Facebook Google+ Twitter

Czy klauzula sumienia może równać się życiu dziecka

Prof. Chazan odmówił wykonania aborcji, mimo że były do tego wskazania medyczne ze względu na wady płodu. Czy naraził ją na utratę zdrowia?

 / Fot. AutorSprawa profesora Chazana od kilku tygodni szokuje całą Polskę. Dyrektor Szpitala im. św. Rodziny, prof. Bogdan Chazan, odmówił wykonania legalnej aborcji i nie wskazał ciężarnej kobiecie placówki, w której mogłaby usunąć ciążę. Za ten czyn NFZ nałożył na Szpital im. św. Rodziny karę wysokości 70 tys. złotych. Mimo wszechobecnej nagonki na prof. Chazana, lekarz nie czuje się winny. - To okup za życie dziecka - powiedział o karze NFZ dyrektor Szpitala im. św. Rodziny.

Niestety okazuje się, że w Polsce Prawo kościelne ma być prawem wyższym, niż prawo stanowione. Oczywiście można zrozumieć klauzulę sumienia, ale nie kosztem życia i zdrowia zarówno matki jak i dziecka. Niestety Ci, którzy to podpisali pokazali, że tak naprawdę nie zależy im na życiu i zdrowiu pacjentów. Więc pozostaje pytanie po co idą na studia medyczne. Przecież tam składa się przysięgę Hipokratesa. Czyżby ta przysięga była już mniej ważna niż klauzula sumienia. A może zmienić zapisy dla przyszłych lekarzy i zamiast przysięgi mają czytać i podpisywać klauzulę.

Sprawę prowadzi również Prokuratura.

Niestety co się dzieje politycznie jest dla mnie nie do zaakceptowania. Prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz zdecydowała, że nie odwoła Chazana. Jak powiedział na konferencji prasowej warszawski radny Sebastian Wierzbicki z SLD, oczekuje on zwolnienia dyrektora szpitala św. Rodziny. Według informacji portalu Wawalove.pl, donos o możliwości popełnienia przestępstwa przez prezydent Warszawy do prokuratury ma trafić jeszcze we wtorek.
- Pani prezydent nie odwołała profesora po podpisaniu przez niego klauzuli sumienia, nie odwołała go po opisaniu przez tygodnik "Wprost" sprawy odmowy aborcji, nie odwołała go po negatywnych wynikach kontroli Ministerstwa Zdrowia i Rzecznika Praw Pacjenta. W końcu nie odwołała go po nałożeniu przez NFZ kary na szpital w wysokości 70 tysięcy złotych - tak mówił Wierzbicki o decyzji Gronkiewicz-Waltz.

Nadmieńmy, iż według lekarzy dziecko nie ma szans na przeżycie m.in. ze względu na brak części mózgu. Dziecko urodziło się w Szpitalu Bielańskim w Warszawie. Na prośbę matki, lekarze nie zdradzili płci noworodka. Specjaliści twierdzą, że dziecko będzie umierać przez miesiąc albo trochę dłużej. - Ma zdrowe serce i zdrowe płuca. W końcu umrze z powodu jakiegoś zakażenia. (...) Ratując to dziecko przed zakażeniem, przedłużamy jego agonię - tak mówił o narodzonym dziecku prof. Romuald Dębski, szef Kliniki Ginekologii i Położnictwa Szpitala Bielańskiego.

I trudno się z prof. Dębskim nie zgodzić. Bo to do czego doprowadził prof. Chazan jest moralnie niedorzeczne.

Niestety jeszcze dalej poszedł w tej sprawie kościół. Od kilku dni w województwie Łódzkim jest burza za sprawą biskupa Jędraszewskiego.

Metropolita łódzki Marek Jędraszewski zapowiedział, że zwróci się z prośbą do wiernych o zbiórkę na rzecz Szpitala Św. Rodziny, w którym kieruje profesor Bogdan Chazan. Zebrane od wiernych pieniądze miałyby pokryć karę 70 tys. zł nałożoną na szpital przez NFZ.

Oto fragment jego wypowiedzi z portalu e-Piotrków. „Dzień 3 lipca 2014 roku dostarczył nam kolejnego powodu do głośnego wołania o ludzi prawego sumienia. Oto ministerstwo zdrowia zarzuciło prof. Bogdanowi Chazanowi, dyrektorowi Szpitala św. Rodziny w Warszawie, złamanie prawa, a NFZ nałożył na Szpital karę 70 tys. zł za to, że prof. Chazan odmówił zabicia dziecka w 24 tygodniu (6 miesiącu) ciąży, powołując się na klauzulę sumienia (…). W sytuacji, kiedy okaże się, że odwołanie od decyzji NFZ, jakie ma złożyć prof. Chazan, okaże się bezskuteczne, zwrócę się z prośbą do wiernych Archidiecezji Łódzkiej, aby zechcieli ofiarować na rzecz Szpitala św. Rodziny w Warszawie po 1 złotówce. Jestem głęboko przekonany, że w Archidiecezji znajdzie się wystarczająca liczba sprawiedliwych, gotowych w ten sposób okazać solidarność zarówno z prof. Bogdanem Chazanem, jak i z matkami, które wybierają kierowany przez niego Szpital, aby właśnie w nim wydać na świat tak bardzo upragnione przez siebie dzieci” - zwraca się do wiernych (za pośrednictwem strony internetowej Archidiecezji Łódzkiej) abp. Jędraszewski. (czytaj całość http://www.epiotrkow.pl/news/Po-zlotowce-na-doktora-Chazana,19181)

Niech nikt się nie obrazi, ale mieszkanie w takim kraju jak Polska zaczyna być trudna do zniesienia. Najpierw korupcja na najwyższych szczytach władzy, a teraz kościół próbuje nami rządzić i stanowić prawo. Pozostaje pytanie czy kościół nie za bardzo się wtrąca tam gdzie mu nie wolno. zresztą wystarczy spojrzeć na komentarze.

Oto jeden z wielu ,,~Polimeryk (Gość) 24 godziny temu, 09:17
Jeżeli ktoś chce być lekarzem i składa przysięgę Hipokratesa to żadna klauzula sumienia nie powinna go obowiązywać. Skoro lek. Chazan jest tak bardzo świętowrażliwy to powinien zostać księdzem a nie lekarzem i to ginekologiem. Teraz matka będzie musiała wychować chore dziecko, od którego Pan Doktor Chazan, ksiądz Jędraszewski i sam Pan Bóg umyją ręce zostawiając kobietę samą sobie. A może zamiast 1 zł zamiast na Pana Chazana zebrać w kościołach na rehabilitację tego dziecka. Jeszcze raz kościół pokazuje gdzie ma chore dzieci. Ciekaw jestem gdyby ksiądz Jędraszewski był ojcem tego dziecka też by nie pozwolił na dokonanie aborcji. Pewnie nie bo to bogaci ludzie. Stać by go było na wychowanie swojego dziecka. A potem się dziwić, że młodzi odsuwają się od kościoła. Bo po co rodzic dzieci, kiedy kościół ma więcej do powiedzenia NIŻ PRAWO MEDYCZNE W NASZYM KRAJU. A potem dzieci trafiają do zakonnych domom dziecka w których siostry zakonne na nich się znęcają/Przykład siostry B...../. Ciekaw jestem czy ksiądz Jędraszewski stanął w obronie tego dziecka.
WSTYD PROSZĘ KSIĘDZA NA CAŁY KRAJ.

Niestety nie tylko na kraj. W europie też na Panu doktorze nie pozostawiają suchej nitki. Monachijski dziennik „Sueddeutsche Zeitung” opisuje głośną sprawą lekarza prof. Bogdana Chazana i urodzonego wskutek jego interwencji ciężko upośledzonego noworodka. - Jest oczywiste, że profesor Chazan naruszył prawo - pisze niemiecki dziennik.

„Przyszłe matki obawiają się najgorszego. Jeżeli w przyszłości przyjdzie na świat dziecko, będzie musiało żyć z najbardziej ciężkimi uszczerbkami na zdrowiu”, pisze „Sueddeutsche Zeitung” w artykule „Polska surowość”. Gazeta przybliża niemieckim czytelnikom sprawę dziecka urodzonego z najcięższymi upośledzeniami. „Nawet, jeżeli w głęboko katolickiej Polsce prawo dotyczące aborcji uchodzi za jedno z najsurowszych w Europie, w jego przypadku aborcja byłaby dopuszczalna” - stwierdza „SZ”. Wbrew woli matki jednak do tego nie doszło. Szef Szpitala im. Św. Rodziny w Warszawie, do którego zwróciła się ciężarna, zrobił wszystko, by nie dopuścić do zabiegu. Podaje, również że polskie matki... już niedługo będą bały się klauzuli sumienia i zestawia prawa aborcyjne z gejowskimi związkami.

Dziennik określił ją jako „kolejny etap rewolucji kulturalnej w Polsce”. Artykuł został nazwany „Polska surowość”. „SZ” to gazeta o profilu liberalnym, przedstawia więc sprawę prof. Chazana jako… zagrożenie dla polskich matek.

„Przyszłe matki obawiają się najgorszego. Jeżeli w przyszłości przyjdzie na świat dziecko, będzie musiało żyć z najbardziej ciężkimi uszczerbkami na zdrowiu” – czytamy w niemieckim dzienniku.

„SZ” stwierdza, idąc tu za wiceministrem zdrowia Sławomirem Neumannem, że prof. Chazan w sposób oczywisty „naruszył prawo”. Niemcy stawiają kwestię klauzuli sumienia w tym samym szeregu, co „małżeństwa” homoseksualne, rolę kobiety w społeczeństwie oraz in vitro.

Jak widać nie tylko w Polsce środowiska lewicowo-liberalne nie potrafią zrozumieć, że w sprawie prof. Chazana chodzi o fundamentalne prawo do wolności sumienia oraz o sprzeciw wobec zabijania. W tej narracji takie przesądy muszą po prostu odejść do lamusa, podobnie jak tradycyjne małżeństwo czy podział ról w rodzinie. Oby z biegiem czasu środowiska te doznały gorzkiego rozczarowania, gdy rewolucja kulturalna w Polsce okaże się być zupełnie przeciwnego niż oczekiwany przez nich charakteru. I zamiast prawa do zabijania wedle woli doprowadzi wreszcie do pełnej ochrony życia od poczęcia aż do śmierci.

Czy po raz kolejny Polska musi stać się pośmiewiskom Europy. Jak kiedyś powiedziano w Potopie ,,Kończ waść profesorze i wstydu oszczędź,, Odejdź z funkcji i nie rób pośmiewiska z polskiej medycyny. Bo dzięki takim ginekologom jak Pan dziedzina ta jest traktowana przez przyszłe matki bardzo ogólnie. Nie liczy się dziecko tylko pieniądze za wizyty w prywatnych gabinetach, a i tak nie wiadomo czy przez takiego lekarza jak Pan dziecko nie będzie chore.






Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.