Pozycja materiału w rankingach:
Moje zapytanie dotyczy nie tematu odnoszącego się do zbliżającego się święta zmarłych, ale hiobowych wieści - dotyczących kosmicznego deficytu w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych. Jeśli prognozy mówiące o totalnej dziurze w budżecie tej instytucji są wiarygodne - nie pozostaje mi nic innego jak tylko szykować się w podróż w zaświaty.
Już po raz drugi na przestrzeni ostatnich trzech miesięcy alarmistyczne wieści o totalnej dziurze w budżecie Zakładu Ubezpieczeń Społecznych mogą przyprawić niejednego emeryta o zawał serca lub wylew krwi do mózgu. Mogą, ale tego nie czynią, ponieważ tak na dobrą sprawę - mało kto z pobierających świadczenia emerytalne i rentowe wierzy, że temu kolosowi na glinianych nogach może grozić upadłość - co wiązałoby się z zaprzestaniem wypłacania tychże świadczeń. A jednak taka groźba, moim zdaniem, wisi nad kilkoma milionami obywateli jak przysłowiowy miecz Damoklesa.
Zawsze to rozsądniejsze niż bierne oczekiwanie na śmierć głodową z powodu kosmicznej dziury budżetowej w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych. Powiem więcej. Dziura ta jest tak wielka, że moim zdaniem, nie ma takiej siły, by obecny rząd (także te następne) był w stanie ją załatać. I dlatego moje pytanie, zawarte w tytule, powinno brzmieć: Kiedy mam się zacząć czołgać na cmentarz, a nie - czy powinnam w kierunku najbliższej nekropolii się czołgać, bowiem w świetle zaistniałych faktów wydaje się to całkiem logiczne i całkiem oczywiste.Zobacz także:
Artykuły
(185)
Galerie
(38)
Średnia ocen
(4.54)
Miejscowość: Łódź | Kraj: Polska
O mnie: Smaruję tutaj androny, bo kiedyś może się zdarzyć, Że przyjdzie mi się zmierzyć z krytyką adwersarzy Albo jakiegoś trolla, co chyłkiem i pewnie ukradkiem Szpilę pod żebro mi wetknie. Nie znacie takiego przypadkiem?
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Marek Chorążewicz 30.10.2011 22:10
Umowa społeczna? A co to za produkt?
Grzegorz Wink 30.10.2011 21:39
Do Marek Chorążewicz - moim zdaniem, to piramida finansowa jednak nieco inaczej wygląda. Miałem z paroma w życiu do czynienia i tam zasady były inne. To u nas to się nazywa "umowa społeczna". :)
Ryszard Jan Zagórski 30.10.2011 21:22
Ja czasem się zastanawiam i myślę o kolejnej nawet krótkiej wycieczce. Na cmentarz chodzę raczej z innymi myślami.
O czołganiu nie myślę, bo kiedyś to przerabiałem na rozkaz. Dzisiaj staram się być spokojny i asertywny, choć może to brzmi zbyt pewnie. Ale jednak staram się takim być.
Pomimo wszystko, bądźmy optymistami. :)
Marek Chorążewicz 30.10.2011 20:31
Słowa pana Grzegorza Winka pięknie zdefiniowały w skrócie piramidę finansową..., a to przecież jest legalnie działająca w Polsce instytucja, jaką jest ZUS.
"System emerytalny u nas polega na tym, że pracujący płacą składki, a z tych pieniędzy emeryci dostają pieniążki zależne od ilości przepracowanych lat, pensji i wskaźnika waloryzacji czy jak to się tam nazywa".
Zainteresowanych tym problemem zapraszam do tysięcy artykułów w sieci. Wystarczy trochę poszukać w przeglądarce. Nie jest to jakaś wiedza tajemna i to jest najbardziej zadziwiające, że taki proceder jest tolerowany w majestacie prawa...
Ewa Łazowska 29.10.2011 21:40
Stefanio, oczywiście, jak pewnie wiesz, nie należę do osób które zbyt wybiegają do przodu i planują swoje sprawy na najbliższe 100 lat :). Jednak drobna refleksja, którą popełniłam tym tekstem, miała wywołać dyskurs i wywołała - z czego się bardzo cieszę. A poza tym - nigdy nie jest tak źle, żeby nie mogło być gorzej, więc sprawy ZUS-u niech się toczą swoją koleją. Podobno - co ma wisieć - nie utonie i tego się będę trzymać. Pozdrawiam.
Ps. Sierściuchy faktycznie uspakajają... :)
Marek Chorążewicz 29.10.2011 19:22
Krzysztofie Bień.
Przecież ja to samo mówię i nie ma miedzy nami żadnej niezgodności. Poza jedną. Ja nie miałem tak myślących rodziców jak pan.
Postawiłem taką kreskę od 1989 roku dlatego, że był to wyraźny sygnał dla wszystkich, że oto skończył się wszechobecny nadzór państwa i od tej pory trzeba zmienić myślenie.
Grzegorz Wink 29.10.2011 18:55
Czy komukolwiek od przejmowania się zrobiło się lepiej? Pojawiło się więcej gotówki? Poprawił się nastrój? Polepszył się stan zdrowia? Jeśli nie darujmy sobie przejmowanie się rzeczami na które i tak nie mamy wpływu i zajmijmy czymś miłym.
Np pomyślmy o krajach, gdzie świadczenia emerytalne się ma tylko jeśli się ma wystarczająco wysoką pensję by można je sobie było prywatnie opłacić.
Natomiast jeśli całe życie dostaje się akurat tyle żeby nie umrzeć z głodu, to na starość idzie się żebrać, albo jest na utrzymaniu dzieci (jeśli są miłe i takowe posiadamy).
W porównaniu z tym w Polsce mamy luksus.
A dziura w budżecie ZUS wynika z faktu, że ludzie starają się za wszelką cenę nie płacić składek, więc nie ma z czego wypłacać emerytur.
System emerytalny u nas polega na tym, że pracujący płacą składki, a z tych pieniędzy emeryci dostają pieniążki zależne od ilości przepracowanych lat, pensji i wskaźnika waloryzacji czy jak to się tam nazywa. Jak ludzie oszukują ZUS i zalegają z płatnościami to możemy mieć to o czym kraczą.
e 29.10.2011 18:51
@ Brawo Pani Stefanio , to jest zdrowe podejście do życia .
Stefania Najsarek 29.10.2011 18:28
Spokój zachowują osoby żyjące "dniem dzisiejszym", nie martwią się co będzie jutro, za miesiąc, rok.....
Może zanim ZUS wywiesi białą flagę, nastąpi koniec świata? Kiedy jasnowidz przewiduje następny termin?
Oj Ewo, popatrz na swoje kotki, zapomnisz o smutkach. Mnie kontakt z śierściuchami uspokaja :-)
Pozdrawiam
Krzysztof Bień 29.10.2011 14:42
@Marek Chorążewicz 27.10.2011 19:55
Witam
Nie zgodzę się z Panem co do 1989r. Moi rodzice od zawsze uczyli mnie i moich braci odpowiedzialności za swoją przyszłość, dziś mam dla nich nie wypowiedzianą wdzięczność za takie wychowanie. Które spowodowało, że zarobione pieniądze pomnażałem a nie przejadałem. I dziś nie boli nas głowa, mnie i żony o to z czego będziemy żyli w czasie wolnym. Choć brakuje mam do niego 6-ciu lat to już od 11 sami sobie zafundowaliśmy czas wolny, z czego jesteśmy bardzo zadowoleni. To właśnie przez to, że po 1945r. ludziom wydawało się, że ktoś za nich będzie myślał o ich przyszłości. I zapewni im w czasie wolnym wyspy szczęśliwości. To doprowadziło dziś do tragedii wielu ludzi wierzących w OFE i ZUS. A nie w samych siebie. Dlatego uważam pana założenia za błędne.
Piękno i... dziwaczność w drzewach zaklęte [Galeria]
(odsłon: +180)