Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

16692 miejsce

Czy Kaczyński jest fanem faszystowskiej ideologii?

W artykule Gazety Wyborczej poświęconym wyrokowi Trybunału Konstytucyjnego pojawiła się informacja, że "jednym z ulubionych myślicieli Jarosława Kaczyńskiego i intelektualistów bliskich PiS" jest autor artykułu "Hitler chroni prawo".....

Paweł Wroński napisał w "Gazecie Wyborczej" w artykule pt "Trybunał pod ścianą", jakoby nie tylko premier Kaczyński, ale także "intelektualiści bliscy PiS" byli fanami niemieckiego prawnika Carla Schmitta, który w 1933 roku wstąpił do NSDAP, a rok później, po "nocy długich noży", napisał artykuł pt "Hitler chroni prawo, za co został szefem Związku Prawników Niemieckich w III Rzeszy.

Sugerując, iż rządzącym chodzi o zniszczenie Trybunału Konstytucyjnego, Wroński stawiał tezę, iż istnienie podobnego trybunału w przedwojennych Niemczech utrudniłoby Hitlerowi dojście do władzy. Niezależnie od tego, jak bardzo ktoś nie lubi obecnego premiera i jego wypowiedzi na temat Trybunału Konstytucyjnego, wysoce nieetycznym jest sugerowanie na łamach jednej z największych gazet w Polsce, iż jednym z ulubionych myślicieli Kaczyńskiego jest prawnik, który był szefem hitlerowskiej organizacji prawników w III Rzeszy. Co więcej, Wroński twierdzi (skąd on to wie?), że ten hitlerowski "prawnik" jest jednym z ulubionych myślicieli także "intelektualistów bliskich PiS" (może chodzi Wrońskiemu np. o profesora Zybertowicza?).

Kto ma słabą pamięć, powinien o tym pamiętać, jak kiedyś rzekł Krzysztof Bylica. Jeśli autor wyżej wspomnianego artykułu w "Gazecie Wyborczej" zapomniał, czym był faszyzm w wydaniu Hitlera, to chyba trzeba mu teraz to przypomnieć. Używanie tego typu quasi argumentów w dyspucie o roli Trybunału Konstytucyjnego (czy tylko o jego ostatnim wyroku) jest dowodem na to, iż niektórzy tak się zagalopowali, że chyba nie chodzi im już o meritum sprawy, lecz sponiewieranie strony przeciwnej. Zapominają chyba, że niewiedza to wielki ciężar. Zazwyczaj bywa tak, że ten, kto go dźwiga, nie czuje go. I stąd zapewne bierze się w dyskusji publicznej tyle krzywdzących ocen.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Nie chce mi się szperać po Wyborczej, ale jej mędrców (Wrońskiego?) pewnikiem zainspirował fakt, że Marek Cichocki tłumaczył kiedyś "Teologię polityczną" C.Schmitta. Oczywiście naród (a luminarze z Wyborczej tym bardziej), nie musi wiedzieć, że dzisiejszy doradca prezydenta ds.niemieckich (Cichocki) uważa i dawał temu wyraz publicznie, że często bywa tak, że niezwykle inspirujący bywają i ci myśliciele, którzy w sposób zasadniczy się mylą. Dla niektórych intelektualistów owa konstatacja to jednak niedosiężne wyżyny dialektyki.

Pozdrowienia.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.