Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

4174 miejsce

Czy kobiety zdominowały mężczyzn?

Przez wieki na świecie dominowali mężczyźni, ale kobiety potrafiły skutecznie wywalczyć sobie równouprawnienie.

Dzisiaj kobiety są nawet Mikołajami / Fot. Andrzej SadowskiGdyby skończyło się tylko na równouprawnieniu, może została by zachowana równowaga obowiązków jak i przywilejów płci. Jednak kobiety poszły za ciosem i wywalczyły sobie wcześniejszą emeryturę (o pięć lat) od mężczyzn, przy średniej długości życia o 10 lat dłuższej od mężczyzn, nie wspominając o urlopach macierzyńskich i wychowawczych.

Zaczęły dominować też w małżeństwie, trzymając swoich małżonków na krótkiej smyczy. Dopóty wierciły mężom dziury w brzuchu, dopóki mężczyźni nie wyrzekli się swoich kolegów, swoich przyzwyczajeń, swoich przyjemności (chociażby sławetne piwko z kolegami). Żony same kupowały mężom piwko do lodówki, ale co to za przyjemność pić piwo samemu w domu przed telewizorem.

Kobiety potrafią nieraz ze stuprocentowego mężczyzny, zrobić "kapcia", który nie może oglądać się nawet dyskretnie za innymi kobietami. Mężczyzny który nie może powiedzieć komplementu innej kobiecie, nie może zatańczyć w obecności żony z inną kobietą (w przeciwieństwie do żony), nie może poprowadzić z nieznajomą ciekawej dyskusji.

Nie będę tu opisywał metod, jakimi kobiety starają się podporządkować sobie mężczyzn (mężów), przerażające jest jak szeroki osiągnęło to zasięg. Nawet w mojej dość licznej rodzinie, trudno byłoby mi wskazać mężczyznę, który jest niekwestionowaną głową rodziny. Najbardziej dominację kobiet widać w młodym pokoleniu, wśród tych którzy niedawno założyli rodziny.

Mój kolega bez zgody żony (a nadzwyczaj rzadko popuszcza mu smycz), nie może wyjść z domu nawet do rodziny (kolegów już dawno stracił, bo żona zabraniała mu spotkań), żyje właściwie w wielkim odosobnieniu, stał się przymusowym domatorem. A przecież gdy był kawalerem, miał wielu kolegów (i koleżanki) i spędzał większość czasu na imprezach i w klubach, teraz pozostało mu tylko noszenie żony na rękach.

Jeżeli nie wierzycie w to, jak kobiety zdominowały mężczyzn, wystarczy zobaczyć na TV Puls program "Goło i wesoło", w którym kobiety odciągają swoich partnerów gdy chcą iść z pomocą "kobiecie w potrzebie". Jak zasłaniają im oczy, jak z modelki spadnie szatka, jak okładają pięściami gdy wydaje się im, że mężczyzna był przyczyną wpadki (gdy jej opadły szatki).

Dlaczego w ogóle o tym piszę? Bo znam przykłady, jak żony w swojej dominacji przekraczały pewną granicę (jakieś drobne zdarzenie), którą powodowały że udomowiony w 100 proc. mężczyzna nagle wychodził "po papierosy" i o tym że jeszcze żyje, żona dowiadywała się z pozwu rozwodowego.

Cóż - mężczyzna jest zwierzęciem stadnym i odseparowywanie go przez żony od kolegów, przyjaciół jest błędem, który może się zemścić nawet w późniejszym okresie. Wiadomo, że swoją dominację kobieta może najłatwiej wywrzeć na mężu, ale jako mężczyzna nie radziłbym zbyt "krótkiej smyczy", gdyż może to się fatalnie odbić na przyszłości i ciągłości małżeństwa.

Przypominam więc paniom, które lubią trzymać swoich mężczyzn (mężów) na zbyt krótkiej smyczy, że mężczyzna nawet 50-letni jest jeszcze całkiem do rzeczy (nadaje się też do spłodzenia dzieci), a porzucona 50-latka nie jest zbyt atrakcyjnym towarem na rynku małżeńskim. Może więc spędzić ostatnie swoje lata w przytłaczającej samotności i nie pomogą jej wiele wizyty u usamodzielnionych dzieci.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (54):

Sortuj komentarze:

Warto przeczytać moje artykuły: link link

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zobacz: Czy kobiety zdominowały mężczyzn?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Czy kobiety zdominowały mężczyzn?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Na wakacje (sezon ogórkowy) polecam moje artykuły: link
link
link
link

Komentarz został ukrytyrozwiń
Taliesin
  • Taliesin
  • 25.04.2012 20:19

No cóż , niektórzy twierdzą że prawdziwy mężczyzna to mężczyzna służący kobiecie.Ten motyw(tak to nazwijmy) przewija się przez wszystkie kultury.W średniowieczu obecny był w tzw. miłości dworskiej opiewanej przez prowansalskich trubadurów, a bliżej naszym wiekom w poezji romantycznej.Nie nazywał bym tego pantoflarstwem.Jeśli kobieta lubi być adorowana i czuje się pewnie mając władzę nad swym mężczyzną ,a on spełnia się służąc jej to w czym problem?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Andrzej, gratuluje pierwszego artykułu z 10 tys. odsłon, chociaż potrzebowałeś na to 2 lata, ważne że nasze artykuły są czytane nawet po dwóch latach od opublikowania. Gratulacje.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Kobieca
  • Kobieca
  • 22.04.2012 11:17

Skoro ten niby "stuprocentowy" mężczyzna pozwala z siebie robić "kapcia'jak Pan to ujmuje, to ileż procent tego mężczyzny w nim było? Na pewno prawdziwy facet nie da się tak zdominować by stać się pantoflarzem. A poza tym są gusta i guściki, jedni wolą te dominujące, bo tak im żyje się lepiej,a inni te ciche myszki, by móc nad nimi dominować, każdy ma tak jak chce.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeszcze 34 odsłony i będziesz miał swojego pierwszego 10 tysięcznika!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeszcze 48 odsłon i będę miał pierwszego 10 tysięcznika. Pomożecie?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Kontrowersyjny, ale dobry artykuł! Zacytowanie fragmentów artykułów: "Czy kobiety zdominowały mężczyzn" i "Zaborczość kobiet" w pracy naukowej, najlepiej o tym świadczy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.