Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

85349 miejsce

Czy Krym ma prawo do referendum w sprawie niepodległości?

Radosław Sikorski w wywiadzie dla "Der Spiegel" powiedział, że "pseudoparlament Krymu" już zadeklarował, iż półwysep jest częścią Rosji, co jest pogwałceniem konstytucji Ukrainy. Sprawdźmy, dlaczego to zdanie jest nieprawdziwe.

 / Fot. PAP/EPAW obszernym wywiadzie dla niemieckiego dziennika "Der Spiegel" szef polskiej dyplomacji potępił zbrojną interwencję Rosji na Krymie i podważył legalność parlamentu na półwyspie. Sprawdźmy, jak wygląda to z punku widzenia prawa, pozostawiając oceny polityczne i osobiste odczucia na boku.

Zgodnie z konstytucją Ukrainy – poprzednią jak i nową, faktycznie obowiązującą, ale formalnie wątpliwą (została bowiem przyjęta z pominięciem obligatoryjnego udziału w pracach nad konstytucją Trybunału Konstytucyjnego i wprowadzona do obiegu prawnego bez wymaganego przez konstytucję podpisu głowy państwa), Krym jest republiką autonomiczną z własnym parlamentem, rządem i konstytucją. Szefa rządu krymskiego mianuje parlament Krymu za zgodą prezydenta Ukrainy. Parlament ów działa w ramach prawodawstwa ukraińskiego, stąd wszelkie decyzje i ustawy na poziomie półwyspu powinny być zgodne z prawem ukraińskim; nie wymagają jednak dodatkowego zatwierdzenia przez inne organa państwa. Jedynie w przypadku wprowadzenia zmian do konstytucji Krymu konieczna jest akceptacja Rady Najwyższej w Kijowie, czyli parlamentu centralnego. A co jeśli decyzje parlamentu Krymu są niezgodne z konstytucją Ukrainy? Organem nadzorczym jest prezydent Ukrainy, który może zawiesić obowiązywanie ustaw przyjętych przez parlament Krymu, i skierować je do Trybunału Konstytucyjnego. Co w takim razie z referendum? Zgodnie z konstytucją Ukrainy, parlament Krymu może organizować i przeprowadzać lokalne referenda. Nie ma ograniczeń konstytucyjnych, czego referendum miałoby dotyczyć. Wynik takiego referendum będzie legalny, ale podejmowane w dalszej kolejności ustawy i decyzje przez parlament krymski, naruszające integralność terytorialną Ukrainy już nie. Mimo, że wiemy, w jakim kierunku wszystko zmierza, nie zmienia to faktu, że parlament na Krymie jest wciąż legalnym organem w świetle prawa ukraińskiego. Rada Najwyższa Ukrainy wprawdzie mogłaby rozwiązać parlament Krymu, ale potrzebowałaby do tego opinii Trybunału Konstytucyjnego. Przypomnijmy, że tuż po przejęciu władzy w Kijowie nowa koalicja rozwiązała Trybunał Konstytucyjny, gdyż stanowił on poważne zagrożenie dla rewolucyjnych zmian – mógł bowiem zasadnie podważyć legalność przejęcia władzy, faktyczne (ale nie prawne) usunięcie Janukowycza od władzy oraz przyjęcie nowej konstytucji.

Działania zmierzające do dezintegracji Ukrainy, które podejmuje krymski parlament, są pogwałceniem konstytucji. W tej sprawie nie ma wątpliwości, a Polska i Zachód to wyraźnie podkreślają. Powstaje pytanie, bynajmniej nie retoryczne, dlaczego Polska i Zachód nie stanęli w obronie ukraińskiej konstytucji, gdy była wielokrotnie i bezprecedensowo łamana przez parlament w Kijowie tuż po przejęciu władzy w wyniku Majdanu. Kilka tygodni temu i dzisiaj obowiązuje ta sama konstytucja. Mimo rewolucyjnej zmiany władzy, nie doszło do zasadniczych zmian ustroju państwa. Zmieniły się jednie niektóre reguły gry między parlamentem i urzędem prezydenta. Nikt natomiast nie odwoływał zasad państwa prawa. Chyba o to w tym wszystkim chodzi – aby Ukraina była państwem prawa, niezależnie od tego, kto rządzi krajem?.. To ciche przyzwolenie ze strony Zachodu stało się dla Rosji pretekstem i furtką do zajęcia Krymu. Jako powód Moskwa podała łamanie ukraińskiej konstytucji i wynikające z tego faktu zagrożenia dla rosyjskiej mniejszości na Krymie i całej Ukrainie. Rzecz jasna jest to powód polityczny, bo nikt nie przyznawał Rosji statusu obrońcy konstytucji Ukrainy. W świetle prawa i zwyczajów międzynarodowych jest to agresja i naruszanie terytorialnej integralności Ukrainy. Problem jednak polega na tym, że z prawem i wynikającymi z jego nieprzestrzegania konsekwencjami nikt się nie liczy – ani Rosja, ani UE, ani sama Ukraina. Wszystko jest polityką - walką o wpływy i o władzę...

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (28):

Sortuj komentarze:

@ Artur Wojnowski. Na Krymie wstrzymano nadawanie wszystkich ukraińskich kanałów, między innymi: 1, Inter, ICTV, 1+1, TV FM, 2+2, TET, 5, M1, STB, Novy Kanal, Ukraina, K1, Mega. Z kolei w Kijowie wyłączano pierwsze rosyjskie kanały telewizyjne: Vesti, Rossija 24, RTR-Planeta, 1 Kanal.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Hmm, Chodorkowski się odezwał bojowo. A wydawać się mogło, że dostał ostateczne ultimatum od cara...
Być może masz rację. Może Putin jest słabszy, niż wielu sądzi... ale też być może to pozory...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Znam nieaktualny scenariusz. Amerykanie naiwnie sądzili, że obsadzą Kijów marionetkowym rządem jak zrobili to w Libii, Iraku, Afganistanie. Taki rząd podpisuje odpowiednie umowy i ogranicza Rosji dostęp do Krymu. Udało się w części: pożyczka i uzależnienie Ukrainy od sterowanej demokracji.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jak nikt inny? A Jankesi? Indianie jeszcze im się stawiają? Meksykanie? Eskimosi? Hawajczycy? Głucha cisza na ten temat...

Oczywiście puszczam perskie oko. W Stanach Zjednoczonych już dawno wypracowano z nimi wszystkimi "kompromis". Przyjęli, co im dano, bo alternatywą było, że nie dostaną nic prócz dziesięciu gramów ołowiu na każdą głowę, którą podniosą. Czasem dawano mniej, czasem więcej (np. Eskimosi Alaski są dziś jednymi z najbogatszych społeczności tubylczych na świecie), ale w każdym wypadku bardzo mało czasu do namysłu. Tak się tworzy imperia.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Artur, myślisz według starych schematów, a teraz mamy nowe rozdanie i ... nowe techniki panowania nad ludźmi. Rosjanie o tyle różnią się od reszty świata, że nie dali się zwariować.

Korporacje, banki i właściciele mediów (jeden czort) prowadzą świat na postronku według zasady: myślisz, ze jesteś wolny a i tak robisz to co ja chcę.

Putin jest zakładnikiem globalizacji, nowoczesnych technik wpływu społecznego, medialnej komunikacji (wszystkie serwery społecznościowe znajdują się na terenie USA) a nawet amerykańskiego pieniądza. Oligarchowie to najwięksi jego wrogowie, na których on się opiera, bo nie ma innego wyjścia. To kwestia czasu, jak zadadzą mu braterski cios w serce i Rosja przejdzie w orbitę wpływów szarańczy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

@ Marcin

Podaj przykładowy scenariusz "zamknięcia okna"..?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Rosja jak nikt inny potrafi sobie radzić z wewnętrznymi oponentami. Gdy jeszcze rzuci hasło walki z neonazizmem, to sprawę ma wygraną. Co do ukraińskiej armii. Oczywiście, że może nie tyle stanie po stronie Janukowycza, co może zachować się zapobiegawczo, podobnie jak na Krymie. Sądzę, że właśnie sytuacja na Krymie dodała Janukowyczowi pewności siebie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Pozostaje jeszcze kwestia dzisiejszej wypowiedzi Janukowycza." Oczywiście! Nie przyszło Ci jednak do głowy, że ukraińska armia może nie stawiać oporu, a nawet przejść na stronę Janukowycza? Zaś wcielenie całej Ukrainy do Rosji? Pożarcie jej na surowo razem z całą furą neobanderowskiego pieprzu i soli??? Razem z jej niebotycznymi długami? No, ale zobaczymy, może Putin rzeczywiście zwariował, jak przebąkiwała o tym jego dawna przyjaciółka, pani kanclerz.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Krym jest rosyjskim oknem na Bliski Wschód i w całej ukraińskiej zawierusze może chodzić tylko i wyłącznie o zamknięcie tego okna. Bezpieczeństwo państwa Izrael jest dla Ameryki tak samo ważne jak bezpieczeństwo samego USA. A Rosja wciąż wsadza nos miedzy Izrael a jego sąsiadów i czasami bierze stronę jego oponentów. Rosja i Chiny są ostatnimi bastionami pozaglobalnej sieci. Bez podporządkowania Rosji korona nowego światowego imperium pozostaje niepełna.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie wiem, Panie A. W. Czasami w polityce zagranicznej i wojskowej wuja Sama to, co najgorsze i najgłupsze okazuje się możliwe. Niestety!

Zaś właśnie okazałem się prorokiem!

http://rus.ruvr.ru/news/2014_03_11/JEks-glava-Medzhilisa-krimskih-tatar-viletel-v-Moskvu-na-vstrechu-s-SHajmievim-1472/

Streszczając dla nie znających rosyjskiego; parlament Krymu przyjął dzisiaj deklarację ustawodawczą "O przywróceniu praw narodu Tatarów krymskich i sprzyjaniu ich integracji w społeczeństwie Krymu." Przewiduje się tam m. in. ustanowienie ich języka jednym z trzech urzędowych w autonomii krymskiej, a także korzystne dla nich uregulowanie spraw własności ziemi i ordynacji wyborczej do władz autonomii oraz do samorządów. W tej sprawie trwają ożywione, acz na razie nieformalne konsultacje tatarsko-tatarsko-rosyjskie (tzn. chodzi o autorytety społeczno-polityczne Tatarstanu). Ostateczna ustawa ma być wynikiem ustaleń tych konsultacji.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.