Pozycja materiału w rankingach:
Tajlandia to dla turystów eldorado. Kraj ten kojarzony jest z egzotycznymi plażami, Bangkokiem oraz szeroko rozpowszechnioną prostytucją. Czy te stereotypy znajdują uzasadnienie? Rozmawiamy z Markiem Lenarcikiem, wykładowcą języka angielskiego w Bangkoku, dziennikarzem współpracującym m.in z czasopismami “Playboy”, „Podróże”, „The Washington Times”, serwisem Wiadomosci24.pl.
Jest Pan wykładowcą na Dusit Thani College w Bangkoku. Skąd pomysł, aby uczyć angielskiego w Tajlandii?Zobacz także:
Artykuły
(148)
Galerie
(11)
Średnia ocen
(4.60)
Wiek: 28 | Miejscowość: Lublin | Kraj: Polska
O mnie: dziennikarz, literat, zwolennik inicjatywy W24
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
fhufgu hdfy 28.04.2011 15:49
chydhydsfg dhfbfhghdhgf dnfdfhjh bdhfdy d bdsdkson b fygb b dj hdk f h lruirufn rhsujisuuuuuuuuuuuuuuun rhyejkbfn fy dm n rht irturi [[[
h[h;g [; fygudf et ey e seuiw
Michał Mazik 24.05.2010 16:11
Rzeczywiście można było łagodniej podejść do tytułu, ale już trochę za późno. Za to cenna wskazówka na przyszłość.
Marta Jenner 01.05.2010 18:25
Tytuł rzeczywiście nie do przyjęcia - żeby to zrozumieć, wystarczy wstawić "Polkę" zamiast "Tajki".
Monika Sztyber 01.05.2010 17:43
Moim zdaniem w każdym kraju prostytutek jest mniej więcej tyle samo, obojętnie, jak ów kraj się rozwija... Polki też uchodzą na całym świecie za łatwe, głupiutkie, zdzirowate lalunie, co ja osobiście uważam za krzywdzące dla większości kobiet, które znam i dla mnie samej.
matoom matoom 24.04.2010 11:05
Dziękuję za zaproszenie do dyskusji ze strony osoby przeprowadzającej wywiad i jednocześnie serdeczne podziękowanie dla rozmówcy tj. Pana Lenarcika za brak odpowiedź na moje pytania. Jak widać Panowie bardzo chętnie i szybko odpowiadacie na słowa zachwytu, a słowa krytyki lub niewygodne pytania pomijacie milczeniem... Tak trzymać :-) W ten sposób podnosicie swoją wiarygodność :-)
Paweł Kiliański 06.04.2010 17:31
Wywiad bardzo ciekawy i wciągający, zasługujący na 5+ :).
Autor usunął profil 06.04.2010 16:16
Czy wiecie, że w Polsce dzieci i kobiety prostytuują się za bułkę lub trochę więcej jedzenia?
matoom matoom 01.04.2010 02:34
Zgadza się, tytuł ma formę zapytania i na pewno jest chwytliwy ale czy pogoń za tanią sensacją usprawiedliwia obrażanie innych nacji. Proszę przez chwilę postawić się na miejscu Tajki mieszkającej w Polsce i czytającej tak pięknie wyeksponowany tytuł na polskim portalu??? Samym zapytaniem utwierdza Pan w niej przekonanie,że w Polsce opinia o Tajkach jest taka właśnie jak w tytule wywiadu. Wstyd… Czy nie czuje Pan teraz zażenowania??? Jak często spotyka się Pan z tą opinią wśród mieszkańców naszego kraju, że zmuszony jest Pan prostować opinię o Tajkach jako o prostytutkach??? Podążając Pana tokiem myślowym można postawić każdą tezę w tytule, np. „ Czy Pan YYY jest pedofilem?”, a następnie w formie wywiadu odpowiedzieć, że jednak raczej nie :-) Pomimo tego zasieje Pan w czytelnikach ziarno niepewności. Czy na tym polega rzetelne dziennikarstwo???
Pytanie do Pana Marka, który tak chętnie odpowiada na komplementy i zachwyty odnośnie swoich tekstów. Ile czasu spędził Pan w Isaan i jak często spotykał się Pan z akceptacją prostytucji wśród tamtejszych rodzin tajskich? Ja spędziłem tam „trochę” czasu i nigdy nie spotkałem się z akceptacją prostytucji lub dumą z jej uprawiania. Może przebywaliśmy w różnych środowiskach? :-) Ja mieszkałem wśród rolników, poznałem osobiście rolników, lekarzy, inżynierów, robotników i sprzedawców, a Pan? Zjawisko migracji do Bangkoku w tym celu na pewno ma miejsce ale jest skrzętnie ukrywane i nie jest powodem do dumy. Siłą napędową prostytucji jest tamtejsza bieda. Czy w Polsce bieda, brak środków do życia nie popycha niektórych kobiet do prostytucji? Moim zdaniem tak.
Pisze Pan, że „Tajowie często piją, biją i zdradzają”, na podstawie jakich badań statystycznych to stwierdzenie? Czy częściej niż Polacy lub inne nacje europejskie? Może częściej w porównaniu do Eskimosów? Może Pan osobiście nagminnie spotyka się w Tajlandii z przemocą w rodzinie i zdradą małżeńską i stąd to stwierdzenie? Jeśli tak to w jakiej klasie społecznej jest to tak częste? Oczywiście wyłączając tzw. margines społeczny, z którym mamy do czynienia w każdym społeczeństwie.
„Zakończenie pierwszej randki w łóżku jest nie tylko możliwe, ale i powszechne.” - z tym nie będę polemizował, wierzę w Pana doświadczenia ale wśród tzw. „normalnych” dziewczyn i kobiet nie sądzę aby było to powszechne. Może w Bangkoku tak ale nie na prowincji, a prawdziwa Tajlandia to nie tylko Bangkok.
Pisze Pan w poście, „Szczęście wielu Tajów wynika z akceptacji rzeczywistości taką, jaka ona jest. Gdy nie masz oczekiwań to nie możesz się zawieść. :-)” . Tak, chyba łatwiej przychodzi im akceptowanie rzeczywistości ale to nie znaczy że nie mają oczekiwań. Mają oczekiwania tak jak i Pan i ja je mamy, jak każdy człowiek je ma, a chyba nie odbiera Pan Tajom człowieczeństwa. Proponuję porozmawiać z Tajami z różnych warstw społecznych o ile leży to w zasięgu Pana możliwości o ich życiu i o ich oczekiwaniach od życia. Sądzę że wtedy zmieni Pan swoją opinię o braku oczekiwań. Jeśli nie mają oczekiwań to dlaczego tak wielu i tak długo strajkuje o poszanowanie demokracji? Proszę tylko nie mówić, że strajkują dla pieniędzy od Taksina :-)
Pomimo ciekawego artykułu przebija jakaś nutka wyższości w stosunku do Tajów… Szkoda….
Pozdrawiam i życzę powodzenia w poznawaniu prawdziwej Tajlandii.
Michał Mazik 30.03.2010 01:22
Tutaj wszelkie uwagi, winy, zastrzeżenia odnośnie tekstu, tytułu wywiadu proszę do mnie kierować jako osoby przeprowadzającej wywiad a nie rozmówcy.
Tytuł nie jest jednoznaczny, to nie jest twierdzenie tylko zapytanie a odpowiedzią jest wywiad. Moim celem nie było obrażanie nikogo, tylko stworzenie jednocześnie chwytliwego i zarazem mającego odzwierciedlenie w tekście tytułu. Proszę tego nie odbierać w ten sposób. Niemniej zapraszam do dyskusji. Liczę na konstruktywną krytykę, która więcej pomoże aniżeli zaszkodzi. Pozdrawiam.
matoom matoom 29.03.2010 15:46
Tekst o Tajlandii nie najgorszy ale nie poparty rzetelną wiedzą... a tytuł "Czy każda Tajka to prostytutka?" jest poniżej pewnego poziomu, po prostu jest obrażliwy. Czy pisząc o Polsce dla The Washington Times swój artykuł zatytułowałeś " Czy każdy Polak to przygłup rodem z amerykańskich polish joke? ", a artykuły o Niemcach " Czy każdy Niemiec to hitlerowiec? "?
Dziennikarstwo to również kultura osobista... Gdy piszesz o aceptacji prostytucji w Isaan radzę ci pomieszkać tam trochę, poznać ludzi, poobserwować a potem pisać.. W przeciwieństwie do ciebie wiem co mówię o Isaan, poniewąż mam tam bliską rodzinę tajską i spędziłem tam trochę czasu. Powodzenia :-)
Siostry lekkich obyczajów. Film o holenderskiej prostytucji. [Youtube]
(odsłon: +383)