Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

3013 miejsce

Czy każdy kibic to pseudokibic?

Dużą rolę w budowaniu negatywnego wizerunku kibiców ogrywają media. Niestety.

Jeszcze do niedawna, kiedy słyszałam słowo kibic, przed oczami ukazywał mi się obraz łysego, bezwzględnego wyrostka, ciągle wszczynającego bójki i tak naprawdę nieinteresującego się dopingowaniem, ale tzw. ustawkami organizowanymi przed meczem, w jego trakcie lub po. Gdyby nie pewne sportowe wydarzenie, w którym uczestniczyłam za namową znajomych, dalej żyłabym w owym błędnym przeświadczeniu.

Przyznam szczerze, że na ten mecz wybrałam się z niechęcią. Z racji tego, że towarzyszyli mi prawdziwi kibice, wylądowałam w tzw. młynie, czyli miejscu, gdzie przez cały mecz czynnie się kibicuje. Na początku byłam przerażona, jak wytrzymam prawie dwie godziny takiego hałasu. W dodatku wcale nie podobało mi się towarzystwo kibiców, o których jeszcze wtedy miałam negatywne zdanie. Jednak bardzo szybko dotarło do mnie, jak bardzo się myliłam, jak myślałam stereotypowo.

W dwóch sektorach zebrało się spore grono młodych i starszych mężczyzn. Wszyscy stanęli koło siebie i z wielkim zaangażowaniem dopingowali swoich ulubieńców. Każdy z nich nie szczędził gardła i dłoni. Widać było, że część z nich to zorganizowana grupa , która przygotowała całą oprawę meczu. Każdy z nich ogromnie przeżywał wszystko to, co działo się na boisku.

Według mnie dużą rolę w budowaniu negatywnego wizerunku kibiców odgrywają media. Nie mówi się przecież o chłopakach, którzy organizują różnego rodzaju akcje charytatywne. Kibice Arki Gdynia od lat pomagają Miłoszowi, niepełnosprawnemu fanowi gdyńskiego zespołu. Ufundowany przez nich wózek inwalidzki służy chłopcu do dzisiaj.

Innym przykładem mogą być kibice Wisły Kraków, którzy już kilka razy organizowali pomoc dla swojego kolegi - kibica z Wadowic. M.in. zorganizowali w klubie Kijów koncert Djów , z którego całość zysków przekazali choremu koledze, który cierpi na niedowład kończyn dolnych. Koniecznie trzeba też wspomnieć o regularnych akcjach krwiodawstwa, czy też niedawnej zbiórce maskotek dla dzieci z domów dziecka i szpitali.

Nie mówi się również o czasie, jaki kibice poświęcają na przygotowanie opraw na mecze, a także o ich wielkim zaangażowaniu. Jak wiele trudnu zadają sobie podczas organizacji wyjazdów wraz ze swoją drużyną na rozgrywki sportowe w innych miejscowościach, niekiedy tak bardzo odległych, że czas podróży sięga nawet ośmiu godzin. Głośno jest o kibicach, gdy jakiś pseudokibic- bo i tacy niestety się zdażają- zadźga nożem nastolatka.

Żyjemy w czasach, w których media odgrywają znaczącą rolę w budowaniu wizerunku, a społeczeństwo opiera się tylko i wyłącznie na tym, co zobaczy w telewizji, usłyszy w radiu czy przeczyta w gazecie lub Internecie, równocześnie zapominając o tym, że nie należy bezkrytycznie przyjmować cudzych poglądów.
Jak już wspomniałam, są niestety i pseudokibice.

Nie możemy jednak oceniać wszystkich w ten sam sposób. Skończmy ze stereotypowym myśleniem, ostatnio tak bardzo powszechnym. Apeluję do mediów by nie pokazywały wyłącznie "czarnej strony" kibiców. Nie każdy z nich ma w głowie rozróby i ustawki. Większości zależy głównie na dobru całego klubu, jego zwycięstwach i awansach.

Oddają się prawdziwemu dopingowi. Często jest to wręcz miłość do barw i symboliki klubu od najmłodszych lat. Są wychowani w oparciu o tradycję, kibicują z ojcami, którzy zaszczepili w nich tę miłość. Jestem kobietą i sprawy kibiców są mi bardzo obce, ale skoro ja potrafiłam dostrzec pozytywną stronę kibiców, to myślę że każdy z nas może to zrobić.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.