daleko. I tyle.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Kibic
  • Kibic
  • 20.03.2012 01:38

Gartulacja dla pani Justyny. Dla wielu Polaskow i nie tylko, jest ona numerem 1. Ona walczy indywidualnie, nie ma w naszej druzynie kto jej pomoc, wiec mimo punktacji generalnej #2 to tak naprawde to jest ona Mistrzem.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Katerina19
  • Katerina19
  • 20.03.2012 00:28

Justynko operuj się ładnie w środę, rehabilituj i do pracy, żebyśmy Cię znów w świetnej formie oglądali od listopada do końca marca.

Komentarz został ukrytyrozwiń
mikołajek
  • mikołajek
  • 19.03.2012 23:59

Kowalczyk jest THE BEST !

Komentarz został ukrytyrozwiń
Kris
  • Kris
  • 19.03.2012 22:46

A worek z ziemniakami dla tak wytrenowanej zawodniczki pewnie nie jest ciężki ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń
Kris
  • Kris
  • 19.03.2012 22:45

Justyna ciężko biegała w końcówce sezonu hehe

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.