Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

1219 miejsce

Czy każdy może zdobyć Kilimandżaro? O wyprawie opowiada Piotr Budek

Grupa młodych Niemców, pod kierunkiem Polaka Piotra Budka, podjęła to wyzwanie, w sierpniu zdobywając najwyższy szczyt Afryki 5895 m wysokości, wulkan Kilimandżaro. Dzisiaj rozmawiam z Piotrem Budkiem, organizatorem tej wyprawy.

Piotr Budek podczas wspinaczki na Kilimandżaro. / Fot. Piotr BudekStawiamy sobie w życiu różne wyzwania, ale nie każdy potrafi dotrzeć do granic swoich możliwości. Myślą przewodnią tego wywiadu jest pytanie „czy Kilimandżaro może być życiowym sprawdzianem”. Rozmawiam z Piotrem Budkiem, który w wieku 11 lat przyjechał z rodzicami z Polski do Niemiec, już ponad 25 lat mieszka w Bonn.

Panie Piotrze, w życiu wyznaczamy sobie sami różne ambitne wyzwania, ale nie każdy potrafi szukać granic własnych możliwości. Teraz z perspektywy czasu na pewno może Pan ocenić swoje przedsięwzięcie i spojrzeć na nie z pewnym dystansem, czy rzeczywiście każdy człowiek może zdobyć osławione Kilimandżaro?
Myślę że tak, to tylko kwestia czasu i przygotowania się, mam na myśli przede wszystkim przygotowanie fizycznie i mentalnie do wspinaczki. Przewodniki turystyczne twierdzą, że: najlepiej przygotować się do wspinania, poprzez regularne całodzienne wędrówki z lekkim obciążeniem plecaka. Kilimandżaro nie wymaga specjalnego górskiego ekwipunku. Do wspinaczki oprócz dobrze „dotartych” butów turystycznych nie potrzeba żadnego specjalnego wyposażenia. Wysokość tej góry, bez mała 6 tysięcy metrów, stanowi jednak problemem dla większości podejmujących to wyzwanie. Każdy wspinający się człowiek reaguje inaczej na zmiany ciśnienia atmosferycznego i przystosowanie się do wysokości. Z niskiego ciśnienia atmosferycznego może wyniknąć niedotlenienie. Ten fenomen niekoniecznie ma związek z indywidualną kondycją fizyczną. Często spotyka się wytrenowanych maratończyków, którzy zawiedli, obok nałogowych palaczy papierosów z nadwagą, którzy zdobyli szczyt. Na końcowym odcinku podejścia, (mam na uwadze ostatnie 1000 m), decyduje o sukcesie lub porażce odporność psychiczna. Trzeba pokonać ból głowy, zmęczenie i doskwierające zimno.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (21):

Sortuj komentarze:

Wyszło na to, że zaszczepienie w odpowiednim czasie jest bardzo ważne. Jednak nie zawsze tak jest. Interesujący wywiad. Sporo z niego wyciągnąłem dla siebie... :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

W Niemczech bardzo pielęgnowane są równo - partnerstwa w związkach między kobietą i mężczyznami, co można wyczytać w artykule. Zyczę teraz sukcesu w spinaczce na Kilimandżaro żonie Pana Piotra Budka! Znakomity artykuł, gratuluję Isabello dziennikarskich sukcesów! Pozdrawiam serdecznie

Komentarz został ukrytyrozwiń

Izo, bardzo ciekawy wywiad :) Pozdrawiam Cię serdecznie! :*:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ja nie wejde, ale podziwiam!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Piotrze myślę, że na takich wysokościach każdy organizm reaguje bardzo indywidualnie. Mój najwyższy szczyt to Teide na Teneryfie, wjechałm kolejką na 3,5 tys metrów. Tam wisi ostrzeżenie iż nie powinno się przebywać na tej wysokośći dłużej niż 60 minut. Odczułam tą wycieczkę bólem głowy i uciskiem u uszach przez kilka godzin...a co dopiero wspinaczka na około 6 tysięcy metrów ?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Miałem na myśli konkretne określenie spożywanych napojów.

Komentarz został ukrytyrozwiń

@ Piotr. Ilość spożywanej wody jest uwarunkowana naszą fizjologią. Nasz organizm składa się z 2/3 wody, a nasze komórki i tkanki zawierają 80% wody. Dzienna przeciętna ilość pobieranej wody powinna mieścić się w granicach 2-2,5 litra. Pobyt na powyżej 2 tys wysokości wznaga diurezę, czyli częste oddawanie moczu. Mogłoby nastąpić odwodnienie, które już w 15% jest niebezpieczne dla organizmu ludzkiego. Ekstremalne warunki, sport a nawet choroba wymagają pobierania dużo większej ilości płynów.
Pozdrawiam :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Isabello, dla Ciebie i bohatera wywiadu. Podziwiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dobry materiał Isiu, a tak na marginesie zastanawia mnie ta potrzebna ilość trunków do wypicia, by móc wejść na Kilimandżaro. Pozdrawiam z piąteczką.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ciekawy wywiad, gratulacje.
Istnieja srodki homeopatyczne zapobiegajace przykrym objawom choroby wysokosciowej ( sprawdzilam na
sobie do wysokosci 4 700 m n.p.m )., w aptece homeopatycznej mozna uzyskac informacje.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.