Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

129645 miejsce

Czy jutrzejsza pikieta kibiców Legii coś zmieni?

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2010-05-14 17:50

Jutro część kibiców Legii organizuje pikietę przeciw ITI przed meczem z Bełchatowem. I znowu powstanie pytanie, co dalej? Nic! Będzie tak samo.

Konflikt w Legii na linii kibice - zarząd, trwa. Niektórzy kibice nie zaprzątają sobie tym głowy i czekają na zdecydowanie lepszą grę drużyny i zmiany przede wszystkim w składzie, mając w pamięci kompromitację zespołu na finiszu rozgrywek ekstraklasy. Niestety, tu nie ma jedności. Nie wiem, co się stało z tymi kibicami przez 4 lata, ale podział wśród nich widać coraz wyraźniej. I tak jutro kibice protestujący przeciw właścicielowi (grupa ITI) i jego polityce, organizują demonstrację. Na forach internetowych fanów Legii zawrzało po oświadczeniu na stronie internetowej www.legialive.pl.

O tym konflikcie wiedzą nawet w Europie, ale co z tego, każdy wie, nikt nie wie jak go rozwiązać. Kibicom zwrócono ukochany herb z 1957 roku, widzą oni na własne oczy to co jeszcze 5 lat temu było mrzonką, widzą nowy stadion. Co z tego? Protestują dalej, choć jak sami mówią, klub nie spełniając ich oczekiwań i rzekomo złożonych obietnic, sam jest sobie winny i niech włodarze się nie zdziwią, jak zobaczą znacznie niezapełniony stadion w nowym sezonie.

Zdania są jak zwykle podzielone. Jedni już od rana prowadzą szeroko zakrojoną akcję informacyjną, drudzy wychodzą z założenia, że to i tak nic nie da, bo na Legii potrzebna jest normalność i komfort w oglądaniu widowiska, a nie kibolskie pikiety. Pikiety pikietami, a kibicowanie kibicowaniem. Prawdziwi kibice na dobre i na złe są ze swoim klubem i cały czas dopingują. Rozumiem, że można wyrazić swoje niezadowolenie z wyników, ale pierwszoplanowym działaniem powinno być kibicowanie i wspieranie drużyny, a nie byle okazja do wykrzykiwania obelg i wyklinania wszystkich i picia piwa.

Dziwi mnie pogarda, z jaką "protestujący" wyrażają się o "normalnych", którzy po prostu chcą w spokoju oglądać mecze. Fanatycznie dopingujących kibiców nie ma 30 000 i nigdy nie będzie. Na stadionie większość, z której klub żyje stanowią normalni kibice, którzy też kochają swój zespół, tyle że nie drą się przez 90 min. Nietrudno zauważyć to na europejskich boiskach. Wystarczy popatrzeć na kibiców MU. Oni potrafią wesprzeć zespół i zrobić protest tak żeby się to nie odbijało na klubie. Ale i oczywiście klub nie jest bez winy. Za to że obrażają kibiców nazywając ich dilerami, złodziejami i kibolami ja np. nie życzę sobie żeby ktoś mnie nazywał w taki obraźliwy sposób. Kibice na Legii są w dalszym ciągu podzieleni, tym razem na tych "ogarniętych i kumatych" i "truskawkowych", w pełni popierających politykę klubu. Nazwa "truskawkowi" wzięła się od reklamowania nowego stadionu przez klub, gdzie bohaterowie reklamy, Andrzej Strejlau i Olaf Lubaszenko są rozpieszczani właśnie truskawkami. Trybuny spod znaku słynnej Żylety, nie wierzą właścicielom, twierdząc że wszelkie działania mają na celu uczynić to, co zrobili z publicznością w Bayernie Monachium, wymiana publiczności z tej kibolskiej, na tę bardziej kulturalną, według nich skomercjalizowaną, w myśl zasady, przyjdź, zobacz mecz, przede wszystkim zapłać i nie przeszkadzaj.

Jak widać jutro na Łazienkowskiej znów będzie gorąco. Niestety, nie z racji wspaniałej gry piłkarzy i oszałamiającego dopingu kibiców, bo tego Warszawa dawno nie słyszała. Będzie gorąco z racji sporu, którego końca nie widać. Obecnie szans na porozumienie nie ma, i pikieta wcale nie spowoduje, że klub nagle zerwie wszelkie kontakty ze Stowarzyszeniem kibiców Legii Warszawa, a że porozumienia nie ma, stadion Wojska Polskiego z przysłowiowej La Scali futbolu, stał się mizernym, podrzędnym teatrzykiem.

Co moim zdaniem wydarzy się jutro? Nic! absolutnie nic, poza tym że zbiorą się fani (jakby nie patrzeć), pokrzyczą, po skandują ale kierunku ku tzw. normalności to nie zmieni, a co ona znaczy? O to trzeba by zapytać zwaśnione strony, odpowiedzi na pewno będą różne.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Kilka zdjęć z komentarzem z sobotniej pikiety:
link

Komentarz został ukrytyrozwiń

Być może jest to interesujący temat. Ale dla mnie bardziej wartościowe jest 400 milionów (między innymi i moich pieniędzy) które zasiliły prywatną kasę firmy ITI. A stadion będzie wart, tyle co drużyna. Ale już nie dla mnie i nie dla miasta, tylko dla ITI. Również, okazuje się, nie dla wszystkich pasjonatów Legii.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.