Facebook Google+ Twitter

Czy kobieta powinna być jak radio? O książce A. Gromkowskiej

Agnieszka Gromkowska w książce "Kobiecość w kulturze globalnej: Rekonstrukcje i reprezentacje" stara się odpowiedzieć na pytanie, jakie są współczesne kobiety, co je kształtuje, ku czemu zmierzają.

Kobieta i kultura globalna - to dziś przenikające się pojęcia, nakładające się na siebie niczym dwie połówki jabłka. W książce Agnieszki Gromkowskiej znajdziemy prostym, bogatym w przykłady językiem wytłumaczenie na pozór skomplikowanych zjawisk i terminów psychologicznych, socjologicznych... Bliższy stanie się nam feminizm, postfeminizm, pop-feminizm, feminizm globalny. Autorka opisuje je obiektywnym okiem badacza, nie wygłasza tu swoich opinii i poglądów - przez co daje nam możliwość własnego, subiektywnego odbioru danych treści.

"Globalne feministki wierzą, że to co polityczne, jest osobiste i odwrotnie. Uważają one, iż kobiety Trzeciego Świata są represjonowane przede wszystkim z powodu faktu, że żyją w Trzecim Świecie, a nie dlatego, że są kobietami" - pisze Gromkowska. Stąd też wyłania się tzw. feminizm kobiet kolorowych - tu rodzi się spór między „białymi” i „kolorowymi” feministkami.

By nie było za bardzo naukowo, Gromkowska wybiera sobie postać medialną i stara się odpowiedzieć na pytanie: Czy Ally McBeal jest feministką?

Myślę, że decydującym i niezwykle trafnym jest pogląd w sprawie feminizmu Ally, który przytacza autorka za J. Schilluci. Według niego "takie bohaterki współczesnej kultury popularnej, jak członkinie zespołu "Spice Girls", Courtney Love, Whoopi Goldberg czy Calista Flockhart rozrywają ideały feministyczne". W tym kontekście ironicznie podkreśla on, iż życiem Ally McBeal rządzi następujące założenie: "Chciałabym przyczynić się do uratowania świata; jednak najpierw muszę wyjść za mąż".

Można tu jednak polemizować. Bo z jednej strony, czy znajdziemy taki feministyczny nurt, który pozwala podporządkowywać wszystkie swe życiowe cele i założenia faktowi znalezienia partnera - co za tym idzie - podporządkować wszytko w jakiś sposób mężczyźnie?
Ale przecież z drugiej strony feministki dążą przede wszystkim do równouprawnienia, do możliwości zaspakajania przede wszystkim swoich własnych potrzeb, spełniania marzeń - tych najbardziej wyszukanych...Czyż więc marzenie o założeniu rodziny nie może dotknąć również feministycznych myśli?

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 29.08.2010 17:50

Od lat interesuję się psychiką kobiet. Po tak ciekawie napisanej recenzji z pewnością wkrótce przeczytam tę pozycję. /5/

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.